Przyszłość gatunku

W ostatnim czasie niczym grzyby po deszczu pojawiają się nowe tytuły pełne akcji, często z systemem Non-Target, mamy już Vindictusa, Black Prophecy, niedługo również Dragon Nest a później i C9 oraz Rusty Hearts. Dzisiaj Guru dodał na forum również zapowiedź Fighter's Club, łudząco podobnego do Zone4 ogplanet, które ma jeszcze Rumble Fighter.

Jakiś czas temu premiery miały też inne gry tego typu, Elsword zawitał w Ameryce, a mniejszy sukces odniosło GetAmped.

Początkowo prezentowało się to jako jednorazowy skok na małą rewolucję. Jednak w pewnym momencie widać, że gry w rzeczywistości zaczęły 'ewoluować', zastanawiam się teraz:

Czy przyszłością gatunku są wyłącznie gry akcji, pełne szybkiej rozgrywki?

Wcześniej gry tego typu: jak Grand Chase czy Rakion nie wywołały wcale takiego szumu, więc co się zmieniło?

Może zmieniła się mentalność graczy. Ludzie zaczynaja szukać nowych odczuć w grach. Zamiast bezmyślnie klikać na na przyciski wolą troche dynamicznej rozgrywki. Tochę pokombinować.

Niech i taka bedzie, mi to bez roznicy, bo w te syfy i tka nie gram. Tylko niech zmienia nazwe gatunku, bo z RPG maja malo wspolnego, a i niektor z nich nawet nie sa MMO.

Paradoks Dzza: Nienawidząc danego gatunku wykorzystuje swój czas aby pomagać w rozwoju forum na jego temat.

Co do błędnej nazwy, teoretycznie można się zgodzić, ale wtedy należałoby zmienić również nazwę cRPG, jednak na co? hm? "Ta gra o rozmawianiu, podejmowaniu decyzji i przechodzeniu wątków fabularnych"? Zaraz! O to chodzi w RPG...a fakt że te z fabułą którą faktycznie się przechodzi w miejscu expienia jest mało to inna strona medalu.

Właściwie jeśli chodzi o gry w których fabuła jest nieliniowa, to widziałem tylko Shin Megami Tensei Imagine.

Fakt że tylko śladowe ilości mmorpgów mają fabułę i faktycznie mogą posiadać elementy role-playu jest widoczny, ale to raczej spada pod względem odpowiedzialności na graczy.

Przez cały czas zabawy w tym gatunku widziałem tylko dwie grupy ludzi, którzy odgrywali rolę w mmo, jeden na amerykańskim mabinogi a drugi w Last Chaos, którym a kanał RPG (choć w rzeczywistości tego po nim nie widać.)

Jakby nie było, w praktyce fabuła (choć beznadziejne) jest w każdej grze rpg.

Choć sam fakt rozwoju gatunku może sprawić, że za jakiś czas pojęcie MMORPG zastąpimy nazwą MMOAG (Massive Multiplater Online Action Game)

W ostatnim czasie niczym grzyby po deszczu pojawiają się nowe tytuły pełne akcji, często z systemem Non-Target, mamy już Vindictusa, Black Prophecy, niedługo również Dragon Nest a później i C9 oraz Rusty Hearts. Dzisiaj Guru dodał na forum również zapowiedź Fighter's Club, łudząco podobnego do Zone4 ogplanet, które ma jeszcze Rumble Fighter.

Jakiś czas temu premiery miały też inne gry tego typu, Elsword zawitał w Ameryce, a mniejszy sukces odniosło GetAmped.

Początkowo prezentowało się to jako jednorazowy skok na małą rewolucję. Jednak w pewnym momencie widać, że gry w rzeczywistości zaczęły 'ewoluować', zastanawiam się teraz:

Czy przyszłością gatunku są wyłącznie gry akcji, pełne szybkiej rozgrywki?

Wcześniej gry tego typu: jak Grand Chase czy Rakion nie wywołały wcale takiego szumu, więc co się zmieniło?