Nowy gracz. Kilka pytań


#1

Cześć
Zaczynam grę i mam wiele pytań. Ale na początek te najważniejsze. Interesuje mnie głównie zarabianie i bicie mobów.

  1. Jaki serwer wybrać? Czytałem o jakimś freshu. Serwery nie są oznaczone wcale więc nic nie wiadomo nawet jaki kraj.

  2. Jest tu jakaś klasa która się teleportuje? W sensie żeby szybciej się ruszać i sobie skakać :slight_smile: .

  3. Jest tu jakiś limit sprzedaży do npc? Gram w aiona i tam limit mnie doprowadza do szału :stuck_out_tongue: .

  4. Na fishingu jak się zarabia?

  5. Gdzie są domki darmowe? tzn coś w stylu apartamentu. Czy może tu się nie dostaje?

  6. Jest jakieś wprowadzenie do gry typu 1 lokacji? Bo zacząłem testowo elfem to tona filmików i bez końca łażę po tej niby wyspie na ślepo. Kilka rzeczy owszem jest pokazane jak np koń ale reszty nie kumam. Tona filmików fabularnych i brak wprowadzenia do rozgrywki :slight_smile: . Pogubiłem się szybko :slight_smile:


#2
  1. EZI aktualnie to najlepszy wybór dla świeżego gracza. Serwery są oddzielone od siebie, osobno jest jeden serwer FRESH i osobno serwery LEGACY. Ponadto logując się do gry, w prawym górnym rogu okna glyph, masz do wyboru region: NA/Europe, jeśli wybrałeś NA to nie pokaże Ci się fresh serwer EZI, a NUI.

  2. Takich klas jest ze 40. Jeżeli najbardziej zależy Ci na movemencie to polecam Ebonsonga, ze względu na brak cast’u, zwiększony movement speed i odskoki. Jest to Archery/Shadowplay/Songcraft. Klasy bazujące na Archery posiadają największy movement, gdyż podczas zadawania obrażeń cały czas są w ruchu.

  3. Nie ma.

  4. Aktualnie jedna z najbardziej intratnych profesji po zmianach w ostatnim patchu, mowa o sport fishingu, łowienie na robaka daje wymierny zysk, ale szału nie robi.

  5. Dostajesz z questów działkę 8x8, 16x16 i podstawowy domek 16x16, ale żeby je postawić musisz mieć konto premium. W ten sposób gracze, ktorzy tylko się bawią nie ograniczają potencjału ludziom semi hardcore, dla których jest ta gra :slight_smile: Ponadto w przeciwieństwio do Aiona tutaj swoją posiadłość możesz umiejscowić w każdym zakątku świata Erenor :slight_smile:

  6. Stricte wprowadzenia nie ma, co jakiś czas w dolnej części ekranu wyskakuje okienko, które pobieżnie opisuje nowy element w świecie, z którym dopiero co się zetknąłeś, ale tak naprawdę to tylko irytuje a nie daje rzetelną wiedzę. Większość ludzi z tego powodu wpada w frustracje i rezygnuje.

ArcheAge to gra bardzo mocno nastawiona na PvP. Odnajdziesz tu każdą klasę i dopasujesz ją pod swój styl rozgrywki, jedynym wyjątkiem jest summoner, chociaż też nie do końca. PvE pozwala na niekończący się end game.

Możesz sprawdzić sekcje ArcheAge na tym forum, ostatnimi czasy pojawiło się tu kilka artykułów mojego autorstwa, które mogą Ci ułatwić jakoby początek przygody z tą jakże rozbudowaną grą :slight_smile:

Jeżeli szukasz gry na długie miesiące, a nawet lata, to serdecznie zapraszam. Jeżeli masz pytania, na które nieustannie szukasz odpowiedzi to zapraszam do naszej Ekipy, wspólnymi siłami chcemy podbić świat Erenor, przyłącz się i zapisz na kartach gaming’owej historii!

Jeżeli ktokolwiek z czytających czuje się zainteresowany to serdecznie zapraszam, czekamy na każdego z was! :slight_smile:

Poniżej link do posta rekrutacyjnego

Ekipa na lata


#3
  1. Ok ale napisz dlaczego EZI jest najlepszy.
  2. Miałem na myśli raczej teleportera. Coś jak Nightcrawler z xmenów :slight_smile: . Ale ogólnie chciałbym szybko się poruszać nawet bez konia. A co do walki to najlepiej mag ale bez castowania skilli albo łucznik.
  3. Ciekawi mnie to. Testowo jak patrzałem to nie mogłem spróbować bo licencja 60golda.
  4. czyli dostajesz ziemię pod domek ale domku nie? Hehe. Szkoda bo podobno spanie dodaje 100 labora.
  5. Szkoda :frowning:

Hmmm mnie pvp nie interesuje. W aionie jest tak że na endgame ciągle wroga frakcja przeszkadza w zarabianiu itd pve. Tu też?


