Syndrom starego wyjadacza

Ale mnie teraz zrobiłeś smaki XD tylko problem w tym że usunęli te itemy eventowe co już ponad rok były i mam gołe postacie XD

Szczerze to nie jest problem w aktualnym momencie i tak najlepiej zacząć na serwerze sezonowym który jest tymczasowy będzie trwał jakoś do końca lipca. Na takim serwerze ulepszasz ekwipunek który na maksymalnym (PEN) poziomie jest odpowiednikiem TET boss gear, ulepszanie takiego ekwipunku jest BARDZO ułatwione niż standardowe ulepszanie. Pod koniec sezonu postać sezonową konwertujesz w postać nie sezonową i grasz nią dalej więc nic nie tracisz. Po ukończeniu całego sezonu statystyki jakie można osiągnąć to coś około 250ap/310dp co pozwala już na przyjemne grindowanie na lepszych lokacjach. Dodatkowo dostajesz przeróżne nagrody za wbijanie poziomów na postaci sezonowej i teraz jest event z nową klasą (Drakania) można powiedzieć że w tej grze silver rozdają tylko trzeba się nauczyć go oszczędzać i wyznaczać sobie cele a nie się zerować co dwa dni z kasy i w aktach desperacji robić ruletkę i kończyć grę jak to większość graczy ma w zwyczajach. Gdybyś chciał zasięgnąć informacji na temat jak wygląda aktualnie gra w jakim kierunku jest rozbudowywana jak realnie wyglądają aktywności to zapraszam na DC Vogal#9235 Doświadczenie w grze mam ogromne i postaram się jak najlepiej przedstawić sytuację.

Zgodzę się że gra potrafi wzbudzić niepotrzebne emocje, może nie tyle gra co faktycznie toksyczna społeczność która się flexuje gearem przed nowymi graczami lub nieszczęśnikami co mają pecha w ulepszaniu. Prawda jest taka że aktualnie nowych graczy i ELITĘ serwera łączy tylko czat w grze. Gracz zaczynający grę pójdzie grindować na Valencję, Kamasylvię lub Dreighan i jedyna możliwość spotkania tak osobę dużo mocniejszą od siebie występuje tylko na spotach na których dropi part do Infinity potion. Osobiście bardzo rzadko spotykam się z karmabomberami może dlatego że nauczyłem się że w przypadku takiej sytaucji każdy traci i staram się komunikatywnie o tym poinformować taką osobę następnie wyzywam na pojedynek o spot jeżeli to ignoruje to zatrzymuję scrolla i outfarmię taką osobę jeżeli jest Ona szybsza niż Ja to zmieniam channel bo wiem że jest w jakimś stopniu silniejsza w odwrotną stronę to druga osoba sobie uświadamia że więcej traci niż zyskuje i albo się odpala albo opuszcza spot. Zgodzę się też ze stwierdzeniem że gra troszkę uschła ostatnimi czasy ale to w żaden sposób nie trafia w nowych graczy a wręcz przeciwnie pomaga im i to mocno, już na początkowych spotach typu crescenty, kagtumy, manshumy można zarabiać pokaźne sumy silvera. Społeczność specyficzna jak w każdej grze MMO większość graczy wie co innych boli i chcą to wykorzystać do własnej satysfakcji. (taki przykład: jak spalę kilka itemków pod rząd to więcej graczy Mi napisze PM typu “unlucky” “maybe next time” “RIP” “F” aby się dowartościować aby Mi uświadomić że ON wie że Mi nie wyszło i żebym czuł tą presję na karku że ktoś tam jest “lepszy” ale jak coś ulepszę to albo zacząć Mi pisać abym zdechł albo nie odzywają się w ogóle bo ich boli że tym razem Mi wyszło) Dlatego grunt dobrej zabawy w tej grze to 1. zgrana ekipa bez flexiarzy (albo tacy w granicach rozsądku) 2. Świadomość 3. życie prywatne (oj jak Mnie zadziwiają ludzie którzy grają po 12h dziennie z czego efektywnie grają przez te 3/4h a reszta to takie siedzenie na siłę w gierce) sam osobiście gram bardzo dużo ale gdy czuję znurzenie grą to nie widzę przeszkody aby wyłączyć grę, wstać i wyjść do ludzi i wiele razy takie nastawienie uratowało Mnie przed podjęciem nieodpowiednich decyzji w grze. Nie traktuj tego jako odpowiedź bezpośrednio na twój komentarz, napisałem ogólnikowo może komuś te rady dadzą do przemyślenia i zacznie czerpać większą przyjemność z gry zamiast się irytować na rzeczy niezależne od Niego :slight_smile:

Hmm a mi się wydaje, że Ty nie szukasz gry tylko wspomnień jak to było grać kiedyś, mam podobnie i za dzieciaka zagrywałem się latami w L2 gdzie poznałem masę świetnych ludzi, później WoW na TBC i Lich Kingu. I niestety każda gra do której obecnie podchodzę nie ma tego “czegoś” i wydaje mi się, że to nie gry są złe tylko po prostu to już nie ten okres w życiu gdzie beztrosko expi się całymi dniami bo są obowiązki, jest rodzina, praca, dom.
Do tego z każdego MMO w którym grałem długo zawsze świetnie wspominam ludzi a nie samą grę.

1lajk

A spróbuj może runescape, mam zapierdol na studiach ale jak mam chwile czasu to sobie gram właśnie w niego (oldschool runescape lepszy). Pare questów, troche poexpić i do wyra

Nie, to nie to, znaczy za autora nie mogę się wypowiadać, ale też tak czasami myślałem, a tu pyk przyszedł NW i przegrałem 500h. Owszem były gry w które grałem znacznie więcej, ale nic nie poradzę że gra nie dawała tego “czegoś” na end game by przy niej zostać. Teraz jeżeli chcesz grać w gry MMO to musisz wybierać stare tytuły, które powtarzają się od x lat, w część człowiek zagrał i przetestował, w część nie bo mu nie podchodziło, ale nie zmienia to faktu, że ciągle opieramy się o te same tytuły.

W Elyon też przegrałem obie OBT, po jakieś 100h i przy pierwszej bawiłem się fajnie, coś nowego, nowa gra itd. ale jak zacząłem grać w drugą to gra stawała się już żmudna, monotonna i zdecydowałem nie kupować pełnej wersji.
Ostatnia nadzieja to Throne and Liberty od NcSoft, ale mamy kolejnego no targeta, w którym widać, że kierują się New Worldem.

No dokładnie, nie mam problemu z nostalgią. Szukam tylko gry dopasowanej pod moje obecne możliwości.
Tak jak pisałem, obecnie testujemy tego New Worlda, który rzeczywiście wydaje się sensowny pomimo swoich bolączek. Jak nam nie podpasuje to trudno, będziemy szukać dalej. Poza tym wygląda na to, że zbiera nam się ekipa “dziadków”, którzy szukają tego samego :smiley:

1lajk

o czym ty mowisz typie? prywatne serwery wow? wow? xD juz lepiej kompa zgasic

Wysłałem zapro na dc