MMORPG dla dwóch graczy

Ze znajomym napadła nas ochota na wspólną grę w jakiegoś MMORPG.
F2P i P2P, nie chcemy B2P.
DLC/Dodatki za darmo/w pakiecie.
Sam grałem w masę MMO i za każdym razem jak do jakiegoś wracam lub próbuję nowe to wychodzę po 2h bo “to już było”. Co do znajomego, on ledwo co miał styczność z grami MMO więc bierzcie to pod uwagę (żadne wymagające 10h dziennie).
Wolałbym omijać tytuły gdzie stoisz w miejscu i spamujesz skille aż mob padnie, typowe latanie od NPC do NPC bez żadnego “pomiędzy”.
Wypiszcie tytuły polecane (mogą być z opisem zalet ale nie trzeba).
Dzięki.

Gw2. Śmieszne, kolorowe, dużo się dzieje. Ciekawe questy, dungi, bicie mobków… Na mapach co chwila wyskakują “eventy” czyli zaczyna się coś dziać np. trzeba eskortować jakąś karawanę albo coś zabić i wszyscy gracze się wtedy do tego miejsca zbiegają i robią te eventy razem. Otoczenie żyje, npc łażą, ruszają się, podczas questów coś robią.

Do tego wieść niesie, że nadaje się do casuali, bo nie twórcy nie dorzucają co 5 minut nowego eq, przez co jak nie będziesz wchodził do gry przez 3 miesiące, to nie dasz rady z lepiej “ubranymi” na pvp.

Podstawka za free, jak się spodoba to można kupić dodatki za 29 euro (cena za dwa dodatki) i to tyle jeśli chodzi o opłaty.

Problem z GW2 jest taki że system skilli jest dla mnie wielkim minusem, nie lubię jak mam nową (lepszą) broń i nagle zmienia mi cały pasek skilli.

To może ESO? Miałoby pewien kompromis ze skillami - część jest od broni, ale duża część z klas i organizacji do których należymy (tych fabularnych, nie chodzi o gidlie). Sama w to dużo grałam. Gra nastawiona na dobrze rozpisane questy i lore, są nawet spoko dungi do robienia z innymi. PvP też się znajdzie. Jest skalowanie poziomów, więc osoba niezaznajomiona z MMO nie będzie się czuła od Ciebie gorsza (zresztą w GW2 też).

Grałam w to z przyjacielem i sporo radochy było ze zwiedzania świata i wspólnych “przygód”.

Tylko jak wspomniałem, nie chcemy B2P. Ale dzięki za propozycje.

W grach ze skalowaniem (TESO, GW2) jest taki plus że jeśli kumpel gra np mało, albo leveluje powoli - a Ty więcej i odskoczysz levelem - to nadal możecie razem grać pomimo dowolnej różnicy levelowej.
To ogromny plus - wiele razy miałem problem w grach MMO że znajomy miał inny level i razem nie mogliśmy za bardzo grać.

P.S.
Oczywiście nie chcecie B2P i w ogóle, więc tak tylko napisałem.
Swoją drogą ciekawe czy jakieś inne gry oprócz TESO i GW2 - mają skalowanie.

Wątpię żeby była taka sytuacja że któryś z nas odskoczy levelem.

To tylko problem levelowania czyli lvl cap masz w przeciagu tyg-2 tyg czy 3 jak ktos nie gra zaciekle Potem masz eq tylko pod 80 lvl i zasadniczo kupujesz craftujesz (np exo lub asc) z ukladem afixow i samym rodzajem broni jaki Ci pasuje bo lepszej broni juz nie bedzie tzn nie znajdziesz pozniej lepszej broni od jakosci ascended (lub dla dorabiajacych sie exo).

Może głupio to zabrzmi, ale Tibia pasuje tutaj idealnie. Miliony tutoriali z których nowy gracz może się wszystkiego dowiedzieć, społeczność, wbrew pozorom, teraz jest na wysokim poziomie, zawsze jest ktoś gotowy pomóc z misią lub questem, wystarczy na world chat napisać.
Zawsze jest co robić, w zasadzie teraz jest tego tyle, że nie wiadomo za co się złapać.
Polecam chociaż spróbować :slight_smile:

Może i nie jest to mmorpg w czystej postaci ale może Dauntless was porwie :smiley:

1lajk

Tibia odpada, mamy 2-3h dziennie na grę. Jak mam sobie pomyśleć o skillowaniu to mnie skręca, nawet offline training przez tydzień zanim będzie można spokojnie expić.

Graliśmy przez parę dni zanim nas monotonia dopadła.

W takim razie czekajcie na New World :wink:

Celujecie na pewno w dobry gatunek? W sumie napisałeś, że grałeś w masę MMORPG i żadne ostatnio Ci się nie podoba. Może zmęczenie formułą?

Zaproponowałabym Warframe, za darmo, rozwijane, dynamiczne, mocno inne od typowej “magii i miecza” (w sumie bardziej kosmiczny looter shooter z elementami rpg), można skoczyć ze znajomkiem porobić misje, ale znowu sam początek gry to jakieś 200 godzin.