#4

Ezi jest “najlepszy” bo to tzw fresh server eu, co oznacza mniejsze ceny, mniej “uber-pro-hiper-omega koksów” itd. A czemu ezi a nie nui? Bo nui to tez fresh serwer… ale dla ameryki, co oznacza wiekszy ping :slight_smile:

Domek też dostajesz, razem z działkami… ale by go postawić potrzebujesz abonamentu/konta premium, co wyjaśnił pan wyżej :slight_smile:

Ta gra się opiera w 90% na pvp. Najbardziej optymalnym/najlepszym sposobem zarobku jest transport paczek z craftingu na drugi kontynent i tam sprzedaż. Ale po drodze musisz przepłynąć na swoim statku morze. I jesli gracz cię napadnie, to może cię zabić, a paczki ukraść i samemu je sprzedać. Więc pvp w tej grze nie unikniesz, chyba że wybierzesz serwer-ducha :stuck_out_tongue:


#5

Rozumiem. Czyli dlatego ezi. Ok. Idę tam :slight_smile:

Dopiero kto inny mi pisał że da się grać bez pvp i 90 % gry jak nie więcej można solo. To jak w końcu jest? Mnie ani trochę pvp nie interesuje bo z aiona już wiem że to istne utrapienie. Jak już grać z innymi to w grupie na instancji itd. Czyli co? Będzie tak jak w aionie że po 14tej już aktywności pve nie porobię bo co chwila wroga frakcja napada?


#6

Samemu da się w to grać, jak już jesteś wygearowany, a to i tak solo można na pvp latać, bo kontent pve w psotaci riftów, czy dungeonów wymaga pomocy.
Poza tym nie uciekniesz od pvp, jak tylko przekroczysz bodaj 30, albo 40 lv (wejdziesz do Cinderstone/Ynystere), to jesteś narażony na kosę w plecy. Dodatkowo jak będziesz musiał robić questy na Aurorii, to będzie tam (mam nadzieję) od groma czerwonych.
Nie wiem jak długo w Aiona grałeś, ale takie zony, to coś jak Katalam (RIP), musisz tam iść, żeby się wygearować i musisz się bić o spoty.
ALE NIE MARTW SIĘ!!! Na strefach pvp są cykliczne Peace Periody, które pozwalają na wspólną przebywanie obok przeciwnych frakcji bez możliwości zadawania sobie obrażeń :slight_smile:
Znajdź sobie gildię, na pewno da się z kimś polatać po mapach.


#7

Ja uważam, że w archeage nie ma sensu grać jeśli nie chcesz grać pvp.

Archeage jako gra składa się w 75% z pvp i 25% sandboxa.
Czemu?

Masz troszkę instancji, możesz explorować, pływać, crafcić, uczestniczyć w ekonomii gry, wyprodukować 90% przedmiotów dostępnych w grze, być kupcem i przewozić materiały z jednego regionu na drugi zbudować własny dom i go ozdobić…

Generalnie jest masa opcji. ALE.
Praktycznie wszystko co ma jakikolwiek sens w tej grze.
Największe bossy.
Najlepsze potwory.
Łowienie ryb.
Wydobywanie statków z pod wody.
Przewożenie paczek z dalszych regionów

Czyli generalnie większość gry poza craftem (10 sekund rozgrywki) sadzeniem (i zbieraniem) roślinek, domkami i robieniem instancji dzieje się w regionach gdzie możesz się bić. Czyli albo będziesz uciekać od ludzi albo ich unikał, albo będziesz walczyć o swoje, ewentualnie możesz też odpuścić, ale wtedy tracisz większość contentu.

Oczywiście, są ludzie co grają bez pvp ale generalnie 0 z nich pożytku i nie mają większego znaczenia dla świata gry.


#8

No nie do końca. Owszem, jest ryzyko pvp, ale nie znaczy to że musisz go szukac. Przewiozłem łącznie chyba setki tysięcy paczek na statku kupieckim z kontynentu na kontynent. Zostałem zaatakowany “na poważnie” (bez możliwości ucieczki) słownie raz, a zarobiłem miliardy.

Wydobywanie skarbów też nie wiąże się zawsze z pvp, jak znajdziesz wrak przed innymi… :stuck_out_tongue:. Wszystko to tylko kwestia podejścia. Jak szukasz pvp to go znajdziesz, jak nie jesteś jego fanem to powalczysz z graczami raz na ruski rok. Oczywiście jak chcesz pływać “jedwabnym szlakiem” tej gry to sie licz z piratami, ale ocean jest ogromny i zawsze da się znaleźć wyjście bez walki :).

