Anomalie Pogodowe

Zauważyliście, że coraz częściej zdarzają się gwałtowne burze, huragany czy nawet tornada? Rzecz w tym, że samo tornado w Polsce to nic nowego bowiem zdarzały się odosobnione przypadki aczkolwiek nie na taką skalę jak teraz. Owe anomalie postępują bardzo szybko - z roku na rok będzie coraz gorzej. I moim zdaniem to wina człowieka, dlaczego? Bo człowiek na zegarze geologicznym istnieje bardzo krótko a już spowodował zmiany klimatyczne. Czy ludzie tak zwani "biznesmeni" nie widzą tego co robią?! W moim mieście - Rybniku - w ostatnich dwóch dniach przeszły bardzo gwałtowne i długie burze. Akurat teraz się to uspokoiło no ale cóż - co będzie dalej tego sam nie wiem. No ale jak to mówią – Co będzie miało być to będzie i tego nikt nie zmieni ;-)

A teraz pytanie do was – Co wy o tym sądzicie? Czy coś takiego przeszło ostatnio u was?

Hehehe, wiem o czym mówisz bo sam w Rybniku mieszkam, wczoraj myślałem że mi okna urwie normalnie... Z tego co pamiętam to nigdy nie było tak "agresywnej" pogody u nas... Ale to już robi się coraz bardziej powszechne.. Ciągłe zanieczyszczenia atmorsferyczne prowadzą do zachwiania przyrody.. Uczyłem się o tym w liceum.. Jak tak dalej pójdzie to normalnie będzie fallout u nas.. :shock:

U mnie burza trwała tylko kilkanaście minut, ale dzięki jej intensywności było jasno jak w dzień. Jeden piorun walnął mi nawet w drzewko na ogródku.

Przynajmniej u mnie jest to nic dziwnego - Taką burzę mamy średnio raz w miesiącu. Chmury przedostają się między górami do mojej kotliny, kumulują się i już nie mogą sie wydostać. Kilka dni i zaczyna lać jak z cebra, często w towarzystwie błyskawic.

Ach kotlina - My oboje (tzn. Ja i kebra) Mieszkamy na otwartym terenie i u nas coś takiego nie jest normalne - bynajmniej nie o takiej sile...

U mnie też ciągłe burze. Wczoraj na A4 (koło mnie) biegała sobie trąba powietrzna, a takowej tu nie widziałem! A piorun mi nigdy w nic nie walnął, chciałbym to zobaczyć :)

Ja jestem ze Szczecina i w sumie nie widziałem jakichś niewiarygodnych anomalii pogodowych... Odnośnie rozwoju człowieka, racja, ludzie zniszczyli środowisko w pewnym stopniu, lecz nie można zapomnieć o postępie, który idzie z tym w parze, moglibyśmy nie zanieczyszczać powietrza lecz moglibyśmy również dalej mieszkać w skałach... Zanieczyszczenia są skutkiem ubocznym, lecz nauka już powoli idzie na drogę naprawienia tego co zniszczyła, takie koleje losu...

No co racja to racja ale to nie zmienia faktu, że człowiek powinien się troche nawrócić ;-) No ale trudno nakazać ludzkości z dnia na dzień przestań korzystać z samochodów czy dezydorantów :P

Ja mieszkam w Katowicach i 2 dni temu (Czwartek 14.08.08 o godzinie 6:30) spadł grad wielkości piłek tenisowych, wszędzie trzaskało co chwile włączały się alarmy w samochodach

i myslałem że zaraz zawali się dach bo mieszkam na ostatnim piętrze. Gdy już było po wszystkim wyjrzałem przez okno dosłownie każde auto stojące na zewnątrz doznało uszkodzeń zewnętrznych. Dzisiaj około godziny 2 (noc z 14.08.08 na 15.08.08) tak się błyskało że można było wyliczyć conajmniej 3 błyski w ciągu 5 sekund, wiatr był taki silny że

wszystkie drzewa przechyliły dosłownie w bok, na szczęscie żadnego nie wyrwało bo jak już mówiłem mieszkam w bloku na osiedlu gdzie bloki są dookoła więc jakby wyrwało któreś napewno w jakiś by uderzyło.

