MMORPG na lata

@Khazra
Piszesz fanbojskie bzdury. Każdy kto uważa że jego gra jest pod każdym względem lepsza od innych gier - jest niepoczytalnym wariatem.
Pomijam już fakt że autor wątku, wyraźnie i dość zdecydowania odrzucił WoWa.

@Varkir
Jak się czyta twoje oczekiwania to rzeczywiście Guild Wars 2 wydaje się pasować idealnie. ma chyba wszystko to czego potrzebujesz, włącznie z systemem płatności, proste B2P + spokojna farma reszty rzeczy.
No ale niepokoi trochę to że już grałeś w GW 2 i Ci się znudziło.
Zawsze jak ktoś pisze coś w rodzaju:
“Gra bardzo mi się podobała, ale po jakimś czasie znudziła”
to mi się przypominają słowa mojego mistrza, Tyriona Lannistera:
“Wszystko co powiesz przed “ale” - nie ma znaczenia.”

Tak czy siak, ja także bardzo polecam Guild Wars 2, ze względu na to że najbardziej chyba pasuje do twoich oczekiwań.
Jak Guild Wars 2 wychodziło 8 lat temu, to słyszałem o niej różne rzeczy, że nie ma świętej trójcy, że każdy gracz może w dowolnej chwili robić wszystko, że nie ma znaczenia jaką klasą grasz, bo każda robi to samo i że w ogóle kiepsko, więc nie dałem szansy tej grze.
Teraz po latach dałem i trochę mi głupio że dopiero teraz.
Jak chcesz dać szansę tej grze jeszcze raz, to chętnie np pomogę Ci powrócić, w sensie że np możemy pogadać przez komunikator grając razem przez kilka dni. Bez zobowiązań, po kilku dniach możemy się na siebie wypiąć, ale taka pogadanka może pomóc nam obu, każdy czegoś się dowie i ewentualnie zweryfikuje swoje nastawienie do gry.

edit//
Jeszcze parę komentarzy dodam. :wink:
Ciekawa jest kwestia korelacji trybów solo i party/większe grupy. W większości gier jest chyba tak że te tryby nie są dobrze zbalansowane a wręcz można powiedzieć że się nie lubią i jeden z nich jest traktowany po macoszemu.
Chodzi o to że albo gra traktuje żle graczy solo i wspiera głównie granie w party.
Albo przegina w drugą stronę (patrz TESO) Tak czy siak, generalnie chodzi o to że w grach MMO - nie ma fajnego balansu między tymi trybami.

Wydaje mi się że w Guild Wars 2, sytuacja jest trochę inna. Weźmy np formę eventów w GW 2:
niby grasz sam, ale prawie zawsze ktoś Ci pomaga, niby nie masz kontaktu ani party z innymi, ale często komuś pomagasz. Np ja wczoraj podczas eventu z “lądowaniem remnantów” biegałem dookoła i wskrzeszałem innych graczy. Myślę że GW 2 oferuje coś unikatowego, określiłbym to jako:
“subtelne, nienachalne ale jednocześnie bardzo uparte i częste próby pogodzenia ze sobą dwóch odwiecznych wrogów - trybu solo i trybu party”

Reasumując:
Grając w inne gry MMO (tu wpisz większość klasyki z WoWem na czele) - czułem się wykluczony jako samotnik, albo zbyt samotny (jak w TESO) A w GW 2 jest jakoś inaczej…

4lajki

Nie ośmieszaj się :sweat_smile:
Ja dopiero rozpocząłem swoją przygodę z WoW’em więc jak mogę być FanBoy’em? Po prostu mówię jak jest.

3lajki

No tak, rzeczywiście ten argument “wyklucza” bycie niezrównoważonym. :rofl:
Poza tym, żeby być fanbojem nie trzeba być weteranem gry, wystarczą predyspozycje do przesady i popadania w skrajności.

5lajków

Ten wpis został oflagowany przez społeczność i został tymczasowo ukryty.

Ten wpis został oflagowany przez społeczność i został tymczasowo ukryty.

