Komunikat do polskiego community GW2

  1. Swoimi komentarzami sami pokazujecie ile jest prawdy w tym “najprzyjazniejszym” community Guild Wars 2. Toksycznosc sie z was az wylewa.

  2. To, ze ktos wypowiada sie negatywnie na temat gry, w ktora gracie nie znaczy, ze musicie odbierac to personalnie. I jako atak w wasza osobe. Polecam troche dystansu.

  3. Zalecam czytanie ze zrozumieniem. I czytanie pelnych wiadomosci. I nie tylko tego, co chce sie uslyszec. W naszym poscie o odejsciu jest wszystko dosc ladnie wytlumaczone.

  4. Gildia nigdy wczesniej nie odchodzila z GW2. To pierwsze. I zarazem ostatnie odejscie. W pelni przemyslane. Wczesniej zostala zamknieta po prostu sekcja raidowa. I tu znow klania sie czytanie ze zrozumieniem. Gildia wtedy nie odchodzila z gry. Dalej dzialaly takie sekcje jak RP i PvP. A PvE gralo sie na luzie, casualowo, gdyz wsparcie tego trybu przez Anet bylo znikome. I nie bylo potrzeby wokol tego budowac sekcji.

  5. W poscie pozegnalnym i podsumowujacym nasze osiagniecia nie bylo zadnej wzmianki o P2W. Nie wiem skad taka nadinterpretacja. Przeciez to oczywiste, ze GW2 nie jest gra P2W. Niby jak mialaby nia byc? Skoro nie zdobywa sie w tej grze itemow z lepszymi statystykami.
    Aczkolwiek jak wiemy, GW2 opiera sie w glownej mierze na zdobywaniu skinow. Nie bez powodu okresla sie ta gre mianem “Fashion Wars”. Problem polega jednak na tym, ze znaczna wiekszosc ladnych skinow zdobywa sie za $$$. Podczas gdy moim zdaniem nie powinno tak byc. I to niszczy gre. Uwazam, ze dla gracza duzo zdrowszym modelem platnosci jest abonament. Gdyz wtedy placi sie za dostep do gry. A rzeczy w niej dostepne zdobywa sie poprzez robienie contentu. To sprawia, ze gracze faktycznie graja w dany tytul. Zamiast po prostu kupowac to co chca. A potem nie miec co robic.
    Dla przykladu WoW. Tam wlasnie tak to dziala. Sklep z itemkami za $$$ istnieje, tylko caly myk polega na tym, ze w nim prawie nic nie ma. I skiny zdobywa sie robiac content. I daje to poczucie, ze sie faktycznie cos zdobylo.
    Zamiast kupowania jednym kliknieciem tego co sie chce. Takze no - skoro GW2 opiera sie w glownej mierze na skinach. A te kupuje sie w glownej mierze za $$$. To cos tu jest nie tak. Zreszta, prosty przyklad. Sa w grze mounty, tak? Da sie zdobyc skin mounta robiac content w grze? Nie. Sa tylko za $$$ xD

  6. Jak ktos wypowiada sie na temat naszych osiagniec, to warto jednak zrobic przynajmniej research. Zamiast wypowiadac sie dla samego wypowiadania.
    Co jest dosc proste. Wystarczy wejsc na strone gildii, forum, kanal yt, etc, etc. Wszystko jest ladnie udokumentowane. I jasne - nie kazdemu musza one imponowac, dla wielu osob moga byc one bardzo przecietne. Nie ma w tym nic dziwnego.
    Ale nim sie zabierze sie krytyke, to warto chociaz sprawdzic co dokladnie sie krytykuje.

A skoro juz mowa o polskich gildiach GW2. To prosilbym o wskazanie, ktora poza nami robila wypady nastawione na speed-kill, czy low-man juz w 2016 i 2017 roku. Bo o ile pamietam, wtedy polskie gildie unikaly raidow, bo nie potrafily sie zorganizowac, albo robily je ledwo dajac rade. Na styk. Dla przykladu VG.
Jak pamietam, w polskich gildiach nie bylo wtedy zadnej mowy o robieniu go podczas wszystkich faz na srodku. Bez ruszania bossem.
I bez greenow. I bez healerow. Tak samo gorse - o ile dobrze pamietam, polskie grupy robily wtedy grzecznie updrafty.
Jesli sie myle, to poprosze o nagrania z tamtego czasu.
A jesli mowa o low-manach. Jak dobrze pamietam, w momencie, gdy my robilismy Matthiasa w 6 osob, to polskie gildie mialy w ogole problem ze zrobieniem go w pelnym skladzie. Mysle sie? Poprosze o nagranie.
Poza tym. Jaki boss jest do tej pory uwzany za najtrudniejszego w GW2? Dhuum CM.
I jasne, nie zrobilismy go od razu po premierze. Wtedy akurat bylismy zajeci szlifowaniem innych rzeczy. Ale kiedy sie juz za niego wzielismy, to zostal zrobiony. I co warte zauwazenia - nie przy uzyciu kompozycji condi.
Takze nie szlo sie na latwizne. Czesto jednak zarzuca sie, ze nasza gildia zrobila go jakis czas po premierze wingu.
Ok. Ale poprosze w takim razie o nagranie innej polskiej ekipy, ktora zrobila go przed nami. Bylo w koncu duzo czasu, by nas ubiec. Takze na bank sie ktos taki znajdzie. Tak samo nie wiem - vg w 4 osoby, adina w 6, sloth w 3min w 2017, gdzie wtedy polacy grzecznie robili go z healerami i przy uzyciu bezpiecznych taktyk. Dlugo by pisac.

