Teso -> end game


#1

Witam, a więc tak jak w temacie, jak dokładnie wygląda end game w ów tytule? Zacząłem właśnie grę z dwoma znajomkami, aktualnie mamy ok. 20 lvl i obawiam się że end game ogranicza się do robienia się w kółko tych samych dungów na przemian z PvP, po ciuchu mam nadzieję że się mylę, tak czy nie? =3

Ps. Czy można zrąbać build? Z tego co się orientuję to można bez problemu resetować skille (skillpointy), ponieważ aktualnie wraz z kumplami, nie przjmujemy się buildem, po prostu gramy, expimy, buildem zamierzamy się bawić później, po wbiciu 50 lvlu a może i jeszcze później, PvP myślę że odpuścimy sobie do momentu ogarnięcia ów buildu.


#2

do 50lvla build nie musisz sie nim przejmować (chyba że naprawde zrobi się cięzko aż tak że rady nie bedziecie dawać choć w to wątpie teraz jest inaczej niż kiedyś ;p )
na samych dungeonach i pvp się nie kończy gdyż masz jeszcze mase questów do zrobienia oraz
DLC jeśli jakieś posiadasz ;p


#3

DLC posiadam wszystkie za sprawą ESO+, po za tym na stałe mam zakupiony dodatek Morrowind, trochę lipa że po za dungami i PvP zostają tylko questy, głównie dlatego że mój angielski kuleje, a co za tym idzie questy traktuje tak samo jak te w tytułach F2P, typu idż zabij 10 wilków i wróć… =/ Mówiąc najprościej, nie potrafię się zagłębić w fabułę za sprawą słabej znajomości języka angielskiego.


#5

TESO nie ma endgameu
Robisz w kółko parę dungów czy jakiś TRIAL a’la rajd z WoWa tylko ze w WoWie czy FFXIV robisz je w celu lepszego EQ czy po fajnego mounta, zaś w TESO za dunga czy Triala nie dostajesz nic wartego uwagi
do tego dochodzi PVP z którego równiez nie masz nic, zadnych broni, setów, outfitów czy skinów, robisz to wszystko dla satysfakcji
A robienie questów to nie jest endgame bo kiedyś wreszcie je zrobi jak chociażby ja i co dalej?
Ogólnie tESO ma taki sam endgame jak GW2 czyli nie ma go wcale

więc zamiast kupować abonament do TESO to lepiej zakupić za taką samą cenę abonament do WoWa lub FFXIV


#6

Wiesz, z tymi questami jest jak z raidami w WoW’ie czy Finalu. W końcu zdobędziesz ten max item lvl.


#7

ale masz chociaż jakieś wyzwania gdzie mythiki kończy coś 6% całej populacji graczy
I w tym TESO jest bardzo słabe, tam nie ma zadnego progresu, nie ma tego funu ze coś ci padnie świetnego z bossa bo drop i ogólnie nagradzanie graczy jest tam znikome


#8

W WoWie czy FF14 gear z raidow w porownaniu z world/craftami jest gigantyczna przepaść. W ESO gear z raidów (triali) jest tylko troszeczkę lepszy od tego z craftów/dungeonów i to nie dla każdego speca.

W PvP za cel można obrać zdobycie skill line Emperora jakby nie patrzeć, dostajesz tytuł, kostium i nowe pasywy do PvP. Niestety główne PvP w ESO czyli Cyrodill sprowadza się do przewagi ilości nad jakością i taktyką czyli zwykł zerg wygrywa wszystko. Liczniejsza frakcja zwykle wygrywa kampanie. Nie wiem jak tam na BG.

Niestety jeśli chodzi o gear progression to niemalże w ESO nie istnieje jak wcześniej pisałem. Co prawda pojawiają się nowe smaczki typu Asylum weapony w Clockwork City, które coś tam zamieszały w gearowaniu, ale nie na taką skalę na pewno jak nowe dodatki w innych MMO to robią.

Buildu nie da się skopać, można zresetować za golda atrybuty i skill pointy, jedyne co to może będziesz musiał przyfarmić lvl skilli, żeby odblokować to co CI brakuje.


#9

Endgame w TESO to przede wszystkim dążenie do wymasterowania triali i zrobienie ich na hard mode co jest na prawde mega trudne czasem. A za ich ukończenie dostajesz skin, który jest dowodem na ukończenie triala veterańskiego czy hardmode jak np z Asylum. Dodatkowo masz ranking serwerowy pokazujący kto jest najlepszy na trialach i battlegroundach lub arenach + złote eq za dostanie się na weekly.


#10

TESO - semi mmo , dobry jako odskocznia . Jeżeli masz ochotę rywalizacji , bycia lepszym od innych , posłuchaj rad kolegów i wybierz inną grę . Ja wracam do niej wtedy gdy mam ochotę zatopić się w fabułę .


