to nie te czasy, gdzie 2-3 zapalencow robi gre, a ta staje sie hitem:P. jak ci sie chce, to znajdz pare osob i zrobcie sobie gre. wiadomo, ze nie bedzie to wielki projekt, ale tak hmmm dla zabawy, czemu nie. jak wam sie uda, to moze ktos was zauwazy?
Pomysł - FPS MMO
Ale strona techniczna może kulać, tzn zamysł ok, ale:
1. Silnik, musi być naprawdę dobry, by możliwe były mapy o wielkości jakich mówisz + serwery które musiały by te mapy utrzymać.
2. Brak waluty to na dłuższą metę utrudnienie.
3. Brak typowego podziału na klasy, nie wiem jak to się ma ze skillami w Twoim zamyślę, ale czy nie za bardzo będzie to przypominało po prostu bieganie z pałką/kataną itp, a idąc dalej jak te bronie dobierać? Tzn odnośnie realności ni jak się ma np opis "katana +2 5-8 dmg".
Mi osobiście, niezbyt się taki rodzaj gry widzi tzn wilki pusty świat z masą biegania, wydaje się (nawet przy innowacyjnym pomyśle) nudny.
Hmm pierwsza sprawa to czy zdajesz sobie sprawę ile to pracy? A także pieniędzy. Potrzebne są grupy grafików, programistów, dźwiękowców, a gdzie serwery itp? Dla mnie pomysł taki sobie. Mówisz, że ciężko będzie to jaki gracz Ci będzie w to grać? Powiedz, że jeszcze ani jednego tutka w grze nie będzie to już z góry mówię, że produkt jeśli powstanie będzie niewypałem. Szczerze to nie wprowadził byś nic nowego do świata gier. Można tu wymieniać tytuły, które mają elementy Twoje "gry", przykładem może być Hellgate London. Nie znam graczy, którzy szukają gier gdzie od 1lvla masz ciężko jak cholera. Większość wie, że z czasem wyższego poziomu postaci gra się trudniej, ale na tym to polega, a nie wrzucanie graczy z balastem do morza, szczególnie tych co nie potrafią pływać.
O to chodzi żeby gra była prosta w obsłudze, wszystko było intuicyjnie. Można ewentualnie przeprowadzić mały tutorial w stylu "jak się ruszać, brać, nawalać", ale to wszystko. Gracz nie będzie miał ciężko od początku. W mieście znajdzie prawie wyłącznie jakieś psy, wilki czy dziki, nic strasznie trudnego. Nie wiem jakie element ma Hellgate London, chyba tylko zniszczone miasto. Nie mów mi że usunięcie NPC, Safe Zone, Questów, i uczynienie MMO wolnym jest niczym oryginalnym...
Ale strona techniczna może kulać, tzn zamysł ok, ale:1. Silnik, musi być naprawdę dobry, by możliwe były mapy o wielkości jakich mówisz + serwery które musiały by te mapy utrzymać.2. Brak waluty to na dłuższą metę utrudnienie.3. Brak typowego podziału na klasy, nie wiem jak to się ma ze skillami w Twoim zamyślę, ale czy nie za bardzo będzie to przypominało po prostu bieganie z pałką/kataną itp, a idąc dalej jak te bronie dobierać? Tzn odnośnie realności ni jak się ma np opis "katana +2 5-8 dmg".Mi osobiście, niezbyt się taki rodzaj gry widzi tzn wilki pusty świat z masą biegania, wydaje się (nawet przy innowacyjnym pomyśle) nudny.
1. Eee, nie aż tak. Starczy mi świat wielkości trochę większej niż w L2.
2. Można pomyśleć nad dodaniem jakichś Dolarów czy czegokolwiek, tylko że w tym wypadku zbierałoby się je z ziemi.
3. Nie będzie żadnych aktywowanych skilli, nie będziemy widzieć statystyk broni, będziemy musieli sami ją wyczuć.
Dalej - w świecie tym nie będzie dużo biegania - tzn. będzie, ale na każdym kroku napotkamy coś ciekawego/interesującego/zajmującego. Choćby innego gracza, stadko wilków, czy jakiekolwiek miejsce do splądrowania.
Teraz dalej o fabule. Jeżeli którykolwiek z graczy zbliży się w okolice laboratorium znajdzie książkę. Będzie tam dziennik badań, w którym będzie ciekawe stwierdzenie - jeżeli maszyna do dostarczania pożywienia w postaci gazu będzie działać zbyt długo, wymrą gatunki na świecie. I zapewne gracze zrozumieją że mają się tam udać i wyłączyć maszynę. Jako finisz tej części gry. A potem lecą dodatki, kolejne części.
Co do waluty bedzie wymiana przedmiotami, ale rozrzuci się po całym świecie kapsle - w dużych ilościach. Jeżeli gracze będą chcieli, będą mogli przyjąć je za walutę.Aha, jest jeszcze pomysł, żeby w znajdowanych bibliotekach publicznych znajdowały się książki napisane przez graczy - po prostu jak ktoś chce się zareklamować, to pisze takie opowiadanie, a ono zostaje przeniesione do gry w postaci książki do znalezienia.
