Z warsztatu kowala

635087bigthumbnail.jpg

Z warsztatu kowala

"Czarnoksięska moc przemieniła mój oręż w gumową zabawkę"

-Bohater z Neverwinter

1. - Tylko miecze ci w głowie? Wykułbyś coś nowego!

- Za inny oręż nie chcą mi płacić...

Bardzo często gram w MMORPG’i i zastanawiam się, która broń będzie najlepsza. Wybór broni niejednokrotnie wiązał się z wyborem klasy bądź rasy. Wielu z nas ma swoje ulubione typy, schematy, które pomagają w wyborze odpowiedniego bohatera. Oczywiście bardzo lubię klasyczne miecze bądź łuki, ale czy musi to być standard, od którego nie można odstąpić? Czy oręż naszego herosa przeszedł ewolucję? Na te pytania spróbuję odpowiedzieć w niniejszym artykule.

Doskonale wiemy, że twórcy gier chętnie korzystają ze sprawdzonych koncepcji. Tyczy się to nie tylko ekwipunku, ale też systemu zadań, wyglądu potworów czy kreacji świata. Zwykle podobieństwa wynikające z takiego porządku rzeczy, przysłaniane są inną grafiką bądź różnymi nazwami (np. ofensywny mag w grze to Wizard, Sorcerer, Warlock). Coraz rzadziej doświadczamy zupełnie nowych, rewolucyjnych pomysłów i z całą pewnością nie wynika to z „wymyślenia wszystkiego”, co było możliwe. Jako wielki fan systemu D&D wiem, że możliwości bojowe bohatera nie ograniczają się do kilku oklepanych broni, lecz mogłyby być rozwinięte i dopracowane do poziomu wcześniej wspomnianej gry fabularnej.Uważam, że kwestia uzbrojenia nie może odchodzić do lamusa, lecz wręcz przeciwnie – powinna być równie ważnym, co inne – wyznacznikiem klimatu danego tytułu.

bron1.jpg

2. - Widać, żeś syn młynarza, krzepę masz, ale bijesz tym mieczem jak cepem.

- Ej, broń to broń. Biję bronią!

Na przestrzeni lat ekwipunek gracza fantasy MMORPG – praktycznie się nie zmienił. Nasi wojownicy to ciężko opancerzone klocki, które w dłoniach dzierżą młoty/miecze/topory, a magowie to ubrani w kolorowe szmatki posiadacze magicznych lasek, które wraz ze zdobywanymi poziomami zmieniają swój design na bardziej futurystyczny – oprawiony w miliony światełek. Przyznacie, że z takim schematem spotykamy się w 90% gier MMORPG, co więcej to właśnie nim jesteśmy zazwyczaj ograniczani. Czemu mój mag nie może trzymać w dłoni bicza zakończonego sztyletem, albo czemu mój zabójca nie może dokonać morderstwa przy pomocy ostrzopalca (ang. Fingerblade). Oczywiście rozumiem, że nie można poderżnąć komuś gardła przy pomocy młota, ale jest wiele broni zdolnych do takich czynów, a nie tylko sztylety i sztylety i… sztylety…

W starszych grach RPG – Baldurs Gate czy Icewind Dale – spotykaliśmy więcej ciekawych broni, a to jakiś woj z morgenstern’em, a to wieśniak z cepem bojowym, a to niziołki z szurikenami. W obecnych czasach niewiele mamy do wyboru, a jeszcze mniej przysługuje nam przez wzgląd na ograniczenia rasowe/klasowe. Oczywiście istnieją rygory, które dodają specyficznego smaczku, jak na przykład brak możliwości używania przez rasy niskiego wzrostu broni dwuręcznych, gdyż dla nich jednoręczny miecz człowieka byłby typowym dwurakiem. Skalowanie wielkości broni wraz z wielkością modelu jest idiotyzmem. Uwierzcie mi, ale istnieje o wiele więcej broni niż te prezentowane w grach.

