Śmieszne kawały

Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...

Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...

Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.

Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!".

Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.

Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest za***isty!".

Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.

Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".

Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.

Facet w szafie myśli: "O zesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"

W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy...

Facet w szafie myśli: "Ja pier**lę! Ale wstyd przed Ryśkiem".

Trzech kolesi zastanawia się jak rozdzielić miedzy sobą skrzynkę jabłek. Jeden rzucił pomysł, ze będą wymyślać wierszyki, kto wymyśli ten bierze 1 jabłko.

Zaczyna pierwszy:

- "Mickiewicz pisał wiersze, ja biorę jabłko pierwsze"

Drugi mówi:

- "Mickiewicz pisał wiersze długie, ja biorę jabłko drugie"

Trzeci myśli, myśli i mówi:

- "A ch...j wam wszystkim w d...e , ja biorę jabłek cała kupę"

Policjant widzi kolegę, który idzie z pingwinem.

- Skąd wytrzasnąłeś tego ptaka?

- A przyplątał się, i nie wiem co z nim zrobić.

- Jak to co? Idź z nim do zoo.

Po kilku godzinach znowu widzi kolegę spacerującego z pingwinem.

- I co? Nie byłeś w zoo?

- Byłem, ale teraz idziemy do kina.

Polak dostał wielbłąda, ale nie umiał na nim jeździć. Podchodzi do Araba i pyta się jakie komendy ma wydawać. No więc Arab mówi:

- Cho - idzie wolno.

- Cho Cho - idzie szybko.

- Amen - zatrzymuje się.

No więc Polak wsiada na wielbłąda i mówi:

- Cho.

Ale po pewnym czasie wydało mu się to za wolno, więc mówi:

- Cho Cho.

Wielbłąd zaczyna biec. Polak zapomniał jak wielbłąda zatrzymać, więc zaczyna się modlić. Modli się, modli na koniec powiedział:

- Amen.

Wielbłąd zatrzymał się przed wielką przepaścią.

- O Cho Cho, ale byśmy wpadli!

Idą trzy pijane blondynki i widzą księdza. Nie chciały mu się pokazywać w takim stanie, więc ukryły się w trzech workach. Ksiądz ciekawy co znajduje się w workach kopie w jeden i słyszy:

- Miau.

Kopie w drugi i słyszy:

- Hau, hau.

Kopie w trzeci i słyszy:

- Kartofle.

na końcu kartofle hahha dobra teraz moja kolej

Diabeł mówi do polaka niemca i czecha żeby przynieśli swoje najlepsze rzeczy więc przynieśli polak różę a czech nóż.

Diabeł mówi a teraz wsadzcie se to do duuupy więc wsadzili polak płacze i sie śmieje diabeł śie pyta dlaczego płaczesz polak mówi bo wsadziłem sobie róże do d*py a dlaczego sie śmiejesz polak mówi bo niemiec jedzie z czołgiem. xD

Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...

Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...

Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.

Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!".

Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.

Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest za***isty!".

Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.

Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".

Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.

Facet w szafie myśli: "O zesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"

W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy...

Facet w szafie myśli: "Ja pier**lę! Ale wstyd przed Ryśkiem".

Trzech kolesi zastanawia się jak rozdzielić miedzy sobą skrzynkę jabłek. Jeden rzucił pomysł, ze będą wymyślać wierszyki, kto wymyśli ten bierze 1 jabłko.

Zaczyna pierwszy:

- "Mickiewicz pisał wiersze, ja biorę jabłko pierwsze"

Drugi mówi:

- "Mickiewicz pisał wiersze długie, ja biorę jabłko drugie"

Trzeci myśli, myśli i mówi:

- "A ch...j wam wszystkim w d...e , ja biorę jabłek cała kupę"

Policjant widzi kolegę, który idzie z pingwinem.

- Skąd wytrzasnąłeś tego ptaka?

- A przyplątał się, i nie wiem co z nim zrobić.

- Jak to co? Idź z nim do zoo.

Po kilku godzinach znowu widzi kolegę spacerującego z pingwinem.

- I co? Nie byłeś w zoo?

- Byłem, ale teraz idziemy do kina.

Polak dostał wielbłąda, ale nie umiał na nim jeździć. Podchodzi do Araba i pyta się jakie komendy ma wydawać. No więc Arab mówi:

- Cho - idzie wolno.

- Cho Cho - idzie szybko.

- Amen - zatrzymuje się.

No więc Polak wsiada na wielbłąda i mówi:

- Cho.

Ale po pewnym czasie wydało mu się to za wolno, więc mówi:

- Cho Cho.

Wielbłąd zaczyna biec. Polak zapomniał jak wielbłąda zatrzymać, więc zaczyna się modlić. Modli się, modli na koniec powiedział:

- Amen.

Wielbłąd zatrzymał się przed wielką przepaścią.

- O Cho Cho, ale byśmy wpadli!

Idą trzy pijane blondynki i widzą księdza. Nie chciały mu się pokazywać w takim stanie, więc ukryły się w trzech workach. Ksiądz ciekawy co znajduje się w workach kopie w jeden i słyszy:

- Miau.

Kopie w drugi i słyszy:

- Hau, hau.

Kopie w trzeci i słyszy:

- Kartofle.