  1. Czesto tez widzialem, ze w komentarzach niektorzy gracze czepiaja sie moich buildow na druidzie. Zarzucajac, ze ide na latwizne, albo ze robie to, bo nie potrafie grac, etc, etc.
    Rozumiem, gdybym jeszcze gral tylko i wylacznie w ten sposob. Ale imo glupie jest zarzucanie mi tego, podczas kiedy w tym samym czasie na thiefie wchodzilem do topki pvp.
    Takze skoro ogarniam thiefa na przyzwoitym poziomie, w pvp, gdzie poziom trudnosci jest znacznie wyzszy niz w pve, to bez przesady, ze nie ogarnialbym druida w pve xD Nie trzeba byc jakims filozofem by domyslic sie, ze robie to w jakims celu.
    Ale cos wam wytlumacze. Otoz widzicie. Problem polega na tym, ze wy patrzycie slepo w mete, czesto nie wiedzac w ogole w jakim celu ona w ogole powstala. Pewne buildy, ktorych uzywacie, sa robione stricte pod
    speed-kille. I na nich sie ich uzywa. I tak - gdy byly w gildii robione speed kille,
    wtedy uzywalem tych buildow. Bo wtedy ma to sens.
    Czym innym jest jednak raid progresowy, nastawiony na first kill. Wtedy gra sie inaczej.
    Czym innym jest low-man. Wtedy w gre wchodza autorskie buildy. A nie te nastawione na speed-kill xDD
    Czym innym jest raid treingowy. Gdzie glownym zadaniem jest nauczenie graczy. I jako support moim zadaniem jest zrobic tak, zeby gracze byli w stanie sie tego faktycznie nauczyc. I to zrobic. A nie egoistyczne granie tylko pod siebie. Jak wiekszosc z was robi. Nie gracie druzynowo, a solo.
    Naskakujac jedynie na innych i obwiniajac ich o wszystko. Zamiast grac zespolowo. Ale no taka jest niestety mentalnosc polakow casuali w GW2. Byle tylko samemu sie nachapac. Zamiast zrobic cos razem. I dlatego od wielu lat trzymalem sie z dala od tego community. I robilem po prostu swoje. Na swoich zasadach.

  2. Osobiscie nie uwazam, zeby gildia zrobila w GW2 jakies mega osiagniecia. Bynajmniej. Zrobilo sie tyle, na ile pozwolila sytuacja. Polskie community w GW2 jest skrajnie. Podkreslam - skrajnie. Casualowe. Np. u niemcow duzo lepiej sie ta gra przyjela i oni maja znacznie wiecej osob nastawionych na
    hardcore granie. Ogolnie w PL jest bardzo duzo dobrych graczy, ale ci gracze jak zastanawiaja sie nad gra, to nie biora w ogole pod uwage GW2. Dla tych osob ta gra w ogole nie istnieje. Nie wiedza o niej. Albo nie chca wiedziec. Te osoby trafiaja do innych tytulow. I to nalezy brac pod uwage.
    W pl nie wytworzyla sie scena pro wokol gw2. I imo nigdy to juz nie nastapi. Stad takie, a nie inne osiagniecia. Pewnych rzeczy sie nie przeskoczy.
    Gdyby sytuacja GW2 w pl byla inna, wtedy z pewnoscia i osiagniecia bylyby jeszcze wieksze. Ale jak w grze niemal kazdy polski gracz to casual, to niby jak z takimi graczami robic takie rzeczy, jak robili qT, albo SC? No nijak. Dlatego osobiscie i tak jestem mega zadowolony, ze udalo sie zrobic chociaz te rzeczy, ktore sie zrobilo.

  3. Hejty w zadnym stopniu nie wplynely na decyzje o odejsciu z GW2. Gdyby mialo sie odchodzic z tego powodu, to zrobiloby sie to juz dawno temu. Bardzo dawno. Nie maja one zadnego wplywu na dzialanie gildii, bo pochodza od osob, z ktorym i tak sie przeciez na co dzien nie spedza czasu. I to nie z tymi osobami sie przeciez gra. Te hejty generalnie bardziej napedzaly nam zawsze ilosc aplikacji i zainteresowanie nami, niz odwrotnie. Odejscie jest zwiazane tylko i wylacznie z GW2. I tym, ze nie widzi sie juz przyszlosci dla tej gry. Mimo, iz Anet pracuje nad dodatkiem (ktory nim sie pojawi pewnie troche jeszcze minie), to szczerze watpie, by on cokolwiek zmienil. A przynajmniej nie w ta strone, w ktora by sie oczekiwalo. Takze ta premiera nie ma zadnego znaczenia. Zreszta. Przypominam slowa Anet, kiedy nazywalo Sage contentem na miare dodatku. Takze rozsadnym byloby sie teraz spodziewac, ze bedzie to dzialac rowniez na odwrot. Dodatek bedzie contentem porownywalnym do sagi. Tylko opakowanym inaczej.

  4. Gildia odchodzi z GW2, ale to nie znaczy, ze zostaje zamknieta. Gildia dalej istnieje. Na ten moment jednak pozostaje po prostu bez gry.

