Od paru lat btłem pastafarianinem czyli wyznawcą Latającego POtwora Spaghetii(FSM) , jednak niedawno zapoznałem sie z równie mocno potwierdzoną naukową religią a mianowicie KOściołem Niewidzialnego Różowego Jednorożca(IPU). MOje pytanie brzmi: Czy moge wyznawać obu naraz(FSM sam mówi że nie jest BOgiem zazdrosnym) czy też musze si na coś zdecydować? THx for help
Dylemat natury religijnej
Jeśli wyznajesz zauważoną sofizmatyczność czy arbitralność natury to zdecyduj się na IPU. Jeśli jednak preferujesz wulkany piwne i striptiz w niebie to pozostań przy FSM.
Osobiście widzę jednak różnice nie do przekoczenia pomiędzy obiema religiami, więc postaw raczej na jedną z nich.
Wyznawaj ile chcesz naraz, kiedy chcesz, gdzie chcesz, Polska to wolny kraj.
http://www.lastfm.pl/group/Dyskordianie±+pi%C4%85ta+kolumna/forum/100782/_/470570 tu kolejne dowody na istnienie FSM , zrestzą ja sie zastanawiam czy IPU to nie jest inna forma Karła stworzonego przez FSM
Jedyną słuszną religią jest Jediism. Niech moc będzie z Wami.
Wtf, wyznajesz Jediism? Niewierny, Vaderiism, tak to w nim jest moc!
I Believe in The Living Force Of Creation;I am a Jedi, an instrument of peace;Where there is hatred I shall bring love;Where there is injury, pardon;Where there is doubt, faith;Where there is despair, hope;Where there is darkness, light;And where there is sadness, joy.I am a Jedi.I shall never seek so much to be consoled as to console;To be understood as to understand;To be loved as to love;For it is in giving that we receive;In pardoning that we are pardoned;And in dying that we are born to eternal life.The Living Force Of Creation is always with me; I am a Jedi.
Wydaję mi się że jest to możliwe, jeżeli zapoznałbyś Niewidzialnego Różowego Jednorożca z Latającym Potworem Spaghetti, to może by się polubili - bo z tego co mi wiadomo LPS jest zafascynowany kolorami, jak wynika z 3-go przykazania. A różowy wydaję się być wykwintnie wysublimowaną barwą.
Jednakże w luźnym kanonie twierdzi:
Jam jest Latający Potwór Spaghetti. Nie będziesz miał innych potworów przede Mną. (Potem OK; tylko zabezpiecz się.) Jedynym Potworem, który zasługuje na pisanie jego imienia wielką literą jestem Ja! Inne potwory są fałszywymi potworami i na to nie zasługują.
Co wskazuję na dezaprobatę w stosunku do innych bóstw. Aliści jednorożec jest niewidzialny, więc sądzę iż LPS nie zauważy obecności twojego drugiego kochanka, dopóki sam się nie wygadasz.
Oto słowo moje... Bierzcie i jedzcie póki gorące.
Padłem... naprawdę fajny temat, takie wesołe podkreślenie idiotycznej afery. Ale co ty się męczysz w co wierzyć. Najważniejsze to wierzyć w siebie, nie?
Ira akurat to nie przykazanie FSM oto jego 8 "naprawde wolałbym żebyś nie":
1. Naprawdę wolałbym, żebyś nie zachowywał się jak jakiś świętoszkowaty, fałszywie pobożny dupek, gdy opisujesz Mą Makaronową Doskonałość. Jeśli niektórzy ludzie nie wierzą we mnie, to trudno, nic się nie stanie. Naprawdę, nie jestem do tego stopnia próżny. Poza tym, nie chodzi o nich, więc nie zmieniaj tematu.
2. Naprawdę wolałbym, żebyś nie używał Mojego istnienia jako narzędzia do uciskania, ciemiężenia, karania, patroszenia lub bycia złośliwym wobec innych. Nie wymagam składania ofiar, a czystość jest niezbędna jeśli chodzi o wodę pitną, a nie o istoty ludzkie.
3. Naprawdę wolałbym, żebyś nie oceniał ludzi na podstawie tego, jak wyglądają lub jak się ubierają, jak mówią, lub... Dobra, po prostu bądź miły, OK? I wbij to do swojej tępej głowy: mężczyzna = człowiek. Kobieta = człowiek. To samo = to samo. Nikt nie jest od nikogo lepszy, chyba że mówimy o stylu. I przykro mi, ale to podarowałem kobietom i niektórym facetom, którzy widzą różnicę pomiędzy kolorem morskim a fuksją.
4. Naprawdę wolałbym, żebyś nie zaspokajał się w sposób, który obraża ciebie albo twojego ochoczego, zgodnego, pełnoletniego i dojrzałego psychicznie partnera. Odnośnie do tych, którzy mogliby protestować - myślę, że odpowiednim wyrażeniem jest "pier**lcie się", chyba że uznają to za nieprzyzwoite. W tym wypadku mogą wyłączyć raz telewizor i iść dla odmiany na spacer.
5. Naprawdę wolałbym, żebyś nie sprzeciwiał się fanatycznym, sadystycznym, szowinistycznym i pełnym nienawiści poglądom innych NA CZCZO. Zjedz coś, a potem zabiegaj o pierdoły.
6. Naprawdę wolałbym, żebyś nie budował za miliony dolarów kościołów/świątyń/meczetów/kaplic dla Mojej Makaronowej Doskonałości, podczas gdy pieniądze lepiej wydać na (wybierz sam):
1. Skończenie z biedą
2. Leczenie chorób
3. Życie w pokoju, namiętną miłość i obniżenie kosztów kablówki
Może jestem złożonym węglowodanowym wszystkowiedzącym istnieniem, ale w życiu cieszą mnie proste rzeczy. Wiem lepiej. Jestem STWÓRCĄ.
7. Naprawdę wolałbym, żebyś nie rozpowiadał ludziom wokół, że do ciebie przemawiam. Nie jesteś aż taki interesujący. Wylecz się z siebie. I mówiłem ci, żebyś kochał bliźniego, czy nie pojąłeś aluzji?
8. Naprawdę wolałbym, żebyś nie czynił bliźniemu, co tobie miłe, jeśli miłe są ci, hm, rzeczy, które wymagają mnóstwa skóry/smaru/wazeliny. Jednak jeśli miłe jest to też tej innej osobie (zgodnie z numerem 4), zajmij się tym, zrób zdjęcia, i do diaska, załóż kondom! Naprawdę, to kawałek gumy. Gdybym nie chciał, żeby było ci przyjemnie, gdy to robisz, dodałbym ci w tym miejscu kolce albo coś.
Punkt 6, podpunkt 3 - A co jeśli używam cyfry?
Niema to znaczenia kablówka jest uogólnieniem wszystkich abonamentów tv
Teraz to ma sens. Dzięki, właśnie ukazałeś mi nową drogę życiową.
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone."
I to jest najlepszy tekst, właśnie ten moment "wtajemniczenia" przechodziłem w WoWie. Hej, a może tak asasynami zostaniemy
taa i będziemy zabijać prezydentów z ukrytego ostrza
Padłem
Padłeś? Powstań. Powerade.
(O)żyj i walcz!
To jak zakładamy Bractwo Asasynów?
To jak zakładamy Bractwo Asasynów?
Dobra, ale ja chcę mieć na imię Zezio