Spełnić marzenie osoby chorej na raka

Cześć! Jakiś czas temu poznałem pewną miła dziewczynę chorą na raka. Mogłoby wydawać się, że nic jej w życiu nie wyszło, bo pomimo choroby, los rzuca jej kolejne kłody pod nogi.

Gdy dowiedziała się o chorobie, musiała zrezygnować z pracy i aktualnie mieszka u swoich rodziców. Starała się o rentę, lecz ZUS nie chciał jej przyznać, bo przychód nie może przekroczyć, bodajże, 800zł, a przekracza, bo zarejestrowane miejsce zamieszkania jest u rodziców, gdzie oni zarabiają ok. 2tys. zł miesięcznie. Nie lubi prosić innych o pieniądze, bo czuje się wtedy jak żebrak. W dodatku od dwóch lat jest w toksycznym związku, ma męża, który jest alkoholikiem, owszem, szanuje ją, ale nie daje żadnych większych perspektyw na życie. Cały czas chodzi poddenerwowana, w dodatku ma wrednych sąsiadów, którzy czepiają się, dosłownie, wszystkiego(zbyt dużo do opowiadania)...

Jako mały, szary człowiek nie jestem w stanie jej pomóc. Chciałbym, żeby mogła zapomnieć, chociaż na chwilę, o wszystkich tych przykrościach.

Zastanawiałem się, czy istnieje jakaś fundacja spełniające marzenia osób chorych.

Rozmyślałem też o stworzeniu jakiejś zbiórki pieniędzy. Jestem w tym zielony jak cholera, ale chciałbym dać z siebie wszystko, żeby poprawić jej humor i dać chwile wytchnienia.

Chciałem zwrócić się do was o radę, czy realne jest stworzenie takiej zbiórki przez zwykłego kowalskiego, czy, przede wszystkim, jest sens.

Jak się do tego zabrać? Czy po prostu, szukać jakiś sponsorów? Czy lepiej poszukać kogoś obeznanego w temacie? Co robić?

Każda rada będzie dobra o ile na temat. Z góry dziękuję.

Zgłoś do jakiejś fundacji

Piękna historia jednak nic na siłę, jeśli nie potrzebuje gotówki - to możesz ją tylko załamać albo zdołować. Możesz pomóc inny sposób nie koniecznie materialny. Nie wiadomo w jakim stopniu jest choroba zaawansowana. Na dobrą sprawę to zacznij od przyjaciół, bo osoby obce nie pomogą nieznajomemu. Tym bardziej jak jest szara dla świata. Sam napisałeś ma niemiłych sąsiadów więc pomocy nie otrzyma.

Możesz udać się do MOPRU - spytać czy takiej osobie chorej nie przysługuje jakaś pomoc. To nic nie kosztuje, a nie wiadomo jaki będzie rezultat.

Napisz do Boruty.

Jest to klub motocyklowy który organizuje 2/3 razy do roku MOTOSERCE odbywa się w tedy zbiórka na jakąś osobę i zbiórka krwi. Fajne imprezy sam często jeździłem nawet byłem prospectem do ich klubu. Siekiera nóż może na następnej imprezie zorganizowali by i dla niej. Warunek jest jeden. Ona sama musi chcieć ;) Lecz też nie ma co się nastawiać jest wiele osób które potrzebują pomocy bardziej czy mniej. Nawet wszelkiego rodzaju fundacje mają ciężko pomagać wszystkim. Zawsze na 1 miejscu są dzieci.

Cześć! Jakiś czas temu poznałem pewną miła dziewczynę chorą na raka. Mogłoby wydawać się, że nic jej w życiu nie wyszło, bo pomimo choroby, los rzuca jej kolejne kłody pod nogi.

Gdy dowiedziała się o chorobie, musiała zrezygnować z pracy i aktualnie mieszka u swoich rodziców. Starała się o rentę, lecz ZUS nie chciał jej przyznać, bo przychód nie może przekroczyć, bodajże, 800zł, a przekracza, bo zarejestrowane miejsce zamieszkania jest u rodziców, gdzie oni zarabiają ok. 2tys. zł miesięcznie. Nie lubi prosić innych o pieniądze, bo czuje się wtedy jak żebrak. W dodatku od dwóch lat jest w toksycznym związku, ma męża, który jest alkoholikiem, owszem, szanuje ją, ale nie daje żadnych większych perspektyw na życie. Cały czas chodzi poddenerwowana, w dodatku ma wrednych sąsiadów, którzy czepiają się, dosłownie, wszystkiego(zbyt dużo do opowiadania)...

Jako mały, szary człowiek nie jestem w stanie jej pomóc. Chciałbym, żeby mogła zapomnieć, chociaż na chwilę, o wszystkich tych przykrościach.

Zastanawiałem się, czy istnieje jakaś fundacja spełniające marzenia osób chorych.

Rozmyślałem też o stworzeniu jakiejś zbiórki pieniędzy. Jestem w tym zielony jak cholera, ale chciałbym dać z siebie wszystko, żeby poprawić jej humor i dać chwile wytchnienia.

Chciałem zwrócić się do was o radę, czy realne jest stworzenie takiej zbiórki przez zwykłego kowalskiego, czy, przede wszystkim, jest sens.

Jak się do tego zabrać? Czy po prostu, szukać jakiś sponsorów? Czy lepiej poszukać kogoś obeznanego w temacie? Co robić?

Każda rada będzie dobra o ile na temat. Z góry dziękuję.