Gdyby tego narzekania było mało, jednym z najbardziej denerwujących spraw dotyczących ekwipunku naszego bohatera w obecnych czasach jest styl walki owym orężem. Otóż twórcy gier bardzo pobłażliwie podchodzą do tego tematu i ich zdaniem walka dwuręcznym młotem wygląda identycznie jak mieczem, dlatego nie zdziwcie się, gdy płasko zakończony młot zada tyle samo obrażeń podczas pchnięcia, co ostry miecz. Zdaję sobie sprawę, że odwzorowanie realizmu nie jest możliwe ze względu na trudności czysto techniczne, ale są kwestie, które ranią dotkliwie nawet laika w temacie walk i pojedynków.Na szczęście na polu beznadziejnych bitew, znajdziemy tytuły oprawione w naprawdę ciekawe idee. Taką grą jest niewątpliwie 9dragons, w której rzeczywiście widzimy i czujemy, że nasz „protagonista” poprzez zdobywanie doświadczenia – uczy się coraz to bardziej śmiercionośnych kombinacji. Mimo, że nie jest to system bez wad – pozostaje on jednym z najbardziej innowacyjnych i dobrze zaprojektowanych zamysłów.

bron2.jpg

3. - Zadanie wykonane! O to twoja Laska Przeznaczenia +5.

- Wolę jakąś szablę...

- Jesteś czarodziejem - nie masz wyboru.

Twórcom nie brakuje pomysłów na modele broni, potwierdzili to autorzy Guild Wars 2, World of Warcraft czy Aion’a (a także wielu innych gier), gdzie uzbrojenie wykonane jest naprawdę porządnie, a broń nie tylko jest miła dla oka, ale przy okazji wygląda bardzo praktycznie. Dlaczego producenci nie odejdą od schematu ograniczeń klasowych i ekwipunku dla nich dostępnego? Bez zastanowienia mogę odpowiedzieć na to pytanie – chodzi o przyzwyczajenia, które buduje się w graczach. Mało wymagający gracz, lubiący klimaty fantasy, doskonale wie, że jego paladyn będzie toczył boje z tarczą i mieczem w rękach. Sprawdzony stereotyp, na który stawiają producenci związany jest z brakiem ryzyka, które niesie za sobą wprowadzenie innowacyjnych pomysłów. Szkoda tylko, że zbiory zbrojmistrzów w światach fantasy nie są uzupełniane w nowe, ciekawe bronie, bo kto z nas nie chciałby zobaczyć, jak nasz wojownik przedziera się przez kolejne szeregi wrogów ze szczypcowym drągiem, który oprócz rozpychania wrogów, mógłby od czasu do czasu zacisnąć się na czyjejś wątłej szyi. Chciałbym zobaczyć także śmiałka toczącego bój przy użyciu olbrzymiego ogona skorpiona lub barbarzyńcę z dwiema kamami połączonymi łańcuchem. Owy wizjonerski styl walki wprowadziłby świeży powiew do szarej strefy gier MMORPG, w której oprócz grafiki, naprawdę niewiele się zmienia. Pomysłów na nowy rynsztunek jest wiele i nie trzeba ich szukać daleko, ponieważ podane przeze mnie koncepty broni występują w podręcznikach D&D.

Na zawarte we wstępie pytanie dotyczące ewolucji rynsztunku naszego bohatera – odpowiadam stanowcze – NIE! Nie przeszedł on ewolucji, a wręcz przeciwnie, nieco cofnął się w porównaniu do pierwowzorów, z których czerpał pomysły. Szkoda, że niektóre motywy stały się wzorcem w grach fantasy MMORPG i stanowią obecnie nieprzepuszczalną barierę dla świeżych, unikalnych konceptów. Być może ktoś w niedalekiej przyszłości stwierdzi „ej, trzeba wprowadzić nowe uzbrojenie, bo te stare zaczyna się już nudzić naszym kochanym graczom”, ale póki co musimy nacieszyć się starym, dobrym mieczem wsadzonym po samą rękojeść w ciało naszego przeciwnika.

bron3.jpg

by Nimval

Też bym tak chciał. Bravo :D

Wiesz, znałem tylko miecz, topór, szable, rózdżke, laske i to wszytko. Dzięki za nowe info.

