Ten tort jemy powoli, ale smakuje wyśmienicie!

Witajcie!

Gondor jak co tydzień stawia czoła nowym wyzwaniom! Ostatni był dla nas nie lada gratką! Mam nadzieję, że i Wam upłynął przyjemnie, a bynajmniej tego Wam życzę w obecnym!
ncr3

Co się u nas działo?

W zeszłym tygodniu były u nas trzy dni TRIAL’owe oraz trochę spontanicznej aktywności. Zaczęliśmy w środę od Cloudresta. Nasz Trial Lider sformował grupę, której udało się sforsować ten TRIAL w wersji +3. Gracze byli w pełni kontenta, bo oprócz niezbędnych setów mogli poczuć smak wyzwania, jak niewątpliwie posiada Cloudrest. Po szybkiej próbie cierpliwości dowódcy, nasza gildia wyruszyła na Asylum Sanctorium w wersji +2. Tam podobnie jak na poprzednim musieli stawić czoła nowym wrogom i wyzwaniom, ale zgadnijcie co się stało? Jak zwykle się udało… prawie jak zwykle. Osobiście nie mogłem się stawić czego bardzo żałuję, bo na AS nie byłem nigdy, natomiast na Cloudrest robiłem jak do tej pory jedynie normale w ramach tzw. GEAR UP TRIAL.
nAS2

Podprogowy przekaz

Tak więc chyba nasz Trial Lider porozumiewa się ze mną na płaszczyźnie metafizycznej bo już w piątek, w dzień TRIAL’i progresywnych wyruszaliśmy na Cloudrest w trybie Veteran. Powiem szczerze, że addony to element zbawienia gdy przychodzi to cięższego kontentu. Też wychodzę z założenia, że jest to swego rodzaju pójście na skróty, ale w momencie gdy każdy z tego korzysta, pozbawienie się takiego udogodnienia to zwyczajny masochizm. Może kiedyś… jak już nauczę się poszczególnych mechanik na pamięć. Bądź co bądź zaczęliśmy od pogromcy władców pierścienia, wydawałoby się że Gondor powinien wiedzieć z automatu jak się zachować, jednakże chyba Sauron nas zaczarował… Kilkukrotnie ktoś zawodził z mechaniką zmiany broni, w tym ja. Ostatecznie jednak zarówno orzeł jak i jego z metra cięty przydupas padli u naszych stóp. Kolejne dwa bossy to tak naprawdę repeta mechanik w moim wykonaniu. Portale szły dosyć sprawnie, a nasze niezawodne Healer’ki jak zawsze dopilnowały byśmy nie popadali, co by nie było z własnej głupoty. Jak to mówi nasz Trial Lider: “Wszystko się da zrobić, wystarczy że nikt nie umrze”.

Przyszła pora na Piękną Majeczke. Ropucha łypała na nas swym okiem do tej pory dosyć figlarnie i nawet pokuszę się o stwierdzenie że się uśmiechała, ale jak przyszło co do czego… zlała nam życie okrutnie. Jak wiecie lub nie, chce stać się pełnoprawnym tankiem, więc na ten moment robię jak to pierwszy boss dla orła - za przydupasa. Moje główne zadanie to nie przeszkadzać. Czasami mnie przerasta. Bądź co bądź jako off tank odpowiadałem za trzymanie w ryzach Majeczki - w portalu. Na początku… pomieliłem piach mordą kilka razy… Majeczka zrobiła mi darmowe piaskowanie wybrakowanych kłów. Na szczęście chłopaki szybko zrozumieli co jest nie tak. Rach ciach pach, mała zmiana umiejętności i już udawało mi się ustać. Później okazało się, że wskakiwanie na balkony też nie jest takie intuicyjne jakby to się mogło zdawać. Dwie próby i też się nauczyłem. Dużo cierpliwości zapewne to kosztowało co poniektórych, ale właśnie za to cenię naszą gildie. Rozumiemy że nikt tu nie jest orłem, a nawet jeśli jest to nie pikuje z obnażonymi szponami, tylko bierze słabszych na grzbiet i niesie ich najwyżej jak może. Stało się - Majeczka zaliczyła zgon, a my naprawdę napawaliśmy się dumą. Trial Lider przyznał się, że sam nie wierzył, iż pójdzie to tak sprawnie - tym większa była nasza satysfakcja.