  5. Odnosnie zarzutow, za Xar jest taki i owaki. Zly i niedobry. Pamietajmy, ze stworzyc fake screeny w GW2 jest banalnie prosto. Zreszta, kto w internetach w 2020 jako dowodyczegokolwiek daje SCREENY? xDD To po pierwsze. A po drugie kazda sytuacje warto znac w pelni, a nie jedynie jej wycinek. Czesto trafiali do nas gracze, ktory zachowywali sie skrajnie toksycznie. I byli usuwani. A pozniej stawiali sie w roli wielce pokrzywdzonego. Niejednokrotnie byli do nas wysylani prowokatorzy. I fakt - czasem odpowiedzialo sie takiemu w dobitny sposob, dostosowujac sie do poziomu tej osoby. Byly tez sytuacje, gdzie wysylano do nas osoby z innych gildii, ktore mialy za zadanie zrobic drame. Ale jako, ze bylismy zawsze dobrze zorganizowani, to im sie to nie udawalo. Ale pozniej tworzyli w internetach rozne fejki. Albo przedstawiali sytuacje wyrwane z kontekstu, ktore dzialaja na ich korzysc. Ale jakby pokazac pelen obraz, to wiele osob by sie bardzo, ale to bardzo zdziwilo. O dziwo jednak tez nie widze zadnych nagran audio, ani takich rzeczy, ktore bylyby 100% legitne. I wciaz sa to te same osoby, ktore atakuja. No ciekawe xd Te wszystkie sytuacje imo bardzo dobrze obrazuja to, jak polskie community GW2 jest ‘przyjazne’. Ale coz - bawcie sie dalej w tym swoim bagienku. Juz jednak bez nas. Czas isc do przodu.

  6. Ci co są, badz u nas byli i nie trafiali do gildii, zeby robic w niej dym, a by faktycznie dobrze sie bawic, doskonale wiedza jaka panowala w niej atmosfera. Zreszta wiele naszych wypadow jest udokumentowanych na YT. Wystarczy sobie wlaczyc i posluchac. One bardzo dobrze to obrazuja. Mozna tworzyc jakis zakrzywiony obraz i wmawiac, ze jest inaczej, ale jednoczesnie fakty pokazuja cos zgola innego.

Pare szybkich przykladow tej zuej, toksycznej i nie wiadomo jeszcze jakiej ekipy xD




A wiecej mozna sobie sprawdzic na kanale.

Pozdrawiam :*
Ksar

1lajk

Są ludzie którzy są prostaccy, znają niewiele słów i zachowują się jak małpoludy. Są też wyrafinowani psychopaci, którzy manipulują, oszukują i krzywdzą - jak tylko się da.
I są też ludzie którzy dużo gadają, często zaprzeczając samym sobie, a ich słowotok - w dużym stopniu przeplatany jest przeróżnego rodzaju charakterystycznymi cechami, takimi jak:

  • wszechobecny brak spójności
  • odwracanie kota ogonem
  • unikanie trudnych zagadnień
  • drążenie tego aspektu, który akurat jest sprzyjający.
  • itd… itp…
    Ludzie o takich cechach, najczęściej zajmują się w życiu polityką, akwizycją lub innymi zajęciami, polegającymi na wciskaniu kitu i mataczeniu, w których mogą wykorzystać swoje talenty.

Cóż, mamy tutaj niemalże wzorcowy przykład takiego indywiduum. osoby zainteresowane analizą tego rodzaju osobników, zapraszam do lektury nie tylko tej sporej porcji kitu powyżej, ale także innych dzieł tego autora.

3lajki

Xar chłopie, weź już odpuść XDDD Nie bez przyczyny się z ciebie śmieją od 2012 roku

1lajk

Sama zaczęłam grać w GW2 dopiero jakiś czas temu (i zaliczyłam po drodze i tak sporą przerwę), ale zarówno to forum, jak i grupy GW2 podczytuję od dawna i jestem w stanie stwierdzić, że @Szeptun ma w swoim wywodzie dużo racji. Może to nie jest miejsce na stawianie diagnoz, ale faktem jest, że Aiwe zapracowało sobie na reputację najgorszej i najczęściej odradzanej nowym graczom polskiej gildii (czego sama doświadczyłam, kiedy szukałam ekipy do grania). I robiło to przez lata. Sama z początku podchodziłam do tematu ostrożnie, uważając, że ten hejt na pewno jest przesadzony i uskuteczniany głównie przez ludzi, którzy się do gildii zwyczajnie nie dostali (nie każdy nadaje się do RP). Jednak screeny dokumentujące traktowanie członków gildii przez przywódcę (wszystko można znaleźć tutaj: [Guild Wars 2] Gildia Role Play / Raid / PvP) i opinie osób, które odeszły z Aiwe lub zostały z niego wyrzucone, utwierdziły mnie w przekonaniu, że coś jednak jest nie tak. I gdyby po wyjściu takiej sprawy na jaw przyszła refleksja, przeprosiny i próba odbudowania swojej reputacji, to pewnie publikowanie powyższego komunikatu byłoby zbędne. Nie znam się zbytnio na raidach i mechanikach GW2 (tak, jestem tym okropnym causalowym graczem, którym tak bardzo gardzisz), ale jednak chciałabym odnieść się do paru kwestii:

Ad.1
Nie można przez lata źle traktować członków danej społeczności i potem dziwić się, że nie jest się w niej akceptowanym. Przyjazność community powinna działać w dwie strony. Jeśli jesteś przyjazny, to również spotykasz się ze strony innych z pozytywnym nastawieniem (i tego wielokrotnie w polskim community GW2 doświadczyłam). Jeśli nie jesteś, to nie dziw się, że pod Twoim adresem pojawia się krytyka. To tak logiczne, że aż dziwię się, że trzeba to tłumaczyć.

