SC2 - turtle

Witam,

widzę, że nowy dział powstał, no to tak na rozpoczęcie mam do graczy SC2 jedno pytanie, które chciałem zadać już jakiś czas temu, ale jakoś nie znalazłem czasu.

Jestem, póki co, w goldzie, ale jak może wam wiadomo - obecny sezon jest sezonem 'łatwym', tj. awanse są o wiele łatwiejsze (to tłumaczy moją obecność w goldzie, przy czym moim dotychczasowym rekordem był silver). Z tegoż powodu obniżył się również poziom grania w goldzie.

Ostatnio, po małej przerwie, wróciłem do grania 1v1 (terran w WoL) i losuje mi samych terran. Mam problem, gdyż wszyscy (było to około 5 meczów, na więcej nie miałem siły po tym, co robią) robili tzw. turtle - szybki wall, mass czołgi, wieżyczki, i jazda z dwóch baz. Każdy z meczy przeciwko takim graczom przegrałem. Moje macro nie powala, ale każda próba ofensywy z mojej strony kończyła się porażką.

Moje pytanie brzmi: jak sobie radzić z takimi graczami? Czytałem co nieco i wywnioskowałem, że trzeba po prostu robić kolejne expy i maxować armię. Gdy próbowałem tak zagrać, to terek zjadł mnie dropem (tj. wybił marines a samymi czołgami nie ugram). Czyli wychodzi na to, że również trzeba turtlować. Macie jakieś sposoby na takie sytuacje? Albo może jakiś cheese/all-in?

Jedynym rozwiązaniem jest ciągłe nękanie przeciwnika. Poza tym zajmij mu zaraz jego naturale. Jeśli będzie siedział na jednym, to nawet nie będzie w stanie stworzyć armi. W takim wypadku wystarczy tylko jedna poważniejsza konfrontacja i zostanie bez armii, jego proces pordukcyjny będzie okropnie wolny i nie zdąży wyprodukować jednostek.

Na początku może się wydawać, że jesli nabuduje bunkrów to jego baza jest nie do zdobycia, wystarczy pare tanków, jakieś banshee, które da Ci widoczność i spokojnie mu te struktury zniszczysz.

Sprawę komplikuje fakt, że są wieżyczki + ma zawsze dwie bazy (main i natural). I z tego grają marinsy, czołgi i medivaki (co sprawia, że banshee padają). Niemniej jednak, zawsze można by spróbować użyć czołgów i skanowania.

Myślałem też nad zagraniem jakiegoś mecha, tzn. thory (ze skillem), czołgi i bc, ale wątpię, czy uda mi się tak ugrać (zwłaszcza, że najpierw trzeba ogarnąć 2 bazy, a potem wystarczająco jednostek, żeby obronić resztę expów).

Swoją drogą, zastanawiam się, jak oni grają 5 raxów i 2 fact z dwóch baz (czasem też starporty), mi zawsze brakuje minsów.

BC odpadaja bo to jest lategame, a to Ty musisz przejąć kontrole jeśli on się bunkruje. Możesz spróbować nękać go dropami Maruderów i Marinsów i wywalać Medivaciem ich na jego naturale. Istotne jest to, żebyś nie pozwolił mu się wystarczjąco naprodukować, bo to co on robi to zwykły all in.

A kim grasz ? Jak zergiem, to możesz zawsze zrobić taką dziure, i przenieść jednostki koło SCV- na goldy często działa, albo Rouchami sie zakopać i przejść po prostu ;P, jak protosami to Air żeby na SCV wjechać itp itd ...

Napisałem, że terkiem w pierwszym poście :)

Niemniej jednak, temat raczej do zamknięcia, przegrałem paręnaście meczy w spektakularny sposób (czyt. od banshee albo dropów bądź atakowałem turtla i straciłem all), ale jeden wygrałem (protosem ;o). Stwierdziłem, że ta gra raczej nie jest dla mnie, przynajmniej na chwilę obecną. Pewnie wrócę do sc2 po paru miesiącach.

PS Nie wiem, czy tego faktu nie zauważyliście jeszcze: napisałem we wszystkich postach, że turtle robią też wieżyczki przeciwlotnicze, czyli jakiekolwiek banshee (z w miarę sensownym timingiem) czy roache czy dt odpadają. :)

Nie no, ja jakoś problemów zbytnio z tym nie miałem, może się wk***iałem ale na pewno rozwiązanie jest banalne a my je przeoczamy ;P Pamiętaj że jak on to buduje to traci minerały ;P a ty możesz to wydaćna jednostki

warn_ico.png
Wulgaryzmy ~ NS

Pobaw sie troche, zrushuj ghosty i wal nuclearem :)

Witam,

widzę, że nowy dział powstał, no to tak na rozpoczęcie mam do graczy SC2 jedno pytanie, które chciałem zadać już jakiś czas temu, ale jakoś nie znalazłem czasu.

Jestem, póki co, w goldzie, ale jak może wam wiadomo - obecny sezon jest sezonem 'łatwym', tj. awanse są o wiele łatwiejsze (to tłumaczy moją obecność w goldzie, przy czym moim dotychczasowym rekordem był silver). Z tegoż powodu obniżył się również poziom grania w goldzie.

Ostatnio, po małej przerwie, wróciłem do grania 1v1 (terran w WoL) i losuje mi samych terran. Mam problem, gdyż wszyscy (było to około 5 meczów, na więcej nie miałem siły po tym, co robią) robili tzw. turtle - szybki wall, mass czołgi, wieżyczki, i jazda z dwóch baz. Każdy z meczy przeciwko takim graczom przegrałem. Moje macro nie powala, ale każda próba ofensywy z mojej strony kończyła się porażką.

Moje pytanie brzmi: jak sobie radzić z takimi graczami? Czytałem co nieco i wywnioskowałem, że trzeba po prostu robić kolejne expy i maxować armię. Gdy próbowałem tak zagrać, to terek zjadł mnie dropem (tj. wybił marines a samymi czołgami nie ugram). Czyli wychodzi na to, że również trzeba turtlować. Macie jakieś sposoby na takie sytuacje? Albo może jakiś cheese/all-in?