[GW2] Osoba do wspólnej gry poszukiwana

Hej, szukam kogoś do wspólnej gry w GW2. Wróciłem do gry jakoś miesiąc przed dodatkiem i wciągnąłem się bardziej niż bym się spodziewał. Jestem raczej niedzielnym graczem i mimo tego, iż staram się wygospodarować trochę czasu jak najczęściej, nie mogę obiecać, że będę dostępny każdego dnia, ani że nawet jak się pojawię to na konkretną ilość czasu. Z tego powodu dołączenie do gildii jest problematyczne. Z mojej strony mogę zapewnić, że zawsze jak będę dostępny to chętnie dołączę się do wspólnej rozgrywki (podoba mi się każdy aspekt GW2) i bez problemu mogę wejść na dowolny komunikator głosowy. Jeżeli ktoś jest w podobniej sytuacji co ja i też chętnie pograłby z kimś przynajmniej od czasu do czasu, to zachęcam do kontaktu tutaj albo w grze - edison.1425.
Trzymajcie się!

Ale po co jak jesteś bezużytecznym, i każdy będzie musiał wszystko za ciebie robić.
Bo ty będziesz zawsze z tyłu z kontentem, i z EQ.

Najlepiej skomentować nie znając gry.

Tak się składa że znam gierkę, bo sam w nią gram i wiem jak problematyczni są tego typu gracze. Co z tego jak jest skalowanie lvlu jak koleś nie ogarnie uników i mechanik swojej postaci, nie pisząc już o mechanikach bossów na eventach.
Pozwolę sobie zacytować pana z tego tematu https://en-forum.guildwars2.com/topic/109059-why-guild-wars-2-especially-needs-low-intensity-builds/#:~:text=March%202%20(edited)-,ah%20i%20recall%20getting%20my%20rl%20friends%20to%20try%20out,all%20this%20to%20please%20a%20small%20minority%20of%20players.%20blah.,-Edited%20March%202
Nie będzie się moja dziewczyna uczyć grać na Pianinie.

Tak znasz grę, że nie wiesz, że eq i content od wielu lat się nie zmienia i głupoty jemu piszesz.

A kto z nim zrobi kontent, jak nie ogarnie ile osób wytrzyma z takim jak on którego trzeba wiecznie za rączkę trzymać?

Niedzielny gracz nie oznacza tego, że szybko się nie nauczy tego co będą od niego wymagać tylko, że ma mało czasu na grę…