#11

Eso ma bogaty endgame i też potrafi byc wymagający

  1. W ESO masz dwunastoosobowe triale (trzy z podstawki; 1 z morrowinda; 1 z dlc thieves guild; 1 z dlc clockwork city). Są dwa poziomy trudności- normalny i veteran- w veteranie występuje także tryb hm (hard mode). Gadanie, że nie ma żadnej satysfakcji z ukończenia triali jest głupotą. Veteran triale trudno ukończyć, a w szczególności trym hard mode. Triale z dlc i morrowinda w trybie veteran niewiele osób ukończyło a co dopiero mówić o hard mode którego ukończyło ułamek procenta graczy. Z hard mode triali wypada złota biżuteria z setu który można zdobyć w trialu.

  2. Wykonanie dungeon w wersji veteran zaliczyć można do end game. Jak ukończysz poziom veteran to otrzymujesz Monster Set (hełm z tego setu) z danego dungeon. Teraz nie trzeba ich tak farmić, bo od kilku miesiecy jest możliwość zmiany trait(cecha broni/pancerza). No i żeby skompletować cały monster set musisz zdobyć klucze, które otrzymuje się poprzez ukonczenie daily Pledge (dzienne dungeon po wykonaniu ktorych otrzymujesz 1 klucz za poziom normal i veteran; 2 klucze za veteran hard mode). Klucz umożliwia ci otworzenie skrzyni (jednej z trzech), z której może ci poleciec naramiennik do kompletu (jeden losowy set). Dodatkowo za ukonczenie dungeon z dlc (ostrzegam, że są wymagające szczególnie hm) możesz otrzymać motyw który po użyciu pozwoli ci wytworzyc przedmiot który będzie inaczej wyglądał. Od kilku miesięcy jest możliwość zmiany wygladu pancerza bez potrzeby jego wykonania na nowo.

  3. Możesz chodzić zbierać motywy zmieniające wygląd pancerza/broni, które można otrzymać z różnych lokacji lub dungeon. Możesz je sam użyć lub sprzedać.

  4. Do endgame zaliczyłbym wytwarzanie eliksirów,broni,panerzy’ jedzenia itd, ogólnie pojęty Crafting.

  5. Zbieranie setów które w przyszłości mogą być użyteczne (z triali; dungeon oraz wypadających z lokacji), a to dlatego że wprowadzają aktualizacje w której zmieniają parametry setów/ich działanie

  6. Możliwośc wykonia zaległych zadan dzieki skalowaniu poziomu, a wiec nie musisz sie martwic ze jak wbijesz szybko poziom, to pozostały content cie ominął

  7. wiele innych rzeczy których nie mam czasu wymieniać

Do tego dochodzi pvp, które tez ma sporo do zaoferowania (o nim ci nie napisze, bo chodzę tam jedynie w czasie event). Ci co u góry pisali, że nie ma nic do robienia to zwykli ignoranci, którzy nawet nie ukończyli prologu/nie wyexpili jednej postaci czy też nie posiadają owej gry. Po co się wypowiadają to nie wiem.


#12

Jachas1 czyli rozbudowany multiplayer :smiley: Po prostu ludzie z dużym stażem w mmo zauważą że w tej grze nie ma tego dreszczyku emocji .


#13

NIe, to są ludzie którzy oceniają pomimo, że mało co lub w ogóle nie grało w tą grę.

PS “rozbudowany multiplayer” mógłbyś określić wszyskie inne mmorpg


#14

To akurat prawda max gear mozna dropnac w jeden dziepo czym z zielonego banalnie ulepszyc do zlotego :slight_smile: kazdy ma kazdy set i to bez wiekszego wysilku triale sa mega krotkie . progress gar nie istnieje w eso . bo kazdy bez wiekszego problemu ma wszystko. to bardzo dobre mmo na miesiac -2 i koniec :slight_smile:


#15


#16

Przepraszam, ale muszę, gdyż mnie aż skręca…
Mianownik (kto? Co?): “ów”
Dopełniacz (kogo? Czego?): “owego”
Celownik (komu? Czemu?): “owemu”
Biernik (kogo? Co?): “owego”
Narzędnik (z kim? Z czym?): “z owym”
Miejscownik (o kim? O czym?): “o owym”
Wołacz (o!): “ów”
Pozdrawiam :slight_smile:


#17

lul
max gear to nie jest end game w tej grze. To dopiero otwiera drogę do endgame…
Po zdobyciu “end game gearu” uczysz sie robic dobre cyfry na bossach, gdy sie tego nauczysz to, masz szanse dolaczyc do prawdziwie endgameowej gildi i zaczac robic triale dla punktow i rywalizowac z innymi tego typu gildiami w rankingach, robic najtrudniejsze achivmenty. Wtedy dopiero zaczynasz progresowanie. Gear to pierwszy krok, na ktorym wielu graczy sie zatrzymuje bo myśli że to wszystko co można zrobic. W tej grze gear mozesz zdobyc na “normalu”, to ma Ci otworzyć dopiero drogę, ale możesz też na tym zakończyć