FFXIV pytania


#11

Kilkadziesiąt osób online PL? Niestety nie w tej grze (abonament).


#12

W WoW’ie takie są, to myślałem, że tutaj też. W jedynych, w jakich byłem, było zazwyczaj może z 5 osób na głosowych, z czego min. dwie wyciszone. To już na moim prywatnym discordzie dziennie siedzimy ze znajomymi w siedem osób minimum ;_;.


#13

@Creepa
A co ma jedno do drugiego? Widzę, że śledzisz dokładnie moje posty jak pewien inny osobnik na tym forum (to chore) :joy: Grałem wystarczająco długo żeby poznać spoko ludzi i z pełną odpowiedzialnością polecić akurat tą ekipę. A to co robię ze swoim kontem nie powinno cię w ogóle obchodzić, pilnuj swoich spraw.

Na Discordzie Mirai naliczyłem dokładnie o godzinie 22:07 - 15 osób czyli kilkanaście osób także nie wiem co ma do tego abonament. Nie zapominajmy, że dzisiaj jest sobota i normalni ludzie też mają swoje życie, wychodzą miasto itd. To, że w pewnych gildiach jest 5-6 osób to nie znaczy, że w każdej. Mirai rządzi! ^^


#14

No ja też się spodziewałem, że znajdę więcej osób z Polski, a tutaj widzę, że tylko parę gildii. Szkoda, że nie ma żadnego discorda dla polaków by łatwiej znaleźć gildie. Ogólnie gram w jedno i drugie po trochę casualowo i oba są fajne.


#15

No i właśnie to jest lekki problem z ludźmi z FFXIV, graja mega casualowo, pojawiają się raz na jakiś czas na komunikatorze dźwiękowym(o ile w ogóle wejdą), często pograją z 3 miesiące, wymęczą max lvl i znikają bez słowa. Trudno stworzyć community jak ludzie są tak mało komunikatywni.


#16

większe Polskie FC (gildie) znajdziesz na 3 podanych wcześniej realmach…jak w gildii jest więcej niż 30+ aktywnych to już ja możesz uznać za masowa :stuck_out_tongue:

Co do raidowania to zależy od gildii…z tego co widziałem to w Mirai jest jakaś ekipa co sobie raiduje w innych nie wiem bo tam nie byłem…był jeszcze static polski który raidowal ale co się z nim stało nie wiem

Ogólnie nie możesz oczekiwać ze w FFXIV będzie polaków tak jak w WoWie bo w Polsce ten tytuł przyjął się po prostu słabo i stąd te braki w ludziach


#17

FFXIV jest specyficznym MMO. Wielu graczy po ukończeniu (ciekawego) wątku głównego, wyekspieniu kilku klas i zrobieniu kilku dodatkowych rzeczy typu: zdobądź miniona/mounta, pograj PvP, kup i urządź sobie domek przestają grać aż do wydania kolejnego dużego patcha/dodatku. Wracają na trochę i znów robią sobie przerwę. W sumie pierwszy raz widzę grę MMO, w której po wykonaniu pewnej ilości contentu (a gra oferuje masę contentu) graczom zaczyna się nudzić, ale jeżeli ktoś celuje np. w rajdowanie na poziomie extreme to wówczas będzie miał tutaj duuużo do roboty. Zobaczymy co przyniesie split serwerów.


#18

No w wowie właśnie my mamy gildie nie jest jakaś top robimy max mythici 16-17 ale jest naw teraz 48 online w grze a na discordzie 40 :X


#19

Przeglądając kilkadziesiąt Discordów różnych FC w FFXIV zauważyłem, że online potrafi być nawet po 60-100 osób, ale na voice siedzi moze 5-10% z tego.


#20

Nie każdy lubi siedzieć na voice chat :slight_smile: ja np tego nie cierpię i jeśli mam rozmawiać z ludźmi w jakimś MMO używam do tego czata gildi w grze. Na czatach głosowych pojawiam się jeśli robiony jest rajd / mass pvp i po prostu wymagana jest komunikacja dla taktyki. Spotkałem w ciągu wielu lat grania w różne MMO sporo takich ludzi więc to, że gildia ma 100 osób online a na voice siedzi 20 to całkiem normalna rzecz :stuck_out_tongue:
Do tego w WoW też jest sporo osób które po ukończeniu obecnego contentu przestaje grać i jest to często spotykane, że ludzie nie płacą abonamentu do czasu kolejnego dodatku bo nie bawi nabijanie achivmentów albo farma golda. Przejdą dungi / zrobią rajdy / poznają stronę fabularną dodatku i w sumie tyle. Skoro i tak przy następnym dodatku pierwszy lepszy wieśniak w nowej zonie da Ci sprzęt podobny do tego z rajdów to po co grindować :slight_smile: i tak go zmienisz w następnym dodatku pewnie przy 1 albo 2 dungeonie.


