To pewien paradoks, że żyjąc w Europie, dostajemy tak mało średniowiecznych MMORPG. Zamiast tego jesteśmy karmieni azjatyckimi i bardzo orientalnymi tytułami, które są dla nas po prostu obce i nieatrakcyjne.
To tak, jakby słowiańskie klimaty zaoferować Koreańczykowi lub Japoń…