Bardzo pomysłowe :D Czy wszystkie te bronie podane tutaj istnieją naprawdę? Czy tylko w umysłach twórców gier?

Czy wszystkie te bronie podane tutaj istnieją naprawdę?

Wszystkie może nie, ale zdecydowana większość.

Świetny tekst i duży plus z mojej strony za zamieszczenie rysunków z podręczników do D&D.

Mam cichą nadzieję że wreszcie pojawi się mmorpg gdzie nie ma ŻADNYCH ograniczeń co do typu naszej broni, niedobrze mi się już robi widząc jak mój kleryk posługuję się różdżką/kijem albo (szczyt inwencji twórców) młotkiem.

Dajcie mi paladyna który posługuje się Urumi i jestem w niebie.

Te Urumi wygląda jak bicz. Nie pasuje mi to dla paladyna. Paladyni to w końcu wojownicy Innosa, rycerze w ciężkich zbrojach, powinni więc posiadać miecz i tarczę. Nie żadne młoty ani dwuręczne topory czy miecze.

Wzoruję się na na Gideonie Jura który (poniekąd) jest paladynem, posługuje się Urumi i jest moją ulubioną postacią z Magic: the Gathering. ;-)

Urumi jest na tyle ciekawe że jest to połączenie bicza i miecza jednoręcznego, więc można go używać w połączeniu z tarczą.

Wszystkie może nie, ale zdecydowana większość.

Ja tam myśle, że każda zabawka miała swoją epoke. Gdzieś tam... :D Pomysły na bron nigdy sie nie skonczą.

Jeden z nielicznych plusów klonowanych koreańskich grinderów to właśnie egzotyczne bronie. Chociażby Metin2 - można bić potwory takimi wynalazkami jak:

  • wachlarz
  • dzwon
  • glewia
  • halabarda
  • kosa
  • trójząb
  • czakram

Fajnie jakby twórcy gier też pomyśleli o nowych możliwościach. Ja jestem wielkim fanem broni pikowato/włóczniowatych i chciałbym jakiejś nowości w tym temacie.

Ja ogólnie lubie napierdzialac wszelkimi nakładkami na dłonie :D

Jeden z nielicznych plusów klonowanych koreańskich grinderów to właśnie egzotyczne bronie. Chociażby Metin2 - można bić potwory takimi wynalazkami jak:wachlarzdzwonglewiahalabardakosatrójząbczakram

Dla mnie nowością jest tylko dyndzwon. Reszte wystarczy poszukać. Jednak teraz dużo osób wymaga oryginalnych broni od gry. Takową jest chyba CABAL, jest to moje zdanie i wiem, ze może się wam ono nie podobać.

Bardzo fajny temat Nimval'elu. A jeżeli chodzi o bronie to zawsze grałem postaciami które posługują się pikami,włóczniami oraz dwuręcznymi mieczami,toporami. Ale najlepszą bronią człowieka był jest i będzie rozum.

Też go pochwaliłem za temat, ale teraz zrobię to publicznie. GJ.

Fajny art.

Problem wynika z przyzwyczajenia graczy. Palladyn ma miec młot, łucznik łuk, wojownik miecz, amazonka dzide itp.

Wszystko wynika z pewnych predyspozycji postaci. Wyobrazasz sobie odpornego palladyna z łukiem, albo lekkim mieczem badź sztyletem??

no ja niebardzo.

