BnS


#1

Witam, otóż interesuje mnie sytuacja owej gry, czy ludzie grają i jak duże jest P2W?
Czy czy inwestując 50/100 PLN miesięcznie, jestem w stanie czerpać przyjemność z end game i czy nie będę bezużyteczny, że ludzie nie będą chcieli mnie drużynie?


#2
  1. P2W jest takie, że aż w oczy kłuje. Jeżeli nie wywalisz grubych tysięcy złotych na sprzęt to endgame’u nawet nie liźniesz przez bardzo długi czas (a nawet jeżeli będziesz grał bez płacenia na 8 altach - najlepiej przygotuj się na traktowanie tego jako 2 pracy - to i tak co chwile wychodzi nowy sprzęt, który zdobywają za pomocą portfela wielorybki, a który przeciętny gracz zdobywa miesiącami).
  2. Sytuacja społecznościowa również kuleje. Ostatnio po raz kolejny połączyli serwery ze względu na małą ilość graczy.
  3. Oczywiście przejść fabułę i pobawić się niezobowiązująco można, ale robienie czegoś więcej w tej grze wymaga drużyny, a najlepiej dobrej gildii (które też mają duże wymogi co do sprzętu przyjmowanych graczy).
  4. PvP 6v6 - zapomnij. Wejście tam na średnim/słabym sprzęcie - tylko do podziwiania widoczków. Tam biegają tylko wielorybki. 3v3 i 1v1 można popróbować, ale większość graczy na drabince to alty tych samych osób.
  5. Gówniany silnik i tragiczna optymalizacja godna prawdziwie ziemniaczanego monstrum, które nawet koło dobrego serwera nie stało (i to na mocnych maszynach).
  6. Społeczność, a szczególnie F8 (lobby) jest bardzo toksyczne - nie umiesz mechaniki - “spadaj noobie”. Jest to bardzo częste zjawisko.
  7. Firma na każdym kroku doi twój portfel. Jeżeli chcesz płacić za grę, to polecam spróbować czegoś z abonamentem np. FF14 lub ESO. Ewentualnie GW2 jako grę B2P.