Ad.2
Obawiam się, że dystans przydałby się tu raczej drugiej stronie medalu. Wiesz, co to znaczy wyjść po angielsku? Wyjść z klasą? To oznacza wyjść po cichu. Pożegnać swoich ludzi i wyjaśnić im powód rozwiązania gildii w danej grze (bo na to zasługują), bez robienia z tego szopki na portalach internetowych, obwiniania wszystkich wokół i pretensji wobec twórców gry, którzy ośmielili się poprowadzić ją po swojemu.

Ad.3
Skoro większość tego postu nie zrozumiała i dodała na jego podstawie własne interpretacje, to oznacza, że albo przekaz nie był wystarczająco klarowny, albo że widać wyraźnie, że intencje autora nie były szczerze. Teraz zastanów się, co jest bliższe prawdzie w Twoim przypadku.

Ad.5
Wiem, że teraz przerzuciłeś się na WoWa i będziesz go z tego powodu wychwalał pod niebiosa, ale to nie jest tak, że w grze abonamentowej możesz zdobyć wszystko, po prostu grając. Tam też jest IS i skiny lub mounty, które możesz kupić jedynie za realną gotówkę. Akurat pod tym względem GW2 ma dużo uczciwszy system, ponieważ gra jest b2p. To oczywiste, że Anet nie utrzyma studia jedynie ze sprzedaży wychodzących co parę lat dodatków i w tym przypadku uważam IS za w pełni uzasadniony. O wiele bardziej przeszkadza mi IS w grach abonamentowych, bo jeśli już płacę co miesiąc za dostęp do gry, to chciałabym mieć równocześnie dostęp do wszystkiego, co ma ona do zaoferowania.

Ad.9
A ja uważam, że hejty miały jednak na to wpływ - już sam Twój post pokazuje, że nie spływały one po Was jak po kaczce. Chwalisz się Waszymi osiągnięciami na raidach - tak jak wspomniałam, nie mnie oceniać, jaką one rzeczywiście miały wartość, bo jako godny pogardy causal nie przywiązuję wagi do speed runów czy taktyki low man. Nigdzie natomiast nie odnosisz się do tego, co było rzeczywistą przyczyną hejtu - wolisz odwrócić kota ogonem i uczepić się argumentu, który mógłby pokazać Was w lepszym świetle, zamiast odnieść się do zarzutów, które przewijały się przez forum od lat. I jeśli doświadczenie z Aiwe w GW2 niczego Ci nie uświadomiło, to w innych grach też będziesz spotykał się z hejtem, nawet jeśli założysz gildię w FFXIV, które ma ponoć najprzyjaźniejsze community na świecie.

Nie piszę tego po to, żeby sprawić Ci przykrość. Nie znam Cię, nigdy z Tobą nie rozmawiałam ani nie byłam w Twojej gildii. Wierzę, że robiliście dobre RP i że w Twojej ekipie byli fajni ludzie. Ale właśnie Twoje zachowanie i dowody, które widziałam na forum, sprawiły, że mimo iż w pewnym okresie interesowałam się roleplayem, omijałam Waszą gildię szerokim łukiem. I podejrzewam, że nie jestem jedyna.

6lajków

Szkoda że nie rozumiesz że ludzie z was leją z racji tego że jesteście po prostu bandą toxiców, którzy uważają się za jakieś elitarne grono. Ile to ssów było jak traktowałeś ludzi? Jesteś ofermą, która przy swoich pieskach z gildii wychodziła na ura bura kozaka, co to będzie rozstawiał ludzi po kątach. Ale tą wypowiedzią pokazałeś, że jakby ci napluć w ryj to byś powiedział że deszcz pada, bo nic do ciebie nie dociera.

Szkoda że już nie będę musiał pisać podań o jakieś debilne rp jak chcę pograć pvp albo pve. To było tak bardzo logiczne, że xd.

PS. W wowie też jesteś znany. Między innymi z tego że byłeś gównianym GMem na sunwellu, gdzie nie potrafiłeś wyjaśnić czemu usuwacie konta =)

4lajki

Co do toksyczności to sam wytworzyłeś tą toksyczną atmosferę zarówno w gildii jak i wokół gildii. Brak szacunku do innych graczy/innych gildii, szczeniackie zachowanie, totalny elitaryzm (grasz tak jak MY chcemy, inaczej kick i jesteś p**da), wymuszenia, a nawet szantaż są na porządku dziennym. W linku który Kraken podała widać tego świetny przykład, a nie był to odosobniony przypadek. Niezbyt sprzyja to tworzeniu przyjacielskiej atmosfery :stuck_out_tongue:

Zresztą, co by długo nie szukać. Jesteście chyba jedyną gildią która spędziła w jakiejś grze 8 lat… a potem zmieszała tą grę z błotem. Po co? Ewidentnie gra nie mogła być aż tak okropna bo czemu byście spędzili w niej aż 8 lat? Wystarczyło zrobić tak jak wasi koledzy z Guardian Brigade - podziękować za wspólnie spędzony czas, walnąć filmik wspominkowy i ewentualnie zaprosić do nowej gry jeśli taka została już wybrana. I to bardzo dobrze pokazuje kto tu jest toksyczny :stuck_out_tongue:

