Serwery klimatyczne - Ciekawe zdarzenia

Napiszcie o swoich śmiesznych bądź dziwnych zdarzeniach na serwerach klimatycznych (nie koniecznie w MMO). Jako, że właśnie zakładam ten topic sam się z wami podzielę jedną historią z serwera klimatycznego San Andreas.

Logując się do gry w tutorialu dowiedziałem się, że muszę zrobić prawo jazdy by móc prowadzić pojazdy. Jak szybko udało mi się zorientować centrum szkolenia kierowców było z drugiej strony san fierro więc stałem jak cymbał na chodniku i prosiłem kogoś o podwiezienie. Nagle podjechał czarny samochodzik a w nim dwóch manych ubranych na czarno. Zapytałem "Could bring me to Driving School ? " kolesie zgodnie stwierdzili, że nie ma problemu. Wsiadłem do pojazdu i nagle pojawił się napis "Tied" - zostałem przywiązany do siedzenia w aucie krawatem i nie mogłem wysiąść (enter nie działał).

Ci dwaj mili panowie wywieźli mnie za miasto do czegoś na kształt lasu. Jeden z nich do drugiego zwrócił się z uprzejmą prośbą o danie spluwy. Nagle po lewej stronie ekranu zobaczyłem napis "[nick kolesia] gived [nick drugiego kolesia ] gun " Po paru sekundach krawat został odwiązany a ja zostałem wypierdolony z auta po czym bezczelnie zastrzelony przez obu panów. Gdy już padłem dostałem tylko prywatną wiadomość "Never talk to strangers" :D

haha za***ista sytuacja:P.

z ciekoawsci zapytam: co sie dzieje po smierci w GTA SA, na serverze klimatycznym???

Klimatycznie sie respawnujesz :D

szkoda. fajnie, gdyby smierc= nowa postac. ale by sie ludzie bali grac:P

Chmarus jaka to gra? O ktorej mowa? :D Secend Life? :D

Co do klimatycznych manewrow... Gralismy kiedys na servie rankingowym(czyli za punkty do naliczen do ligi) w COOPa w Armed Assault. Byla to maxymalna skradanka... bo nikt nie chcial tracic punktow. Walczylismy z nia od 22 do 4 w nocy. Przebijajac sie przez kolejne zasieki wroga. Oczywiscie by se umilic czas to w bezpieczniejszych miejscach mozna se bylo pogadac na TSie. Wtedy sie dowiedzialem ze moj koles ma fetysza takiego ze lubi jak laska go smyra po d*pie... Ogolnie sie zgorszylem. Ale wracajac do tematu... idziemy przez ostatnia zapore.... co prawda kazdy juz zbieral po 3 razy bron z zwlok zabitych zolnierzy wroga ale ogolnie to luz. Wkoncu sie udalo. I tu moment kulminacyjny... jako 1 grupa z ligi doszlismy do konca YEAAA tak jest. Ogolnie chodzilo o to z tej mapie by zatrzymac ruskich przed wyjebaniem NIUKA. Wybilismy wszystkich i juz bylismy metr od glownego wylacznika.. Podchodzimy a tu jakis bug i nie dalo sie go wylaczyc(wylacznika). I nagle JEB wywalilo wszystko w raz z nami. Na koniec byl ciekawy napis ktory byl tez przy starcie mapy "We told you. You can't win on this map HAHAHAHA". Na stronie www ligi okazalo sie ze liga ja zrobila specialnie dla ambitnych... bylo za nia najwiecej punktow. Ale na forum sie dowiedzielismy ze Ambicja nie poplaca :D

@Dzz - Po śmierci jest tak samo jak w zwykłym San Andreas, budzisz sie w szpitalu bez broni i z mniejszą ilością kasy

@Spawn - nie nie Second Life to nie moje klimaty stanowczo ;D Gra dla ciepłych moim zdaniem

Ja grając w GTA IV na serwerze klimatycznym w piękny sposób zostałem zabrany przez gracza z drużyny na poligon (wiecie helikoptery,czołgi itp itd)w którym roiło się od wrogów w efekcie za każdym odrodzeniem kolo dostawał kulkę w heada i ginął

