Gry P2P a IS

Witam, ostatnio coś mnie naszło...

Otóż wiele użytkowników tutaj nie gra w gry P2P, ponieważ płacić trzeba.

Dobra, weźmy pod uwage wowa.

75zł na 2 miechy, nie licze pudełek.

Płacisz 37 zeta na miecha, i grasz normalnie, każdy jest sobie równy.

A teraz dla porównania ROM. Niby F2P, grasz sobie cacy, dobijasz max lv i co? Gówno, jeżeli nie wydasz kasy w IS to możesz za przeproszeniem ssać, nie ma mowy na bycie w Elicie, więc tak i tak wydasz kase, i czasem nawet więcej niż na abonament w wybranej grze MMO.

Mam takiego kumpla, gra właśnie w Roma koleś. Zapytałem się, czemu sobie w Wow'a nie pogra, a on że płatny. No ku*wa, krew mnie zalała po prostu, jak po chwili telefon wyciągnął i zaczął słać esy na jakieś zasrane diamenty, czy co to tam jest.

Dla mnie to totalnie bez sensu, wiele osób gra w pozornie darmowe gry, i nawet nie zdają sobie sprawy, ile tracą kasy na jakieś badziewia typu Metin czy 4story.

Ja tego nie ogarniam, sam ostatnio coś z IS kupiłem, chyba 2 lata temu...

A jakie wy macie zdanie?

lepiej brac p2p za 30 zl miesiecznie niz wydawac na niedorobiona gre 50zl co miech...takie moje zdanie.

edit: a co 2 dzien lepsze itemki dochodza do IS ^.^ paranoja

Wiecie co najlepiej zrobic? nie grac w mmo:)

Niektórzy nie muszą być w "elicie" żeby cieszyć się z gry.

Abonament musisz kupić raz na miecha,a rzeczy w IS albo wcale,albo raz na jakiś czas.

Proste jak budowa cepa bojowego.

w grach p2p mozna zamrozic konto...proste

Ja jestem pół na pół - taki Wurm online ma abonament 22 złote miesięcznie, a wszyscy gracze są równi, ale gram także w COHO, w którym za to są mikrotransakcje.

Wszystko zależy od gry.

Są gry w których IS points można kupić za cybernetyczne złoto... w efekcie, osoby, które trochę grają mogą sobie pozwolić na bawienie się w IS - ile nagrasz tyle Twoje.

IS pozwala na grę nawet jeśli się gra tylko okazjonalnie. P2P zmusza do gry "zapłaciłem, wypadałoby pograć".

W większości przypadków gracze mmo widzą pieniądze na boże narodzenie+urodziny. Więc albo wyda całość na roczny (półroczny - w zależności od rozłożenia "pieniężnych okazji") abonament, a to już przechodzi nie w 30zł, a 350+ na hura, albo na punkty, które mogą sobie leżeć, lub też zostać od razu wykorzystane.

Jednym plusem P2P jest chyba fakt, że zwykle niesamowite gry są p2p i tylko by sobie je pooglądać warto kupić miesiąc, dwa abonamentu...

Po prawdzie ISS i wszystkie tak zwane free to studnia bez dna. Placac abonament nic nas nie interesuje. Bulimy co miesiac i koniec. Ostatnio pocinam sobie w battle of immortals. Gra moze i free, ale zeby cos osiagnac trza bulic. No chyba, ze ktos jest uparty. Ale tez trzeba usprawiedliwic ludzi z drugiej strony. W dzisiejszych czasach nikt z dobrego serca na dluzsza mete nic nie daje :)

To tak jak z ulotkami, dostaniesz cos za free, ale jak kupisz :)

Witam, ostatnio coś mnie naszło...

Otóż wiele użytkowników tutaj nie gra w gry P2P, ponieważ płacić trzeba.

Dobra, weźmy pod uwage wowa.

75zł na 2 miechy, nie licze pudełek.

Płacisz 37 zeta na miecha, i grasz normalnie, każdy jest sobie równy.

A teraz dla porównania ROM. Niby F2P, grasz sobie cacy, dobijasz max lv i co? Gówno, jeżeli nie wydasz kasy w IS to możesz za przeproszeniem ssać, nie ma mowy na bycie w Elicie, więc tak i tak wydasz kase, i czasem nawet więcej niż na abonament w wybranej grze MMO.

Mam takiego kumpla, gra właśnie w Roma koleś. Zapytałem się, czemu sobie w Wow'a nie pogra, a on że płatny. No ku*wa, krew mnie zalała po prostu, jak po chwili telefon wyciągnął i zaczął słać esy na jakieś zasrane diamenty, czy co to tam jest.

Dla mnie to totalnie bez sensu, wiele osób gra w pozornie darmowe gry, i nawet nie zdają sobie sprawy, ile tracą kasy na jakieś badziewia typu Metin czy 4story.

Ja tego nie ogarniam, sam ostatnio coś z IS kupiłem, chyba 2 lata temu...

A jakie wy macie zdanie?