A ten tekst że dobrzy gracze omijają gw2… to nie wina gry, a gildii. Jak ktoś jest dobrym graczem (a nie tylko się za takiego uważa) to nie musi wymuszać na wszystkich wokół by grali pod jego dyktando. Byłem jednym z trzech najlepszych healerów w Neverwinter Online i należałem do sojuszu najlepszych gildii. Pamiętam jak po każdym większym balance patchu z drugim głównym healerem w gildii wspólnie rozkminialiśmy na discordzie buildy. Zawsze mieliśmy wtedy masę “adoratorów” którzy przychodzili posłuchać naszej dyskusji bo te bywały… ciekawe. Wszyscy się zawsze z nas śmiali że to jak słuchać dyskusji o teorii kwantowej, wszystko sami wyliczaliśmy itd. A potem testy. I zbieranie opinii od dpsów i tanków czy dobrze leczyliśmy, czy czuli się bezpieczni, jak nie to w którym momencie itd. Nikt się o nic nie obrażał, nikt nikogo nie zmuszał do niczego. A każdy z nas sam dopracowywał swoje buildy, korzystając z pomocy innych (tak jak np ja z pomocy drugiego healera czy reszty przy testach), ale nie było sytuacji w której ktoś by odmówił raidu/dungeona tylko dlatego że nie grasz tym jednym specyficznym buildem. Ba, wieczorami jak było więcej osób to rozbijaliśmy naszą standardową “klikę” (zazwyczaj wychodziliśmy w dwie drużyny) na 4-5 osobnych drużyn by każda drużyna miała kogoś “kozak” i doświadczonego by każdy miał fajne wrażenia. I braliśmy normalnie nowych graczy bez wymuszania na nich czegokolwiek. Czemu? Bo każdy z nas był dobry. I każdy z nas starał się robić jak najwięcej, a nie szukał wymówki po kątach. Owszem, służyliśmy pomocą w sprawie buildów jak ktoś chciał, ale zamiast dawać suche tabelki to siadaliśmy z każdym z osobna i wspólnie tworzylismy build który by sprawiał frajdę grającemu a jednocześnie jakoś sobie radził bez odstawania od reszty.

Widzicie różnicę w podejściu? W tej gildii nikt nikogo nie musiał szantażować by poszedł na raid, nikt nie obrażał innych i nie wyzywał od najgorszych, każdy starał się pomagać na ile tylko mógł. I to nas wszystkich motywowało i trzymało w ryzach - jak wszyscy wokół dają z sb 100% i kazdy jest miły, to ciężko byś sam nie chciał być równie dobry i równie pomocny.

Kurcze, sam jak dołączyłem do tej gildii to pograłem z miesiąc/dwa, potem wyszedł wielki balance patch. Zacząłem więc rozkminiać sobie powolutku nowy build, pytałem się dps’ów/tanków jak tam oni się czują po swoich zmianach, czy hp im bardziej spada itd by to uwzględnić w swoim buildzie. I wbił drugi główny healer, chwilę pogadalismy i stwierdzilismy że będziemy dyskutować na kanale niżej by nie przeszkadzać wszystkim na głównym, ale jak ktoś chce to może śmiało dołączyć, parę osób dołączyło. Dyskutujemy, i gdy już kończyłem build wpadłem na genialny pomysł. Rozkminiłem “niecodzienny” set itemków który mógłbym wykorzystać do leczenia. Wszyscy sie z tego śmiali i mówili że tylko ja mogłem na taki pomysł wpaść, to zacząłem im tłumaczyć jak to miałoby działać. Wszyscy chwilę się zastanawiali i przyznali “ej, to może działać”. Kupiłem itemki do setu… po za artefaktem, bo okazało się że ten artefakt z setu chodził po niebotycznych cenach na markecie. Stwierdziłem że kij, narazie będę biegał bez niego (w jakimś innym secie), zarobię i sb go kupię. Generalnie co wieczór o 20:00 (i często o 22:00) robiliśmy gildyjne smoki, zawsze przed tą godziną była zbiórka na dziedzińcu w naszym zamku. I kilka dni póżniej przychodzę klasycznie na smoki o 20, a tu coś ludzi wiecej niż zwykle (i to tak znacznie więcej). Nagle lider gildii wywołuje mnie na podest, myślę sobie “po co ta szopka? Innym przydział się zmieniał, ale ja zawsze szedłem na zielonego smoka - byłem jedynym healerem który był w stanie spokojnie utrzymać wszystkich przy życiu na tym smoku”. I nagle lider mówi “Za bycie wzorowym graczem chcielibyśmy ci wręczyć prezent który sądzę że ci się spodoba. Jest to prezent od nas wszystkich tu zgromadzonych” i dał mi ten artefakt na który sam zbierałem. Okazało się że ktoś (do dzisiaj nwm kto xd), wygadał sie że chciałem ten artefakt, ktoś inny rzucił “a może by mu zrobić niespodziankę?”, inni się przyłączyli i każdy dorzucił co mógł. I co najważniejsze : nie było żadnej listy “a, ten dał tylko 1000 diamentów, a tamten 10 000”. Każdy zrobił to dla zabawy czy dlatego że chciał pomóc, a nie z chęci rozgłosu. Wiele z tych osób nawet dobrze nie znałem, ot prosili o pomoc na czacie to im pomogłem bo miałem chwilkę, czy tam poszedłem z nimi na raid. Z jednej strony było mi miło, ale z drugiej strasznie głupio, bo to był tak jakby jeden z najdroższych itemków w CAŁEJ grze. Do dzisiaj mam ten itemek przy sobie z sentymentu :smiley:

Potem to się tak przyjęło że praktycznie co miesiąc kogoś wybierano i fundowano mu jakiś prezent xD. I to fajnie jednoczyło nas jako sojusz, mieliśmy zawsze jakieś wspólne świętowanie/zgrupowanie. Pewnie, można się było denerwować że to wszystko było ustawione, że “nigdy mnie nie wybrali” itd. Ale o dziwo nie było żadnych takich afer, wszyscy zawsze się śmiali i wspominali wspólnie jakieś akcje, czy to z PvP czy PvE. Niby zbiór 7 różnych gildii, a czuło się jakby to była jedna wielka gildia. Było to nawet widać w reklamach naszych gildii - wszyscy reklamowali się jako “sojusz najlepszych gildii”, nigdy jako “najlepsza gildia”. Ba, nawet polecaliśmy nawzajem swoje gildie. Jak np do naszej gildii chciał dołączyć ktoś kto wolał PvP to polecalismy mu gildie z naszego sojuszu które zajmowały się więcej PvP. I odwrotnie - często mieliśmy podsyłane osoby z innych gildii którzy uznali że do nas będą najlepiej pasować. Za to wielki szacunek dla liderów tych wszystkich gildii, bo ewidentnie zależało im na tym by każda osoba dobrze się czuła w gildiach i sojuszu.

Grze daleko było do tytułu najlepszej gry świata, ale zawsze gdy wspominam sobie ten czas to nie mogę się nie uśmiechnąć, a to właśnie dzięki tym ludziom. Pytanie brzmi : jakie Aiwe zostawia wspomnienia innym graczom? Nawet tym co wpadną tylko na miesiąc/dwa?

6lajków

Dodałem jeszcze podpunkt 11 i 12. Do głównego posta.

Ja pooooo prooostu nie wierze w to co przeczytalem. Widzialem juz wiele wynaturzen w gw2 ale niektore widze sa w stanie mnie zaskoczyc nadal :smiley:
Rozumiem ze ktos ma zal
Rozumiem ze ktos ma zal do community i do ludzi ze ublizaja wyzywaja hejtuja itd itd ale… po co pisac tekst do polskiego community gw2 kiedy gildia odchodzi z gry ?
Ale zeby bylo smieszniej … komunikat do polskiego community gw2 na forum …gdzie 90% tego community go nie czyta (z wiadomych przyczyn) xD

Ale mniejsza niech bedzie … Czy Xar winny czy nie winny nie mi oceniac ja swoje zdanie mam i jest moje ale chyba tez nie do konca jest tak ze cale polskie gw2 obralo sobie kozla ofiarnego i go kopie ot tak bez powodu bo co jak co ale w przeciagu tak dlugiej kariery aiwe w gw2 chyba prawda miala dosc lat aby sie wybronila…
Topowosc gildii w low manach/speed runach itd … nie oceniam wyczynow aiwe bo kto gra i raiduje i zna tych bossow wie czy to sztuka czy nie ale… Raidy w gw2 chyba nie sa na tyle czyms donioslym zeby ludzie nagrywali jakies swoje wyczyny.
Baaaa duza czesc ludzi grajacych pvp na wysokich rankach tez ma to w dupie i nie nagrywa bo …gw2 nie jest popularne. Bedac w mdl (Murder Delivery - zawieszona obecnie gildio/community pvp zrzeszajace high/sub high tiery oraz przyjaciol) poznalem mase swietnych graczy pvp jak Ginja, Okinarushi, Lorina/Sergio, Flandre, Sukaya itd i nikt z nich nie nagrywal swoich osiagniec pomimo ze to jest/byla top 20 EU?
To ze ktos czegos nie nagrywa nie znaczy z automatu ze sa ciency tylko ze roznica jest taka ze ktos probuje na sile zainteresowac swiat swoimi niby osiagnieciami a inny nie musi tego robic bo swiat wie ze ten ktos jest swietny.
I dalej kolejnym dosc zabawnym jest ze szczycisz sie Xar swoja gra thiefem (nie ujmuje bo grasz nim bardzo dobrze) i oczywiscie nie umknelo mi ze masz’knight of the arena’ tylko (moge sie mylic ale Ty znasz juz prawde) czy Ty czasem nie grasz thiefem od zawsze? Ile lat 6-7-8? I zdobywasz tytul 101-250 tabeli EU w czasach (jak sam powiedziales w ktorejs wypowiedzi) kiedy najlepsi gracze pvp odeszli?.. Jezu…
Kolejna rzecz - byla masa gildi community itd ktore byly bardzo dobre w tym co robily. I roznica miedzy naprawde dobra gildia a taka ktora chce uchodzic za taka jest taka ze do tej pierwszej pomimo hejtu ludzie wala drzwiami i oknami a ta druga spamuje annonse na czacie mapowym ze ich gildia rekrutuje (kto w temacie ten wie o co cmon).
Naprawde zycze Ci powodzenia w WoW niech Ci sie gra ponownie jak najlepiej ale tak na przyszlosc i na zycie tez - troche klasy. Jak odejsc to po prostu odejsc. To tylko gra ktora jak kazda predzej czy pozniej zdechnie a razem z nia wszystkie wielkie acc tej gry. Nie warto probowac udowadniac swiatu czego co za jakis czas i tak nie bedzie istniec