@Khazra
Wielce żem rad mogąc czytać twórczość Waszmościa. jestem pod ogromnym wrażeniem kunsztu z jakim władasz słowem.
Logika jaką zdajesz się kierować Waszmość, twoje wnioski i tok rozumowania wręcz przytłaczają mocą trafności.
Zaprawdę tak mi głupio… :rofl:

5lajków

Nie chcesz grind-ować i nie chcesz płacić… Ziomuś, nie można mieć ciastka i je zjeść…

4lajki

Archeage…
Tak ja wiem ze ma skopana reputacje niestety zgodze sie ze kiedys grało sie tragicznie
Teraz ! Teraz jest lepiej nie najlepiej ale o wiele lepiej, masz wszystko za free plus możliwość dostania mountow gliderow z passa ktory robi sie latwo
Największy minus to podejscie bo kazdy chce byc competetive ale zeby dobic Gear na normalne pvp to trzeba pograc z pol roku. Nie ma co marzyć o dogonienu ludzi grajacych 12h dziennie od startu gry i tak jest w kazdym mmo
Polece jeszcze EvE i Albiona

kazda z tych gier wymaga czasu… niestety nie da sie grac w dobre mmo myslac ze mozna miec wszystko w rok
plus te gry zwykle maja lata na rynku wiec dogonic topke sie nie da

Moim zdaniem takie MMO nie istnieje. Czytając to co napisałeś masz już całkiem spore doświadczenie w grach MMO. Nie ma MMO idealnego ale jest kilka MMO dominujących rynek w różnych aspektach. W rzeczywistości jak chcesz mieć najlepsze doświadczenia na rynku MMO to jesteś skazany na skakanie między tytułami kiedy ten w który aktualnie grasz już Ci się znudził. Tak oto możesz np. grać miesiąc w GW2, znudziło Ci się ale to czego nie ma GW2 ma np. FF14 i grając w ten tytuł kolejne 30 dni będziesz się świetnie bawić. Niestety, po 30 dniach znowu nadchodzi znudzenie i szukasz czegoś czego nie miałeś w FF14 a więc prawdopodobnie pobierasz sobie ESO albo WoWa bo mają dużo prostsze questowanie.

To jest całkiem normalna sytuacja. A czasem przychodzi taki moment, że kompletnie w żadne MMO nie masz ochoty grać. No cóż, w takich chwilach zwykle ratowało mnie PlayStation 4 ze swoimi świetnymi grami SinglePlayer ale na PC też jest masa fajnych tytułów na okresy “wypalenia w MMORPG”.

P.S Prawdopodobnie jakbyś znalazł sobie większą grupę do grania to mógłbyś w każdym MMO z topki się bawić świetnie. Dla mnie taka opcja odpada bo nie chcę tracić ludziom czasu - nie mam czasu bawić się w raidy i inne systematycznie aktywności, gram kiedy mam na to ochotę i nie muszę trzymać się sztywnych terminów. Minus takiego podejścia to właśnie prędzej czy później znudzenie samym tytułem. Jak to mówią, w grupie siła i w dobrej paczce nawet rzucanie się śnieżkami może być zajebistą rozrywką.

2lajki

Bawią mnie ludzię którzy mówią o pieniądzach. Tak samo bawią mnie ludzie nazywający gry P2W. Głównie co kupujesz to czasz którego normalnie nie jesteś w stanie poświęcić. Według tego rozumowania każda gra jest p2w nawet taki WoW gdzie możesz kupować tokeny za kasę sprzedawać za gold. A później przeznaczyć go na to żeby ktoś ci wbił lvl wbił eq bez żadnego swojego wkładu.

Patrząc na to wszystko, kup dodatek pof i wróć do gw 2. Sam ostatnio odbiłem sie od eso 600 cp mam (głównie grałem jako tank) i wow tam tez jakieś osiągnięcia. Według mnie gw ma bardziej wymagający combat, ciekawszą kreskę graficzną (kwestia gustu), ludzi jest pełno, pvp jak dla mnie miodne (lepsze jak w wow czy eso - kiedyś pvp od gw2 bylo na esl). Glowny problem, a dla innych zaleta, to ze gdy dojdziesz do setu ascanded, to później masz legendarke. Nie ma tak jak w wowie, zd do x ilvl z kazdym itemem czujesz, ze postać jest coraz lepsza. Podobnie jest z itemami w wow czy eso na pvp, osoba z lepszymi itemami cb zmiecie na pvp, a w gw2 liczy się twój skill (wyjątek to wvwvw - tutaj system nie daje ci itemow). Doradzając obiektywnie, wybierz gw2 i nie miotaj się. Sam wróciłem za namową kumpla i nie żałuję. Majki Ci wszystko obiektywnie napisał, a jak masz takie braki z dodatkami, to masz zabawy na długiiii czas…