Niektórzy nie dbają, a białe mają

Ktoś pomyśli, że mamy jakiś kompleks po tym wpisie… Nie ważne, jak już wspomniałem mam wspaniałe Healer’ki i Healer’ów. Chcąc pomóc im jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła Trial Lider podjął decyzje o wyruszeniu na Veteran Kyne’s Aegis. Ci co tam byli już pewnie wiedzą co zęby mają do tego… Oprócz całej zgraji podejrzanych nordyckich wojowników i czarodziejów musieliśmy stawić czoła wompierzom. Straszne było to o tyle, że tutaj już nawet stawiając czoła zwykłym przeciwnikom trzeba było wykazać się zimną krwią - bynajmniej nie po to, żeby wampiry się mniej śliniły - oraz pełną dyscypliną w stosunku do poleceń lidera. Suma sumarum dwa pierwsze bossy stanowiły mniejsze wyzwanie, niż “zwykli oponenci” odgradzający nam drogę do ostatniego bossa. Jednak jak * to my, a nie nas. Krótka komenda, stukot pingwinich stóp i jesteśmy pod wejściem, a na naszych plecach kotłuje się całe tałatajstwo. Paść! Powstań! Klikaj E! I tym sposobem tałatajstwo stoi jak widły w gnoju tak jak stało, a my już ostrzymy kły na Lorda Falgravn. Tak, nasz lord to wampir, ale nie tak szykowny jak Drakula. Taka duża małpa z rogami. Upierdliwy dziad, w dodatku lubuje się w przyzywaniu długowłosych sługusów, za których zgadnijcie kto odpowiadał - zgadliście. Pierwszych dwóch jak mnie zdzieliło przez łeb, to mi hełm na lewą stronę wywróciło. Trzeba było czasu. Jedna próba, dwie, trzy, coraz lepiej. Do lini! Wampir! Bariera! Każdy starał się jak mógł. Jedno piętro zniszczone… spadamy… Kolejne- Do lini! Wampir! War Horn! Podnieście Tanka! ( :neutral_face:) Wipe! I znowu. W naszym wykonaniu boss był niczym zepsuta winda, jeździł po piętrach, ale nie dojeżdżał tam gdzie byśmy chcieli… Na szczęście myśmy go w końcu dojechali! Kolejny padł pod naporem ciosów! Satysfakcja była niemała, a i łupy niezgorsze!
image
Weekend mijał spokojnie i ociężale. Wstępnie mieliśmy zaplanowaną jeszcze jedną aktywność. Staram się dawać ludziom tyle swobody ile mogę, w myśl tworzenia gildii socjalnej, a nie progresowej. Co za tym idzie staramy się łapać na naszym serwerze discord na spontaniczne aktywności. Tak też udało mi się ostatnio z chłopakami zrobić Veteran Hard Mode Scalcellar Peak na moim healerze. Jak tankiem jestem przeciętnym, to w przypadku healera wiem tyle, że ma leczyć. Odpowiedzcie sobie sami jak bardzo ułatwiłem tę przeprawę moim towarzyszom. Bądź co bądź mega doceniam takie “pospolite ruszenia”. Natomiast wróćmy do tego, co przecież interesuje Was, bez miar, najbardziej!

Zionie i płonie, niech go piekło pochłonie!

Niedziela zapowiadała się rozlaźle… Z uwagi na dosyć późne otwarcie zapisów na TRIAL, było raptem paru chętnych. Już mieliśmy rezygnować, gdy po około dwudziestu minutach zebrała się na dc praktycznie pełna grupa trialowa. “Dobra to dawaj na spontanie…” i poszło. Najpierw Veteran Kyne’s Aegis, a później Veteran Sunspire pod achievment z portalami. Na Sunspire zachwyca mnie kilka rzeczy. Po pierwsze widoki, po drugie moja głupota. Robiłem tego TRIAL’a i to nie raz, a mimo to miałem problem z koordynacją tank via tank. Na szczęście Trial Lider czuwał. Pierwszy boss w dwa podejścia. Drugi boss w trzy podejścia. Ostani… przestaliśmy liczyć w pewnym momencie. Ostatni boss był kluczowy. To na nim mieliśmy do zdobycia achievment. Dla tych co nie wiedzą, achievmenty oprócz powiększania wirtualnego kutasa(to nawiązanie do naszej cudownej średniowiecznej szlachty, proszę się nie doszukiwać zbereźnicy…) dają czasami możliwość zdobycia unikalnych transformacji wyglądu postaci i tym podobnych rzeczy. Ten konkretny achievment jak dobrze pamiętam polegał na tym, że w każdy z pojawiających się trzech portali musiała wejść inna para osób. Biorąc pod uwagę, że z naszej gildii było około 7 osób, a reszta to przypadkowi ochotnicy, nie było to takie oczywiste, że podołamy. Kilka roszad, dopracowanie mechanik… dyntka Panie Kolego, dyntka. W końcu jeden z damage dealer’ów sam się zutylizował. Wkroczył jeden z topowych DPS z naszej gildii. Czary mary, Hnbl wyczarował w brzuchu kociego czarodzieja niezłą dziuple. Drugi portal - Kemoh dusi kota, aż mu oczy wychodzą. Trzeci portal… poszło. Teraz tylko dobić dziada… W tym samym czasie: Addy! Stuck! Ładny stuck! San nie aggr’uj bossa! ( :neutral_face:) Zgrzyt, światło, pierdolneło i smoka z tego świata zawinęło. Udało się! Z pozornie odpuszczonego dnia ulepiliśmy sporą kule satysfakcji. To już kolejna, niedługo lepimy bałwana satysfakcji. Może będzie tak duży jak niektórzy komentujący!
image
Oprócz samego TRIAL’owania na horyzoncie pojawiają się bardzo duże możliwości dla naszej sekcji. Co czeka Gondor w nadchodzącym tygodniu? Na pewno zmiany, czy na lepsze to czas pokaże, ale tylko w takim kontekście staram się je wprowadzać.

Bywajcie zdrowi przyjaciele z MMORPG.ORG.PL - Udanego tygodnia!

Jeśli jesteś zainteresowany dołączeniem do naszej gildii socjalnej to zapraszamy na nasz serwer DC, wciąż prowadzimy aktywną rekrutacje. Jeśli już dołączysz na serwer DC skorzystaj z kanału rekrutacja-zapisz-się, tam wybierz opcję Zapisz się na rekrutację do Sekcji The Elder Scrolls Online. A my gdy zobaczymy Twoje zgłoszenie niezwłocznie odpowiemy. Gdybyś jednak czekał zbyt długo możesz napisać wiadomość prywatną do mnie @Sanrookie, bądź oficera naszej gildii: Adelline(@adell4865)