#21

Zgadza się to już kwestia osobistych preferencji. Jednakże grając np w non-targety typu BnS czy też TERA zatrzymywanie się w trakcie walki na 1-2 sekundy z reguły oznacza zgon. Grając w te tytuły po 3-5 lat napotykałem na jakieś 90% graczy, którzy nie uznawali niczego poza voice chatem. Sam również wolę skupić się na rozgrywce i rozmawiać/tłumaczyć niż pisać elaboraty. Poza tym czat głosowy ułatwia poznawanie innych gildiowiczów. 10 lat temu może i pisanie było ok, ale obecnie uważam, że voice chat to standard :slight_smile:


#22

Zgadzam się też zawsze wolę siedzieć na głosowym i poznawać nowych ludzi. Kiedyś nie każda gildia miała teamspeaka, mumbla lub ventrilo. Teraz praktycznie gildia bez discorda to nie gildia.


#23

Rozsypał się, po 8 miesiącach zabrakło ludzi chętnych do rajdowania (kilkanaście osób przez ten czas się przewinęło) i sił żeby to dalej ciągnąć w tym reżimie grania (odpadania ludzi i szukania kolejnych na zastępstwo).


#24

Sam też wolę komunikację głosową - gildia bez wymogu bycia na głosowym podczas grania lub taka, w której nikt na tym głosowym nie siedzi, nie różni się dla mnie od randomów z którymi np. kolejkuję się na dungeony. Dlatego zależy mi na tym, by znaleźć żywe community - ludzi, z którymi będzie można pogadać podczas grania, bo sama gra nie przekona mnie na tyle, by przy niej zostać, nie ważne jak dobra by nie była. I nie mówię tylko o FF - ja generalnie mogę grać w najlepsze MMO, jakie tylko powstało, ale jeśli mam nieaktywną gildię lub sama gra ma martwe community, to nie spędzę przy niej więcej niż tydzień - dwa.


#25

Problem z FFXIV jest taki, że gra poniekąd promuje taką formę FC. Dlaczego? Otóż dlatego, że FC dostają punkty rankingowe za ilość graczy. Przez to wiele FC posiada aktywnych 10-20 osób, a w sumie jest ich ponad 100 (nieaktywni od ponad roku - tzw. duchy). Dzięki temu wbijają się punkciki i można się pochwalić TOPką w rankingu, która nie jest żadnym wyznacznikiem dobrej gildii.


#26

od kiedy punkty FC są przyznawane za ilość graczy z naciskiem na nieaktywnych ?


#27

Spytaj te wszystkie “Top” gildie, gdzie aktywnych masz kilkanaście osób, a gildia liczy ich ok. 100 :slight_smile:
Pkt. przyznawane są za różne rzeczy (w tym aktywność graczy), ale ilość osób w FC też na to wpływa.


#28

Skąd Ty te głupoty w ogóle wytrzasnąłeś i po co wciskasz je ludziom? XD Ilość osób w FC wpływa na przyznawane punkty? Ale bullshit. Punkty dostaje się za aktywności w grze (Wszystkie: FATE, Levequesty, dungeony/fate’y/misje grupowe, craftowanie, itd.), ale aktywności wykonują gracze w grze, a nie te duchy czy gracze offline. Ilość graczy w gildii nie ma na to żadnego wpływy. Argument “Spytaj te wszystkie “Top” gildie” - W pewnych momentach te wszystkie 100 osób było aktywnych, bo inaczej jak doszliby do gildii? I kiedy grali to też wpływali na rozwój swojego FC, to że przestali grać później nie sprawia, że gildia rozwinęła się do poziomu TOP, kiedy była martwa. Weź się ogarnij i sprawdź to co piszesz, bo wystarczy chwila na google, żeby obalić Twoje wymysły.


#29

Tak się składa, że też miałem 20 osobową grupę i dziwnym trafem przy aktywności 60% wskoczyłem do top 50, a następnie przy 10 osobowej grupie (100% aktywnych) spadłem o kilkadziesiąt miejsc. Ciekawe co? Poza tym gdyby nie to, masowe FC nie używałyby skryptów auto zapraszających do gildii bez jakiejkolwiek rozmowy na priv (mowa o kolosach typu 500 graczy), gdyż nie miałoby to najmniejszego sensu, ponieważ wielu z zaproszonych przestaje grać i zostają jako armia duchów w takim FC.


#30

spamowanie emotek w limsie nie jest zaliczane jako aktywność w grze.
Mimo iż ludzie przestają grać w " mass FC " to nadal przez okres swej gry coś nabili.
Polecam podawać tylko sprawdzone info bo to co piszesz to bzdury.


Tu przykład 8 ludzi w FC weekly 13 / month 24