I nie powiedziałbym że tacy gracze nie mają żadnego znaczenia. Mają i to duże, ale do tego trzeba by najpierw ujrzeć szerszą perspektywę do czego większość nie jest zdolna niestety. Sam sobie dopowiedz co byś robił gdybyś nie miał na kogo napadać, kogo ścigać i na kogo polować :stuck_out_tongue:


#9

Nic. Miałbym to tak samo gdzieś jak mam to teraz.
Walczy się o grube hajsy a nie o płotki, które wożą po 100 golda…
Z tym, że nie zostałeś nigdy zaatakowany to troszkę przekłamanie.
Może po prostu robisz coś bezużytecznego, co nikogo nie obchodzi lub jesteś wystarczająco silny by odstraszyć dużą ilość graczy, samą swoją aurą. :slight_smile:

Jak wjeżdżam z gildią w przeciwny kontynent to nam jeszcze czerwony dywan rozkładają.
Znowu dużo moich znajomych z innych gildii jest krojona regularnie i muszą się chować po kątach.
Jest to zależne od sytuacji na serwerze, czasu gry, popularności danego zajęcia.

Swego czasu rybaków kroiło się regularnie ponieważ było to zajęcie bardzo dochodowe.
W dzisiejszych czasach szkoda zachodu…
I po prostu rybaków nikomu nawet nie chce się ruszać.
Mimo tego nadal jest to zajęcie połowicznie pvp w którym musisz liczyć się z tym, że możesz dostać bęcki.

PS: Ja na nikogo nie napadam, jestem raczej nieśmiertelnym healerem.

Nie wyskakuj mi też że nie byłoby materiałów.
Większość kruszcu jest wydobywana przez graczy z przeciwnego regionu.
Materiały, większość topowych graczy jak materiału nie ma na AH to po prostu go robi w swojej kolonii altów…
Większość graczy jest samowystarczalna a możliwość kupienia z AH jest po prostu, wygodniejszym wyjściem, które wykorzystują bo jest. Jak by nie było to po prostu robili by to sami.


#10

Gadasz od rzeczy. Przeciwna frakcja wydobywa większość? A skąd niby wiesz gdzie akurat gram? Może właśnie po tamtej stronie? Poza tym jak dla mnie archeage ma tyle fajnych rzeczy że nie ma mowy że zredukujecie ją do kolejnej sieczki pvp. Wgl wkurzają mnie już tacy gracze. Praktycznie z każdej gry zrobili by tylko mordoklepkę pvp. A kto nie chce temu won. I niech szuka innej gry… Gdzie znowu ta sama sytuacja.

Ja tam wolę bić moby, craftować, zbierać, odkrywać itd. I niekoniecznie sam. Przecierz granie z innymi nie musi polegać na mordowaniu się nawzajem.

Jeśli chodzi o samo pvp to ja bym właśnie ten element ograniczył. Chcesz to ok ale daj żyć innym. A nie że zaraz każdy każdego musi bić bo tak.

Ja mam zamiar grać po swojemu. Nikogo nie napadam i zajmuję się tym co lubię. pvp unikam jak diabeł wody :slight_smile: . Niestety chyba tylko ja tak mam. Bo jak tylko idę na aurorię to zaraz mnie biją sadyści jedni :stuck_out_tongue:


#11

Przeciwny region, realm = Amerykanie na Europie, którzy spalają labor dla patrona.
Lub analogicznie Europejczycy na serwerze Amerykańskim.
Nieważne czy zielony czy czerwony.
Wydobywanie surowców jest generalnie na tyle mało opłacalne, że podchodzi stricte pod element RPG.
Jak chcesz coś crafcić to lepiej jest po prostu kupić materiały niż robić materiały od podstaw.
Ewentualnie robią to masowo osoby, które po prostu chcą jak najszybciej spalić labor i zapomnieć…
Widać, że średnio wiesz cokolwiek o grze… :stuck_out_tongue:

Nikt nic nie spłyca, ta gra opiera się na pvp.
Jest to typowy koreański grindownik z elementami sandboxa.
Cały end game content opiera się na pvp.
Pograsz 3 miesiące to zobaczysz, że zrobiłeś już wszystko i został tylko jałowy grind.
Jedyny element, różniący się czymkolwiek to pvp…


#12

No taka prawda że jak nie szukasz PvP to gry mmorpg nie są już dla ciebie a jedynie co-opy lub instancjówki bo one to raczej pvp nie mają a przynajmniej w te co grałem


#13

Są… Można w archeage grać jako casual lub gracz typowo pve…
Ale omija Cię 50% contentu… Jako casual lub gracz pve to w archeage nic nie osiągniesz na dłuższą metę.
Bo możesz mieć gildię, która jest w stanie zabić world bossa, ale co z tego, każdy world boss jest pvp zonie i powiedzmy, że nie ma nic prostszego od zabicia 30 ziemniaków dla 5-6 graczy typowo nastawionych na bicie się.
Myk jest taki, że Ci co grają pvp… Pve też potrafią i po zabiciu Cię po prostu zrobią tego bossa… Lub zrobią wszystko byś ty go nie zrobił.

Są gry nastawione typowo na pve.
Runescape 3, FF XIV, wow.

Rozczarowani są ludzie co chcą wszystkiego w najlepszej oprawie od jednego mmo.

Nie ma gry, która łączy wszystkie te elementy.


#14

Bez laboru nie robisz połowy rzeczy bez pvp 25 % bez premki jakiś 5% granie w grę dla 20% co oferuje jest bez sensu szkoda kompa