MMO dla "niedzielnego" gracza

Pozwole sobie skomentowac te wynaturzenia :wink:
Grales 4 lata w umierajacego crapa? To dopiero trzeba nie lubic samego siebie. Czy jestem fanboyem? Tak bo lubie grac w co lubie i co ma potencjal a w gw2 akurat pvp jest obecnie najbardziej ogrywanym przeze mnie contentem.
Gra umiera - to wytlumacz fenomen ze gra majac model b2p(i f2p wanili) bez sklepu p2w nadal istnieje i jest rozwijana poprzez darmowe dlc a dodatki byly tylko 2 hmm? Czyzby AN pompowala w gre z wlasnej kieszeni? Akurat co jak co ale z tym to trafiles ze chu@ :wink: i na koniec tak mam misje wabic kilku graczy na rok zeby gra przezyla ;D ku@a boki zrywac

GW2 raz na rok update z 2 questami i jednym raidem. Dobra gra :smiley:

Juz tak pomijajac to czy gw2 umiera czy nie to troche smiesznie mowic ze grales w cos 4 lata i nie polecac gry xdd. Sam gram od premiery i masz troche racji, gra troche podumarla i czasem nie za bardzo mam co w niej robic ale kurła, dla nowego gracza to przeciez tam jest taki pierdylion contentu ze glowa mala. Jak bedzie nawet mial co robic przez miesiac na f2p to chyba dobrze, potem moze isc na classic WoWa.

I jak juz mowimy o ESO to nie zapominij wspomniec o patykowym systemie walki i animation cancelach ktore wygladaja jakby Twoja postac dostawala udaru. ESO jest genialna gra ale combat ssie gale mocno, a niestety jesli combat to 2/3 gry to mamy problem.

A ja Ci polecę PoE albo D3… Nie ma dobrych MMORPG na rynku… Chyba, że Wow… Tam masz updaty, patche i dodatki w miarę równych odstępach. Duży kontent itd. Reszta to tylko próba stworzenia konkurencji… I nie jestem FanBoyem, nigdy nawet nie grałem w WoWa. Kwestia też taka, ile tego czasu dziennie masz… Osobiście… Gram tylko po 21.30 jak już córeczka zaśnie. Czasami do 23 czasami robię sobie dzień dziecka i siedzę do 1w nocy. Ale gram tylko w PoE. Grałem w Closers i D3… Ale to są moim zdaniem gierki typy “kurła Młoda płacze, trzeba ją uniuniać do spania…” poczym wracam do kompa, postaćezy martwa a ja mam w dupie, że exp stracony.

https://wiki.guildwars2.com/wiki/Release

Rly ? to chyba cos bledne dane masz :]

To może zamiast Globala L2 / L2 Clasic zainteresuj się jakimś dobrym privem który jest na starszych kronikach i ma dużą ilość online. Bawić się można dobrze na serwerach gdzie jest 2-3k ludzi online.
Że donacja? no cóż na globalu też :smiley: sam grałem na priv Abyss ale to było z 12-14 lat temu i mimo, że online było średnio 2k ludzi to było z kim grać i z kim walczyć.

wyluzuj, żyłka Ci pęknie. Fanboy - osoba patrząca bezkrytycznie a nie “gra w co lubi”. Każdy wie, że choćby a.net Ci dom zabrał to byś ich chwalił za gw2.
Gw2 to średnia gierka, pvp mocno casualowe. Gearowanie to nic ciekawego, end game nikły. Jeżeli nie zależy Ci na fabule to szybko sobie ogarniesz pvp i będziesz mógł grać.
Najbardziej ciekawe pvp ma obecnie bdo(no widowiskowe też jest, ale wymagające umiejętności), chociaż ja zagrałem i mnie nie porwała sama gierka. Jednak ja jestem chory na wowa, który sobie umiera i też nie mam w co grać. Czas chyba wrócić do teso albo spróbować final fantasy. Gw2 to były moje najgorzej zainwestowane pieniądzę, chociaż od premiery wiele się poprawiło, sprawdzałem.
Gw2 jest specyficzną gierką, albo się kocha albo nienawidzi.
Edit: Ktoś Ci tam wowa poleca, nie słuchaj. Wow ma obecnie rzadkie patche i szykuje się kolejna przerwa, blizzard sobie ostro w kulki leci ostatnimi laty, wow się zmienił.

2lajki

Co do GW2. W Pvp brakuje bardzo takich battlegroundów jak w Wowie, że 20 vs 20 albo 30 vs 30 może 15 na 15 też, bo to 5 na 5 jest trochę biedne.
Wvwvw gra się tak sobie.
Najbardziej wkurwia w tej grze jak bardzo jest przekombinowana.
Na każdą pierdołe achivement, nawet na mounta na wvwvw musisz zrobić achivementa dość upierdliwego.
Nic w tym gw2 nie jest normalne czy wygodne, łażenie po mapach za hero pointami czy masteries przyprawia mnie o szał, żadnej przyjmeności za bardzo. Fabuły nienawidzę robić a przynajmniej nie w formie jaką anet przedstawia, a “muszę” żeby sobie odkryc najnowszą mapę i mounty, na co jest w pizde tych questów.
Żeby jeszcze było śmieszniej to wszędzie jest wszystkiego napierdolone, walut ze 20, nie idzie dojść co do czego, tu trzeba achievement, tu zrobić cośtam, tu nasrać se do ryja.
Jedyne co jest dobre w tej grze, to model płatności, wychodzi bardzo tanio.
ESO zrobili grę, potem pocieli na kawałki i co 3 miesiące jest dodatek za 200 złotych, super.

