Powiem szczerze, że od czasu Core Blaze żaden, inny MMORPG nie zrobił na mnie tak piorunującego wrażenia, jak dzisiejszy Estar: Wars of Religion. I wcale nie chodzi mi o wspaniałą, klimatyczną i – podobno – dorosła grafikę, tylko wojny Gildii, które mogą się odbywać... w powietrzu. Wszystko dzięki latającym statkom i mo...
Estar: Wars of Religion - Next-genowy MMORPG. Wojny Gildii... w powietrzu
Czemu nazwano takiego średniaka Next-Genowym MMMORPG?
Wyglada kupiasto, to fakt, wiec tez sie dziwie, skad ten next-gen ;f.
@ Tobie Dzz nic się nie podoba, więc nie dziwota:)
Czemu nazwano takiego średniaka Next-Genowym MMMORPG?
Bo tak pisali, a ja nie będę się wyłamywał
Ale to ma tyle wspólnego z Next-Genem co osioł z mandarynką
Mi się podoba. Wygląda nieźle, tylko ja coś przeoczyłem, czy tam jest system z targetem?
@Inyeen - ale powiedz to im, nie mnie:)
To w tytule mogłeś to wpisać w cudzysłów.
Ale ja do tej gry nic nie mam. Z tego, co zobaczyłem na filmiku, może wyjść niezły MMO. Lepiej patrzeć optymistycznie niż zakładać najgorsze.
Mi już wystarczy tego optymistycznego podejścia do nowych "jakże dobrych, niezłych" mmo. Wszystko to "odgrzewany kotlet" w innej nazwie i troszkę innej oprawie graficznej.
Powiem szczerze, że od czasu Core Blaze żaden, inny MMORPG nie zrobił na mnie tak piorunującego wrażenia, jak dzisiejszy Estar: Wars of Religion. I wcale nie chodzi mi o wspaniałą, klimatyczną i – podobno – dorosła grafikę, tylko wojny Gildii, które mogą się odbywać... w powietrzu. Wszystko dzięki latającym statkom i mo...