PS; i tak na koniec - najbardziej mnie bawi jak ktos jedzie na gre (slusznie czy nie slusznie nie wazne) w ktorej spedzil ostatnie 8 lat swojego zycia. To troche glupio poswiecic 1/3 czy tez 1/4 (nie wiem ile masz lat) lat na cos takiego. Ja wlasnie dlatego zrezygnowalem z WoW bo nie chcialem po prostu uznac za XXX lat ze zmarnowalem ( w sumie kazda gra to marnowanie czasu) swoj czas na cos co nie do konca mi pasowalo :]
Ale nie martw sie to jest typowe i zostalo opisane juz dawno w psychologii tj to ze jak w tym przypadku ktos zmienia tytul to staremu tytulowi przypisuje te najgorsze cechy i jedzie po tytule wlasnie po to zeby usprawiedliwic swoj wybor przed samym soba i jezeli jest taka potrzeba przed innymi. Niejako chce byc ponad tym i byc “lepszym” od innych. Nawet jezeli odbywa sie to na poziomie tylko jego wlasnej swiadomosci - ja tego nie wymyslilem tak jest (chyba 1 albo 2 rok psychologii spolecznej takie rzeczy przekazuje). Daj spokoj ten komunikat nie wywarl chyba na nikim takiego celu jaki sobie zalozyles piszac go. Niestety jest to pozegnanie sie w kiepskim stylu.
Bardzo przypomina to sposob w jaki odszedl z gw2 Bik (Ze Snake) po przepieprzonym duelu z Hizenem ktory na bank widziales. W miedzyczasie zrobil filmik usprawiedliwiajacy niejako swoja decyzje o odejsciu gdzie np zamiescil jak Rom nasmiewa sie ze skilla rangera Axe 5, czy jak sie denerwuje Jaw grajac holo vs mirage w starej mechanice z 2x dodge na pvp czy niejako jak “NashGotSuperlucky” wkutwia sie ze przepieprza swoim warriorem (na marginesie Nash nie wyszla nigdy z ratio 1400). I tak niestety zrobiles tez i Ty. Szkoda
Trzymaj sie narazie i powodzenia

3lajki

Thiefem od zawsze? Nie, nie. Ja zaczalem thiefem grac Okolo 2016. Nie pamietam dokladnie.

Tytuly to rozne sie mialo na przestrzeni lat. Czesc moich kont w GW2 sprzedawalem, takze na obecnym koncie ktorym gram nie mam ich wszystkich. Te tytuly zdobywalem juz tez wczesniej. W sezonach, ktore faktycznie mialy znaczenie. Nie przypominam sobie, zebym sie jakos wielce szczycil tym, ze zdobylem ten tytul w ostatnich sezonach. Hm. Nie wiem skad takie info. Zreszta ja ostatnich sezonow pvp w gw2 nie traktowalem juz powaznie. Pvp gralem/gram tylko i wylacznie ze wzgledu na streamy. Bez streamow, wcale bym juz pewnie od dawna nie gral.

I ja tez nie uwazam btw, zebym jakos jechal po gw2 czy cos. Bez przesady. Zwracam jedynie uwage na rzeczy, ktore mi sie nie podobaja. I ktore przyczynily sie do tego, ze postanowilem, iz gra nie jest juz odpowiednia dla gildii. Ale jak cos jest dobrego, to nie mam problemu z przyznaniem tego.

Ach. I tak. Snake’a oczywiscie pamietam. Szkoda, ze usunal wideo zegnajace sie z GW2. To bylo zloto :smiley: Imo ludzie zbyt przezywali jego osobe. Zamiast podejsc bardziej z dystansem.

a pozostałe 10% ma zapewne takie podejście jak ja, czyli “jakaś drama z prawie martwego crapu, więc w sumie nic mnie to nie obchodzi” ;p

nie no żartuję, bawcie się dobrze…

1lajk

Tez ponownie zwracam uwage na jedna rzecz. To, ze zaznaczam minusy GW2, nie znaczy, ze nie doceniam plusow tej gry, ktore ona tez ma. Bez przesady. I to, ze koncze z prowadzeniem gildii w GW2 i z czasem bedzie sie szlo do innej gry, to nie znaczy, ze ja personalnie nie mam zamiaru WCALE grac w GW2. Gdzie bylo to powiedziane? No nigdzie. Chodzi tylko i wylacznie o gildie. Bo dla niej w tej grze nie ma contentu. Ale jak najbardziej okazjonalnie pewnie bede wchodzil do GW2. I je streamowal. Raczej nie pve, bo ono jest imo w tej grze zalosne. Aczkolwiek pvp pewnie sie postreamuje. Bo czemu by nie. Pewnie nie bedzie to czesto, bo inne gry traktuje w tym momencie jako swoje glowne. A Gw2 bedzie bardzo na uboczu. Ale still.

Mam wrazenie, ze wiele osob bardzo nadinterpretuje pewne rzeczy. I czyta to, co chce przeczytac. Zamiast skupic sie na faktach.