2lajki

Wow, dawno nie widziałam takiego hejtu na GW2, gdzie wyście się chowali przez tyle czasu?
Osobiście też nie jestem fanką GW2 i też grało mi się w nie średnio, ale żeby znowu nazywać go ch*** gierką to lekka przesada. Zresztą no nie czarujmy się - rynek MMORPG jest konający, więc nie mamy co liczyć na nic lepszego. Dla “niedzielnego gracza” GW2 akurat będzie całkiem spoko.

TESO też nie polecam, bo jak było napisane wyżej - tną sobie gierkę na 20 DLC i każde po 80 zł albo 200 zł (te tzw. “dodatki” z jednym nowym regionem, łaaał). W sumie to bardziej symulator kupowania DLC, niż gra MMO (zwłaszcza, że większość contentu robi się solo ;D)

Pewnie zaraz zlecą się tutaj fanboje TESO i zaczną wypisywać, że to nieprawda, że można DLC kupować za golda w grze i blablabla. Miejcie nauszniki w pogotowiu.

No tylko teraz znajdź alternatywe
Gw2 - wkurwia
Eso - skarbonka bez dna
Wow - abonament, co jest idiotyczne
BDO - no jedną prace już mam
FF któreśtam (chyba 14) - też abonament

W co grać panie premierze?

Ja gram ostatnio w single playery i gierki mobilne (na emulatorze BlueStacks). Dawno zarzuciłam szukania “MMO Marzeń” bo takie nie istnieje. W sumie chciałabym żeby wróciła moda na MOBA, ale raczej nie mam co na to liczyć - bo te gierki najbardziej mi odpowiadały i nie były p2w.

Niestety teraz jest moda na Auto Chessy, które też mi nie leżą podobnie jak battle royale. Może za dwa lata moda zmieni się na coś ciekawszego, ale MMO to raczej nie będzie :smiley:

1lajk

No jedynie sensowną opcją teraz są privy do Wowa, które wbrew pozorom dobrze działają, dużo ludzi gra i długo stoją

Ten wpis został oflagowany przez społeczność i został tymczasowo ukryty.

no wypadaj chodząca reklamo. Tibia to największy crap o którym się nawet nie wspomina obok takich gier jak teso/gw2/wow/finalfantasy.

Tylko dlatego, że wypadają przy niej miernie :slight_smile:

Czy ja wiem? Tibia żyje drugim życiem. Jak ktoś nie lubi 3d grafik, chce coś na słaby komp to tibia daje radę… Jest jakiś 99999999 innych mmo, które wypadają gorzej od tibijki ^^.
Na rynku jest maksymalnie z 20 mmo, które warto wspominać i warto brać pod uwagę i tibia jest jednym z nich… :stuck_out_tongue:
Oczywiście nie jest tak topowa jak eso, gw2, wow, ff14, bdo ^^

Abonament to jest luksus jeśli chcesz pograć jak człowiek wydając możliwie najmniej pieniędzy w mmo. Jak nie abonament to 4x droższe dodatki w Tesco albo p2w w 95% innych MMO. Czy w ffXIV pvp “nie istnieje” bo jest mało systemów i jest dla większości mało rozwinięte ALE grane czy wogole nie jest grane? Jest tak może otwarte pvp czy to rarytasy tylko w bdo L2 i metinie? Nie miałem nigdy stycznością z ffXIV ale z filmików mi się podoba w zasadzie. No i z tego co wiem ja się bardzo dobrze jak nie najlepiej teraz

W gre b2P mogę jeszcze grać ale abonament to zdzierstwo i koniec.

Większość fajnych gier będzie miało abonament :P.
Niestety… Usuwając abonament zapominamy o jakiś 80% gier z listy fajnych xD
Ale z dobrych wiadomości abonament w większości produkcji jest wartości 2-3 kebabów, więc zazwyczaj wychodzi to na zdrowie :).

Przecież gry z abonamentem są aktualnie tylko trzy - WoW, Final Fantasy i Ultima Online. Więc raczej słowa “Usuwając abonament zapominamy o jakiś 80% gier z listy fajnych xD” są stanowczo przesadzone lol. To tylko 3 tytuły, z czego tylko dwa tak naprawdę oferują coś sensownego (Ultima to jest tak straszny oldschool, że naprawdę trzeba urodzić się w latach 70 by się nią zachwycać).

Chociaż twórcy gier by chcieli żeby p2p było najpopularniejszym systemem płatności, to niestety takowym nie jest i raczej nie będzie, chociaż “abonamenty” w formie np. Origin Access ostatnio wracają do łask, niemniej nie widzę by robiły jakąś ultra furorę, że ludzie tylko na nie się przerzucają.