Wypisałeś wymagania co do gierki po czym tytuły które je spełniają wykreśliłeś z puli. Odpowiedzią jest że nie ma mmo spełniające wszystkie twoje zachciewajki. Ze sprzętem jaki posiadasz nie musisz się martwić o P2W bo i tak nie podbijesz serwera bez stałych 140+ fps czy to w pvp czy pve. Płacić trzeba wszędzie w jakiś sposób czy to vip czy abonament. Polecić Ci mogę PokeXgames w które grałem ponad 12lat i jest nawet git albo jakiegoś metina2/lineage na privie.

A ja zabawię się w adwokata diabła bo są tylko dwie gry które zaoferują ci zabawę/progres na dłużej niż miesiąc : Albion oraz Black Desert Online.

Albion - gra nastawiona TYLKO na grę w drużynie, grając solo można sobie co najwyżej surowce pozbierać przy miastach. Ale contentu PvE i PvP dla grup nie brakuje, a sama gra wymaga znacznego nakładu czasowego, przez co nie “wymaxujesz” postaci w miesiąc. Po za grindem dungeonów masz (dość ważny) crafting i własną wyspę (gdzie zajmujesz się… craftingiem). PvP jest w open worldzie, są frakcje do wyboru itd. Obejrzyj jakieś filmiki, poczytaj, zobacz czy gra dla ciebie (na necie znajdziesz bardziej szczegółowe opisy niż ja mogę ci dać bo dawno nie grałem)

Black Desert - tutaj rozpiszę się trochę bardziej. Nie będę czarował że gra na pewno ci się spodoba, ale mogę napisać dlaczego spełnia twoje wymagania. W BDO masz jedną wielką mapę, brak ekranów ładowania, brak teleportów, gracze biegają traktami to w jedną, to w drugą stronę. Czy gra to sam grind? Nie. Nawet bym powiedział że ma najwięcej zróżnicowanych aktywności. Jak chcesz to możesz pływać kutrem rybackim po oceanie szukając spotów z rzadkimi rybami. Nie pasuje? To może zainteresuje cię praca handlarza - wytwarzanie/skupowanie surowców w jednym miejscu i przewożenie ich na drugi koniec świata by je sprzedać za pokaźną sumkę. Też nie? To może zainteresuje cię stworzenie imperium niewo… pracowniczego, gdzie pokupujesz odpowiednie budynki, zatrudnisz pracowników i zlecisz im odpowiednie zadania zbierając surowce i później je przerabiając na gotowe produkty. Też nie? To może gotowanie lub alchemia i farmerstwo? Założysz sobie ogródek pod miastem, posadzisz odpowiednie rośliny (w zależności od nawodnienia gruntu i temperatury - ciężko w takich alpach hodować winogrono i w grze też będzie dłużej rosnąć a i plony będą mniejsze), będzie je podlewał, plewił chwasty a po jakimś czasie wyrosną surowce których użyjesz np do zaparzenia specjalnej herbaty dającej bonus do zdobywanego expa. Też nie twoja bajka? To może zainteresuje cię… dobra, nie będę dalej tego ciągnął, ale parę rzeczy jeszcze by się znalazło (ot, choćby hodowla koni). KAŻDA taka aktywność jest MOCNO opłacalna. Jak rozwiniesz crafting oraz jak wiesz co robisz. Informacji często nie znajdziesz w internecie bo tylko idioci dzielą się swoimi sposobami na zarobek, większość jednak zachowuje takie informacje dla siebie/przyjaciół. A jako że BDO to jedna z prężniej rozwijających się gier to szybko takie “poradniki” stają się nieaktualne (upatrujesz sobie na markecie coś czego ludzie potrzebują i co mógłbyś produkować, po czym rozstawiasz produkcję i sprzedajesz produkty raz na jakiś czas). Co do grindu - w każdej grze grindujesz. W jednej powtarzasz tego samego dungeona przez 100 godzin, w innej siedzisz przez tyle na spocie, tak czy siak zabijasz te same mobki przez te 100 godzin. I wbrew pozorom masz tutaj też grę drużynową. Ba, od pewnego poziomu wręcz farmi się tylko w drużynach, bo solo zwyczajnie się nie opłaca (chyba że ludzie z którymi grasz są offline a nie masz ochoty użerać się z randomami, ale wtedy masz mniejszy zarobek/exp). PvP jest takie jakie chciałeś - otwarte pvp w świecie gry oraz node wary, inaczej wojny gildii to walki na dużym terenie, w ekipie jest miejsce zarówno dla tanków (np valkyria czy warrior), healerów (shai, witch, wizard), artylerii (postacie dystansowe, magowie, łucznicy, duży dmg i zasięg) jak i roamerów (każdy kto jest szybki i ma dobry w walce 1 vs 1 ewentualnie 1 vs 2). Więc o ile NAPRAWDĘ najważniejsze dla ciebie jest to żeby gra oferowała ci progres po miesiącu gry, otwarte pvp i żywy świat to sądzę że ciężko będzie ci znaleźć coś lepszego. I to już przy pierwszym warunku - gry które dają ci progres po miesiącu to grindowniki (questowniki mają opowiadać fabułę, przez co są skierowane do niedzielnego gracza, a niedzielny gracz nie chce grać rok w tą samą grę. Chce pograć z miesiąc, przejść story, odwiedzić wszystkie instancje raz/dwa razy i tyle. A z nowszych grindowników najlepszy jest właśnie BDO (oraz do pewnego stopnia Albion, ale Albion to w ogóle dziwna, specyficzna gra). A co ze starszymi grindownikami? Wszystkie raczej już umierają niż się rozwijają i przez to nie polecałbym ich nikomu.