Przypomina mi sie taki serial w którym walutą była amunicja,ktoś kojarzy?
No i niestety jakieś miejscówki w miare bezpieczne są konieczne,nikt nie będzie ciągle przemykał zgięty w pół żeby nie wystawić choćby czubka głowy ponad murek,taki własny skrawek świata gdzie można zostawić zbierane przedmioty i schować się,gdzie nikt nam nie będzie przeszkadzać.Można to rozwinąć ciekawie.
Co do jakieś możliwości tworzenia własnej treści,poradników,map czy czekogolwiek takiego w grze jest interesujące i bardzo rzadkie (brakuje mi tego w wielu grach via www a co dopiero zwykłych mmo gdzie praktycznie nie istnieje).
Można usunąć NPC czy zmarginalizować ale questy nigdy.
Nie wiem jak gracze mieliby dawać sobie questy ale może takie rozwiązanie:gracz dostawałby na sam początek coś w rodzaju dziennika i wpisywałby sam co mu tylko przyjdzie do głowy,ewentualnie automatycznie tworzyłaby sie mapa okolicy w której akurat jest a on sam dodawałby oznaczenia i legende.Gracze notowaliby sobie różne wskazówki,informacje na temat występowania stworów i dzielili się tą informacją,wszelkie zadania wynikałyby z tego że ktoś coś potrzebuje więc gracz wypytuje innych który poszli dalej gdzie może coś zdobyć,inni gracze dają mu mapy i wskazówki za opłatą lub nie itd. .Fabuła i ratowanie świata byłoby gdzieś przy okazji.
Teraz dalej o fabule. Jeżeli którykolwiek z graczy zbliży się w okolice laboratorium znajdzie książkę. Będzie tam dziennik badań, w którym będzie ciekawe stwierdzenie - jeżeli maszyna do dostarczania pożywienia w postaci gazu będzie działać zbyt długo, wymrą gatunki na świecie. I zapewne gracze zrozumieją że mają się tam udać i wyłączyć maszynę. Jako finisz tej części gry. A potem lecą dodatki, kolejne części.
na poczatku z fabula jedziesz ciekawie, a potem z takim banalem wyskakujesz. ot ciekawy wstep, brak rozwiniecia, i denne zakonczenie.
teraz tak sie nad tym zastanawiam...mowisz, ze beda to tylko 14-15 latkowie (ktorzy posneli i maja 24-25 lat). zabieg specjalny, aby ludzie nie byli przystosowani do pracy. cholera, nadal tego nie rozumiem. zreszta tez dziwne, nie beda umiec pracowac, ale zabijac i to z boska skutecznoscia juz tak. nie wiem, wyjansij mi to:).
dalej: pierwszy miesiac gry, chyba powinien polegac na nauce chodzenia i wyrabiania miesni. wydaje mi sie, ze to kolejna luka w fabule. czlowiek, ktory nie rusza sie przez 10 lat, konczy na wozku i musi wyrabiac sobie miesnie. nie mowiac juz o walce i strzelaniu z ciezkiej broni, ktora ma zajebisy odrzut. dlatego, wydaje mi sie, ze to co pisal spawn, o kapsulach, jest bardziej poprawne. wiadomo, nie bedzie juz tak oryginalnej fabuly, ale skoro i tak nie chcesz jej rozwijac (zostawiasz jednego glownego questa i dajesz beznadziejne jego rozwiazanie), to moze i lepiej uzyc bardziej oklepanego, motywu kapsuly. przynajmniej nie bedzie absurdow z maszyna, ktora karmi (jeden powietrzny schabowy raaaz), ani innych problemow. sama rozgrywka brzmi bardzo ciekawie. brak npc'ow to jest to, czego oczekuje od mmo przyszlosci:P
Co do Safe Zone to można by wykorzystać pomysł z filmu "Jestem legendą" że każdy sam sobie go buduje czyli szukamy jakiegos domu lub go budujemy i zabezpieczamy czyli szukamy jakichs krat itd..
bardzo fajny pomysł hmm bym se pograł w taka gierkę nawet jakby była za ok. 5 lat
Możesz pokazac wiencej niż ekwipunek np.umiejętnosci lub menu tworzenia postaci(w przeszłosci)
no to cofnij sie w czasie i bedziesz mial.
Ja myślę, że śmierć nie powinna zabierać przedmiotów, ponieważ:
-to bardzo denerwuje
-najlepsza wymówka do zakończenia gry
-trzeba zbierać itemy od nowa, co trwa
Mogłoby to być rozwiązane tak- umieramy, przez 5 minut leżymy w miejscu, w którym polegliśmy, po czym znajdujemy się w bunkrze i przez 10 minut mamy obniżone wszystkie statystyki o 10%. Tak by chyba było o wiele lepiej.
Pomyślałem "Czemu nie, w końcu nic nie ryzykuję". Otóż mamy pomysł na MMO. W moim mniemaniu GRUBY. Być może tylko w moim, ale to wasze oceny chciałbym tu zobaczyć.
Gdy ankieta osiągnie 15 głosów, proszę o wstawienie informacji na stronę główną.