Jeśli już o skupieniu się na faktach mówimy, to ja bym chciała zobaczyć dowody na to, że przedstawione w podlinkowanym przeze mnie wątku screeny są nieprawdziwe. Bo ciekawe jest to, że we wspomnianym temacie nie wspomniałeś o tym ANI SŁOWEM, a podnosisz ten argument dopiero rok później,. Gdyby screeny naprawdę były przerobione, to już dawno by ich tu nie było, bo po przedstawieniu dowodów zostałyby usunięte z forum. Zresztą Twój poziom i kultura wypowiedzi z tamtego wątku też pozostawiają wiele do życzenia. Bardzo wiele.

1lajk

Beka, ssy sfingowane, każdy się uwziął na biednego xara xd Miej ty troche godności buraku.

1lajk

Ja tylko odniosę się do punktu 5 dotyczącego P2W w GW2.
W WoW jest trochę rzeczy w IS (mounty czy pety- które są wysoko w rankingu) i nie ma możliwości zdobycia tego bez wkładania prawdziwej waluty.
Jeśli chodzi o GW2 to nie wydałem nawet złotówki a skinów trochę nałapałem. Przecież tam walutę do IS idzie kupić bardzo tanio za złoto w grze. Nie ma z tym żadnego problemu, zawsze było mnie stać na to co chciałem a nie spędzałem w tej grze dużo czasu.
Więc jak już chcesz się z jakiejś gry naśmiewać, bo ma skiny, które idzie zdobyć tylko za $ to WoW bardziej się do tego nadaje :stuck_out_tongue:

1lajk

Następnym razem jeżeli masz zamiar się do czegoś odnosić i sugerować z czego się naśmiewać to zasięgnij lepszych informacji, bo akurat token w WoWie, który się kupuje za golda w grze można wymienić na miesiąc abonamentu albo 13 euro salda battlenet i potem kupować nie tylko pety, monty i inne duperele ale również usługi jak zmina nicku pstaci, przeniesienie na inny realm no i same dodatki. Wiec jeżeli ma się smykałkę do handlu można grać w 100% za darmo. Nie dotyczy to tylko zbiórek charytatywnych, ale to raczej oczywiste.

2lajki

mounty z IS w wowie wysoko w rankingu? po co zaklamujesz rzeczywistosc czlowieku?
wysoko w rankingu to jest Invisible, Spectral tiger, czy 200+ innych mountow
mounty z IS to ZADEN prestiz w wowie

3lajki

Powiem krótko, jestem na tym portalu parę ładnych lat i od zawsze miałem luźne podejście do tego co tutaj się działo (chodzi mi teraz o forum) śmieszkowałem, trollowałem itd. Bo co mnie obchodzi banda randomów, stulejarzy którzy spuszczają się stukając w klawiaturę. Ale szanuję za to, że chciało Ci się tyle pisać (i tak przeczyta to tylko 5% osób które tutaj wejdą)

:sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile:
o to właśnie chodzi.

Czasami sobie myślę, że przydałby się taki Thanos i jego pstryknięcie.

Podsumowując:
Nasza teraźniejszość wynika z naszych cech narodowych (mających potwierdzenie w naszej historii), tj. pełnej autonomii myślenia (słusznej) oraz wrodzonego poczucia, że nie ma takiego autorytetu czy takiej rzeczy, z czym się nie dyskutuje. Z genetycznego założenia, które mamy, że obalić można wszystko, czy to będzie flaszka czy władza, czy konstytucja taka albo inna. My nie umiemy rozmawiać i dojść do konsensu, doskonale natomiast umiemy się obrażać i… pozostać przy swoim niezmienionym stanowisku.
Co więcej, pokutuje w Nas to, że nawet, gdy dojdziemy do „konsensusu”, to i tak zamiast skupić się na tym, że WYGRALIŚMY konsensus, to każdy z jego uczestników raczej będzie się skupiał na tym, ile musiał ustąpić, zatem, ile przegrał… To jest esencja naszej narodowej mentalności.
Dziękuję za uwagę. Pozdrawiam.

@Hardy1
Ja się nie naśmiewam. Jedynie zwracam uwagę na to, że w WoWie nie jest lepiej jak GW2. Wręcz przeciwnie, dużo trudniej tam nowemu kupić coś z IS.
Spędzając identyczną ilość czasu na GW2 oraz WoW nie byłem w stanie w WoW zarobić na abonament a w GW2 nie miałem problemu by brać co ciekawsze, nowe skiny z IS. Powodzenia też z zakupem takich mountów jak Spectral Tiger czy innych, dawno wycofanych (sporo jest mountów/wyglądów już praktycznie nieosiągalnych dla nowych).
Za darmo to nie ma nic. Ktoś ten token musi wcześniej kupić za 2x tyle.
Jak dla mnie ten cały p2p system w WoW jest beznadziejny. Płacisz co miesiąc abonament oraz co 2 lata za pudełko by NIE mieć dostępu do wszystkiego. No, ale co kto lubi. Dużo by pisać, nie jest to miejsce na to.

@KolegaJezusa
Ten myślnik był do petów… Masz w WoW pety do walk (takie pseudo pokemony) i one maja różne ataki/statystyki/żywioły. Te z IS są czasami mega mocne (przykład? Lil’ Ragnaros, który jest top 1 petem pod względem ataku).

ale o czym tu dyskutować jak wow na poziomie gameplay’u jest 1000x lepszy niż to gówniane Guild wars 2… koniec dyskusji dla mnie bo gw2 jako gra to jest po prostu crap

Mnie tylko zastanawia czy za 10 lat jak przeczytacie wszyscy te pierdolenie, które uskuteczniacie tutaj to będziecie z siebie zadowoleni xD