Wspomnienia zwiazane z MMO

Tutaj mozecie zamieszczac chwile ktore wam wyjatkowo utkwily w pamieci... i nie sadzicie byc cos takiego mialo 2 raz miejsce... mysle ze sporo osob ma takie wspomnienia... jak nie wszystkie ;)

Ja tu wroce do starego dobrego Lineage2 przy ktorym spedzilem spooro czasu. Kiedys na servach europejskich(w latach swietnosci L2) gdy gralo na servie po 2k ludzi... zawsze na nich bylo sporo ruskow. I nie nie wiem u innych co grali w L2, ale bynajmniej U MNIE na servie polacy zawsze prowadzili wojny z ruskimi. I pamietam taka sytuacje jak z klanem sie wybralem do LoA(lokacja Lair of Antcharas) moim gladiatorem. I szczescie chcialo ze bylo tam wyjatkowo spooro ruskow :). To co my zrobilismy? A no oczywiscie zaczelismy wszystkich PKowac. Niby nic specialnego ale w pamieci utkwily mi ich rosyjskie texty jak "cyka" "pizdielec" "kurva". I to wszystko jak juz padli :) Ehhhh te wspomnienia:D Pamietam ze mialem wtedy Spooro karmy... okolo 130k :D 3 godziny potem sie jej pozbywalem :D

Druga taka sytuacja byla jak z kumpela sie wybralismy w plener... bez expienia tylko tak se pozwiedzac a ze wtedy mialem wlaczone MAX detal z wszystkimi dodatkami to powiem ze wschod slonca jak 2 avatory se siedza na szczycie wzniesienia wyglada... fajnie :D

W L2 pamiętam dobrze klan w którym grałem bodajże ''AxxisShadow'', przywiązywało się do ludzi a nie do gry..

W Archlordzie poznałem raz francuzkę z którą dużo się grało, puźniej jakoś przesłała mi swoją

fote i była tak cudna że już wkręcałem jej wakacje u niej na korsyce..

Gdyby gra na single player wyglądała jak gry mmorpg to z całą pewnością moge stwierdzić że te gry były by tak nudne i badziewiate że nikt nie kupiłby nawet pudełka a co dopiero spłacać

abonament..

Każdy szuka dla siebie najlepsze mmo, ale to nie mmo daje grywalność tylko ludzie z którymi się gra.. Nie ważne jaki to mmorpg ale grająć w nią samemu szybko Ci się znudzi..

A ja pamiętam pierwsze chwile w Last Chaos jak jeszcze byłem noobkiem ^^

Noob kojarzy się źle, ale powiem wam że te czasy były najpiękniejsze jak poznawałem dopiero swój pierwszy MMO do 3 w nocy i jak mi się nudziło ludzi przezywałem ^^ tęsknie strasznie za tymi czasami, a i jeszcze gdy z dwoma kolegami zakładaliśmy gildie i teraz moge być dumnym że byłem 1 z 3 założycieli chociaż to już nie ta gildia ale te czasy trudno będzie mi zapomnieć bo czasami świat wirtualny może być piękny :-)

Ja swoje czasy pamiętam najlepiej w tibii i metinie. Tibia była pierwszym mmorpg w jakie grałem. Ale zanim "dorosłem" okradziono mnie z 5 razy :mrgreen:. Potem był Metin. Moją pierszą postacią był ninja>feniks>jinno. Nie grałem w metina długo ale czerpałem ogromną przyjemność. Też bym chciał by te czasy powróciły 8-)

Mi zapadła w pamięci moja pierwsza wyprawa na Dragony w Tibii. Wybraliśmy się w trzech kolesi - wszyscy znaliśmy się z RL. Gdy wreszcie doszło do walki jeden z nas rozpoczął atak na dragona z GFB (wtajemniczeni zrozumieją ten żarcik)

Nocne "Jaka to piosenka" w WoW'ie (pozdrawiam gildię!). Od północy do 6 nad ranem potrafiliśmy siedzieć nad quizem; ktoś podawał fragment piosenki a reszta podawała nazwę i autora. Ehh... i jeszcze jak to było podczas raidu czy insty. To były czasy... Ale jak to z grami bywa, zawsze kiedyś się nudzą albo człowiek nie ma nie czasu.

Nom z kumplami grać i rozmawiać przez venta. Świetna rozrywka :-)

Tutaj mozecie zamieszczac chwile ktore wam wyjatkowo utkwily w pamieci... i nie sadzicie byc cos takiego mialo 2 raz miejsce... mysle ze sporo osob ma takie wspomnienia... jak nie wszystkie ;)

Ja tu wroce do starego dobrego Lineage2 przy ktorym spedzilem spooro czasu. Kiedys na servach europejskich(w latach swietnosci L2) gdy gralo na servie po 2k ludzi... zawsze na nich bylo sporo ruskow. I nie nie wiem u innych co grali w L2, ale bynajmniej U MNIE na servie polacy zawsze prowadzili wojny z ruskimi. I pamietam taka sytuacje jak z klanem sie wybralem do LoA(lokacja Lair of Antcharas) moim gladiatorem. I szczescie chcialo ze bylo tam wyjatkowo spooro ruskow :). To co my zrobilismy? A no oczywiscie zaczelismy wszystkich PKowac. Niby nic specialnego ale w pamieci utkwily mi ich rosyjskie texty jak "cyka" "pizdielec" "kurva". I to wszystko jak juz padli :) Ehhhh te wspomnienia:D Pamietam ze mialem wtedy Spooro karmy... okolo 130k :D 3 godziny potem sie jej pozbywalem :D

Druga taka sytuacja byla jak z kumpela sie wybralismy w plener... bez expienia tylko tak se pozwiedzac a ze wtedy mialem wlaczone MAX detal z wszystkimi dodatkami to powiem ze wschod slonca jak 2 avatory se siedza na szczycie wzniesienia wyglada... fajnie :D