Broda zmotywował mnie do napisania topica z przeróżnymi paradoksami. Zacznę może ja!
Kiedyś mi wujek opowiedział paradoks (jako, że słaby ze mnie pisarz skopiowane z netu):
W pewnym mieście jest fryzjer, który goli wszystkich mężczyzn, którzy nie golą się sami, natomiast nie goli tych mężczyzn, którzy golą się sami. Czy ów fryzjer goli się sam? Jeśli goli się sam, to nie może golić się sam, a jeśli należy do mężczyzn, którzy nie golą się sami, to goli się sam!
