To jest czysta głupota może i jej religia na to nie pozwala ale to jakaś zryta religia kto jej kazał nadal się tym płodem opiekować po prostu brak słów co się dzieje na tym świecie
bez urazy, ale tam nic takiego nie pisze jak wół:
Według niej, takie zachowanie jest przejawem religijności i szacunku do życia poczętego.
Według niej
Tu nic nie ma o jakichś nakazach... Zresztą nawet jeśli religia coś mówi to człowiek i tak zrobi co zechce, prosty przykład: stosunek kościoła do prezerwatyw, ale jak na kraj gdzie 9x% to katolicy ww sprzedają się całkiem nieźle (pomimo akcji dywersyjnych zagorzałych pseudo katolików po 60 którzy np w kioskach potrafią zrobić w nich parę dziurek).
Ogólnie niektórzy "zagorzali" katolicy lubią wypominać dziwne zachowanie innym religiom puszczając w niepamięć Stary Testament czy krucjaty dziecięce. Więc ja bym tego z religią nie wiązał do końca. Nikt z nas nie wie jak by zachował się w sytuacji która potrafi przytłoczyć tak jak ta, zresztą matki które rodzą martwe dzieci często i tak proszą by mogli w szpitalu spędzić z nim trochę czasu.
Niezależnie od tego to dramat matki która straciła dziecko jak i jej rodziny, poza tym nie wierze portalom tego typu, one lubią przeinaczać fakty, to jest pseudodziennikarka.