1lajk

powodzenia

@Khazra, bycie fanbojem nie ma niczego wspólnego ze stażem w danym tytule. Jest po prostu zachłyśnięciem się daną grą i bezkrytycznym pianiem peanów na jej cześć poprzez wypowiadanie tez niepopartych żadnymi logicznymi argumentami, a jedynie emocjami (na zasadzie “Podoba mi się ta gra, więc musi być arcydziełem”). Jeśli ktoś wyraźnie napisał, że nie chce WoWa, to mu go na siłę nie wpychaj, bo to wygląda śmiesznie.

Również jak poprzednicy polecałabym powrócić do GW2, szczególnie że nie miałeś do czynienia z dodatkami, a one wprowadziły naprawdę sporo świeżego spojrzenia na grę.

No to odpowiem że nie ma takich oprócz FF XIV, WOW’a, Eso chyba że nakurwianie po 1000 godzin w black desert mobów Cię zadowala ;/

3lajki

Albion online z tym że musisz się mocno zaangażować w comunity.

Serwer sezonowy w black desert jest całkiem dobrym pomysłem, w dwa tygodnie jesteś w stanie dojść do ekwipunku, który ma soft cap ap, czyli itemki, na które musiałbyś grindować z rok, a z takim eq mógłbyś robić prawie wszystko. Dobrą opcją jest też albion, grając godzinę dziennie albo mniej jesteś w stanie zarobić na itemki i na premium, tylko tutaj wymogiem jest dojście do gildi, bo granie solo w albiona nie ma sensu.

lubiłeś Runes of Magic to wypróbuj Chronicles of Arcadia.

  • poprostu inny wydawca, gra nastawiona na casual ale wyjadacze też coś znajdą dla siebie
    Osobiście szukałem dużo po odejściu kilka lat temu z RoM, przeszedłem sporo gierek, ale prawda taka że na rynku nie ma tego zbyt dużo a jak juz jest fajny tytuł to okazuje się że community nie za bardzo.
    Spróbuje pograć, dołącz do gildii jakiejś i najwyżej zdecyduj.
    Zawsze możesz poczekać na kilka premier - kilka MMO ma chyba premiery w najbliższych 6 miesiącach. Ja gram CoA bo to stare dobre runes of magic, tyle że poprawione, bez aż tylu crashy.

Jak ma być pvp to tylko black desert i tak jak tu ludzie piszą gw2 ale jak bez pvp to final 14 za darmo do 60 jest czy jakoś tak.