to wy tam widzę jakieś "pojutrze" macie, ja siedzę teraz nad jeziorem i w sumie w ciągu 10 dni były dwa "białe szkwały" (wiatr ktory trwa 30s i ma 12bft) które pozrywały parę drzew i co się rzadko zdarza ale mi to w sumie nie przeszkadza bo na windsurfingu pływam i jak wieje to sie ciesze a nie płacze ;)

R3m4ke ma rację, jak u nas była burza to zawsze chwilowy kapuśniaczek a od 2 dni wali strasznie agresywnie... Ciekawe czy jutro rano znów obudzę sie z grzmotami i błyskawicami na czele.. Co do rozwoju to właściwie my ludzie powiedzmy przeciętni, niewiele możemy wiedziec prawda? Choc ciągły postęp daje nam dzisiejsze wygodne życie.. Dziwne to nie ? Co nie zrobimy, to i tak trochę zła będzie...

Hehe, może otworzymy za nie długo jakieś kółko filozoficzne i będziemy rozmyślac nad losami ludzkości ;-)

Ludzie zawsze kiedy mają do wyboru duże pieniądze i piękną nietchniętą przyrodę wybierają rzecz wiadomą. Póki z spalania paliw kopalnianych, karczowania lasów, wyniszczania przyrody na rzecz fabryk będzie dużo hajsu tak długo to będzie czynione ;-)

No niestety - akurat teraz w Rybniku mamy spokój - nie wiem co będzie jutro ale po obejrzeniu jutrzejszej pogody nie powinno być burzy...

Faktem jest ze klimat na swiecie sie zmienia i faktem jest ze wina jest czlowieka. Pamietam jeszcze jak mialem 7 do 10 lat jak zima trwala po 2 miesiace. Gdzie saspy byly czasem nawet na 2 metry. I pamietam jak matka mi opowiadala ze jak byla mloda to w Koszalinie byl taki okres ze chodzilo sie Tunelami z sniegu. A teraz? Zimy praktycznie nie ma ladnej pogody tez. Mnie osobiscie ogarnia lek ze za 70 lat z tak postepujaca zmiana klimatu moje miasto Koszalin zniknie.... Bo poziom wod ma sie podniesc o 2,7m dzieki lodowcom.... a raczej ich braku. Jezeli czlowiek sie nie ogarnie w pore naprawde bedziemy mieli pozamiatane. Jak narazie jestesmy taka szarancza na tej ziemi. Uwazamy sie za bog wie kogo a tak naprawde a tak naprawde jestesmy... nikim.

Zreszta nie wiem czy dozyjemy jakies NAPRAWDE wielkiej anomali pogodowej. Lepiej sie zacznijcie modlic by w niedalekiej przyszlosci nie bylo zadnej 3 wojny swiatowe...

Jak to powiedzial Einstein "nie wiem czym bedziemy walczec podczas 3 wojny swiatowej.... ale w 4 bedziemy uzywac kamieni"

Zauważyliście, że coraz częściej zdarzają się gwałtowne burze, huragany czy nawet tornada? Rzecz w tym, że samo tornado w Polsce to nic nowego bowiem zdarzały się odosobnione przypadki aczkolwiek nie na taką skalę jak teraz. Owe anomalie postępują bardzo szybko - z roku na rok będzie coraz gorzej. I moim zdaniem to wina człowieka, dlaczego? Bo człowiek na zegarze geologicznym istnieje bardzo krótko a już spowodował zmiany klimatyczne. Czy ludzie tak zwani "biznesmeni" nie widzą tego co robią?! W moim mieście - Rybniku - w ostatnich dwóch dniach przeszły bardzo gwałtowne i długie burze. Akurat teraz się to uspokoiło no ale cóż - co będzie dalej tego sam nie wiem. No ale jak to mówią – Co będzie miało być to będzie i tego nikt nie zmieni ;-)

A teraz pytanie do was – Co wy o tym sądzicie? Czy coś takiego przeszło ostatnio u was?