@Dzz - Po śmierci jest tak samo jak w zwykłym San Andreas, budzisz sie w szpitalu bez broni i z mniejszą ilością kasy@Spawn - nie nie Second Life to nie moje klimaty stanowczo ;D Gra dla ciepłych moim zdaniem

To rozumiem ze mowisz o GTA? :D a raczej MTA :D

A czemu Rimejk jeszcze się nie pochwalił swoją klimatyczną przygodą?! :D (sorry, ten temat aż się o to prosił :D)

//Jaką zaś klimatyczną przygodą? Nie wspominamy tu o prywatnych serwerach Unavnie ;D - R3m4ke

//Na forum taki kozak, ale na pojedynek boi się wyskoczyć :D

@down - no, opowiedz przygodę Rimi :D *zaciera ręce*

@Remejk

dyskusja jest o przygodach a nie o serwerach wiec mozesz opowiedzieć historie z zamierzchłych czasów jak jeszcze okradałeś Blizzard :D

No to tak ... Moja historia na serwerze klimatycznym w SA:MP Zaczęła się tak ...

Pewnego dnia zaraz po "Spawnie" i wybraniu swojej klasy , zacząłem poszukiwania najrzadszego motoru na serwerze - Freeway'a . Jeździłem od San Fierro po Las Venturas . Spotkałem jednego kolesia o dziwnym nicku . A mianowicie Crazy_Raper (Jeśli myślicie dlaczego wydał mi się dziwny sprawdzcie sobie w słowniku Angielsko - Polskim słowo Rape :D ) , no ale nic . Koleś zaproponował mi podwózkę do jakiegoś miasteczka . Jedziemy chwilę i piszę mu że już dalej nie jadę . Niestety gdy próbowałem wysiąść na środku ekranu wyskoczył mi napis "Doors is locked!" . Nie wiedziałem co się dzieje ... I nagle samochód się zatrzymał , Crazy_Raper wysiadł . Tu lekka urywka :D (byłem siku :P) . Przychodzę i patrzę a tu jestem w jakimś obleśnym , małym i pełnym różnego typu zabawek dla erotomanów mieszkanku . Wstukuję /info i piszę że "You have been abducted by Crazy_Raper. And now you are in his house ."

Po jakiejś godzinie kilku policjantów mnie wypuściło i jeden z nich powiedział mi "You have lesson to not trust to strangers "

HeHe ktoś ma lepszą oprócz Chmarusa ?

Napiszcie o swoich śmiesznych bądź dziwnych zdarzeniach na serwerach klimatycznych (nie koniecznie w MMO). Jako, że właśnie zakładam ten topic sam się z wami podzielę jedną historią z serwera klimatycznego San Andreas.

Logując się do gry w tutorialu dowiedziałem się, że muszę zrobić prawo jazdy by móc prowadzić pojazdy. Jak szybko udało mi się zorientować centrum szkolenia kierowców było z drugiej strony san fierro więc stałem jak cymbał na chodniku i prosiłem kogoś o podwiezienie. Nagle podjechał czarny samochodzik a w nim dwóch manych ubranych na czarno. Zapytałem "Could bring me to Driving School ? " kolesie zgodnie stwierdzili, że nie ma problemu. Wsiadłem do pojazdu i nagle pojawił się napis "Tied" - zostałem przywiązany do siedzenia w aucie krawatem i nie mogłem wysiąść (enter nie działał).

Ci dwaj mili panowie wywieźli mnie za miasto do czegoś na kształt lasu. Jeden z nich do drugiego zwrócił się z uprzejmą prośbą o danie spluwy. Nagle po lewej stronie ekranu zobaczyłem napis "[nick kolesia] gived [nick drugiego kolesia ] gun " Po paru sekundach krawat został odwiązany a ja zostałem wypierdolony z auta po czym bezczelnie zastrzelony przez obu panów. Gdy już padłem dostałem tylko prywatną wiadomość "Never talk to strangers" :D