Gdy ankieta osiągnie 40 głosów (większość pozytywnych) atakuję inne fora.
Przejdźmy do pomysłu.
Rzecz dzieje się... no właśnie. Zacznijmy od tego że mamy rok 2010, nic za bardzo się nie zmieniło. Pewnego dnia, a dokładniej 18 lipca wszystkich ogarnęła senność. Poszli do łóżek. Obudzili się... 11 lat później.
Ty jesteś jednym z przebudzonych. Nie wiesz co się dzieje, dlaczego miasto jest zdewastowane przez naturę, i dlaczego po twoim podwórku latają zdziczałe psy i wilki.
Kamerę mamy ustawioną FPP, czyli "z oczu". Na początku nie mamy broni dystansowej - tylko kije, zabytkowe miecze czy ostatecznie katanę. Walka przypomina wtedy tą z serii The Elder Scrolls, czy Dark Messiah. Później dochodzą zdobyczne bronie. O amunicję jest trudno, nie ma tu porozrzucanych skrzynek - trzeba znaleźć komisariat policji, jakiś bunkier, cokolwiek. Dorwanie się do karabinu jest naprawdę nie lada wyczynem.
Kolejna innowacja to brak tak zwanych "safe zone", czyli miejsc bez potworów z NPC-ami. Ach, swoją drogą NIGDZIE nie znajdziemy NPC. Sami musimy sobie radzić. Sami robimy sobie Questy i próbujemy przeżyć. Z innymi graczami będziemy się spotykać co jakiś czas, ale wciąż będziemy mieli poczucie samotności. Nie będzie czegoś takiego jak kanał Trade czy Shout. I co najważniejsze - nie będziemy wiedzieć nic o świecie który nas otacza. I choć będzie to ziemia to mocno zmieniona. Jak?
Otóż obudziliśmy się 10 lat później, a to oznacza że globalne ocieplenie zrobiło swoje - większość lądów jest zalana, na zimę leje wyłącznie deszcz, wiele gatunków wyginęło, a te które przetrwały walczą o życie. Cały świat chyli się ku zagładzie. Ale my o tym nie wiemy. My próbujemy przeżyć.
Teraz jednak będzie trochę o wydarzeniach - czyli "dlaczego wszyscy zasnęli". Otóż pewien niezbyt przyjemny jegomość przeczuwając zbliżającą się katastrofę postanowił stworzyć od nowa ekosystem, modyfikując istniejące gatunki i dodając nowe. Tak stworzone, miały przetrwać zalanie. By nikt mu nie przeszkadzał postanowił uśpić ludzi na 5 lat. Wpuścił do atmosfery nieprzyjemną substancję, która usypiała i jednocześnie karmiła dostarczając przy wdychaniu odpowiednie składniki odżywcze. Niestety został zabity w połowie pracy przez jednego ze swoich pupili. Maszyna przestała pracować po 11 latach. Dzień dobry, oto nowe jutro.
Inna sprawa to PvP bez ograniczeń - w końcu chcemy przeżyć. Gracze mogą probować zakładać jakieś miasta - resp nie polega na tym że znikąd pojawia się potworek, tylko na respie w odległości co najmniej 5 kilometrów od gracza. Więc można sobie robić samemu "Safe Zone", ktoś może podjąć sie pracy strażnika, może nawet uda się postawić ten świat na nogi. Ale to zależy od graczy.
O grafice nie dyskutuję, może być taka jaką mamy w Onlinowych FPSach wyższej półki.
Śmierć postaci - gdy nieopatrznie nasza postać umrze wraca do miejsca obudzenia jako nowy przebudzony - tamten nie żyje. Tracimy ekwipunek. Pieniędzy nie tracimy, bo w tej grze nie ma pieniędzy. Jest Barter, czyli wymiana przedmiot-przedmiot.
Ogólnie w tej grze będzie mało interfejsu, w sumie ilość magazynków i poziom HP.
O czym jeszcze napisać... może jeszcze Raid Bossy. Z tego żyją MMO. Będzie jeden Dungeon, a dokładniej pracownia naukowca. Znajdziemy tam więcej zmutowanych zwierząt, a na końcu wspomnianego "pupila" - zabójcę idealnego. Ogromnego szablozębnego tygrysa w luźnej naturalnej zbroi ze skorupy żółwia.
Gra-wyzwanie. W tej grze nie będzie żadnych Newbie Helperów, żadnych map, żadnej pomocy. Zadaniem jest przeżyć i odbudować świat. Zadanie niełatwe, ale co tam.
Ach, zapomniałbym o jednej ważnej rzeczy. Skoro możemy odbudowywać świat, to jest możliwość naprawiania elementów otoczenia, głównie budynków. W grze udział biorą postacie 19-25 letnie, czyli gdy zasypiał miały 8-14 lat - nie były zdolne do żadnej pracy. Teraz też nie są. Naprawianie będzie więc sprowadzało się do wycinania krzaków z budynku, zaklejania okien i wstawiania nowych drzwi czy zdobycznych mebli.
Na pewno o czymś zapomniałem, ale to tyle co zdołałem napisać. Proszę o komentarze i klikanie w ankietę.