Wszystko zależy od gry. W grach gdzie jest klasowość postaci przydalo by sie wiecej broni, wiecej rodzajów itp. W grach gdzie jest bezklasowość, rozdział skilli komu sie jakie chce to juz inna bajka, ale wtedy robimy sobie wojownika z różdzką bijącego na zmiane skillem magicznym i kombo z różdzki:D

Tutaj dochodzimy do najistotniejszego problemu.

W wiekszości gier jest najgorsza rzecz na świecie: lvl 5 10 15 20 itp i po 1 broni nowej dla każdej klasy.

Gdyby gra dawała wybór 10 broni na dany lvl to byłoby to boskie.

idealnie rozwiązano to w WOWie(prov serw). Ide sobie przez las, bije moby a z nich wypada nowa broń. I już chce sie grać dalej. Nowa bron, nowe części zbroji. A nie 5 lvl o nowa bron, potem 10 o nowa bron, a potem coraz wolniej i bic miesiac tą samą bronią robi sie max nudne.

Wszystko wynika z pewnych predyspozycji postaci. Wyobrazasz sobie odpornego palladyna z łukiem, albo lekkim mieczem badź sztyletem??

Nie o to chodziło; sam zauważ, że nawet w przytoczonym przez ciebie kilka linijek później World of Warcraft większość broni to właśnie takie klasyczne łuki, miecze, sztylety, młoty i topory - a autor artykułu chciałby, żeby jego paladyn... nie, paladyn to zły przykład. Chciałby, żeby jego zabójca, zamiast poderżnąć kolejne gardło albo przebić serce nudnym sztyletem, użył do tego np. kukri (broni specjalnie zaprojektowanej to podrzynania gardeł! i krojenia owoców :rolleyes: ), szponów, bicza, albo wspomnianego w samym artykule ostrzopalca. Broń w grach powinna być zróżnicowana, ale w granicach rozsądku...

Te twoje bronie mają nazwę. Nazywa się to "kolejne koreańskie gówno ze światełkami"

W zasadzie nie ma co się nie zgodzić z tym artem. Większość gier ma szablonowe bronie i szablonowe klasy które używają tychże broni. Ale...

Na ratunek przychodzi DDO. Jasne może arsenału godnego podziwu to gra nie ma, ale... D&D to piękny system który pozwala stworzyć jaką się chce postać. Kapłan bitewny, proszę bardzo, wcale nie musisz być healbotem. W DDO gram od 3 lat. Czyli od startu F2P. W gildii mamy np. niziołka zabójce który biega z kukri (takie małe zakrzywione ostrza). Czy też jeden z "rogali" biega z kijem. Ostatnio dodana klasa Artificier (Artek) fakt bazuje na powtarzalnych kuszach (które posiadają zasobnik na bełty i korbę co pozwala na szybsze strzelanie [chyba tylko w D&D taka broń występowała i w DDO też ona jest]) ale mój znajomy zrobił artka na miecz półtoraręczny. Pojawiły się też tzw. Runearms. Magiczne przedmioty zakładane na przedramię, które artek może ładować energią magiczną i potem uwolnić w postaci jakiegoś hmmm niech będzie czaru, który zależy od tego jaki to jest akurat arm. Dodatkowo co jest piękne w DDO, każda klasa może się łączyć z inną klasą. Przykład, ktoś z gildii chce zrobić krasnoluda artka i zmieszać go z wojownikiem z czego ma powstać ciężko zbrojny artek na krasnoludzki topór bitewny.

Najlepiej wg mnie rozwiązane jest to w Runescape gdzie jest wiele rodzajów broni z czego każdą walczy się inaczej. Mamy bicze, działka, bronie do rzucania itp. Dla mnie jest to wzór jeśli chodzi o MMO. W singlu zaś kochałem pykać w NWN, gdzie mamy choćby szurikeny i kurki

Artykuł świetny.

Czekam na więcej :>

Świetny artykuł. Problem ten nie tyczy się tylko broni, ale również pancerzy, umiejętności, jak i całych klas. Niestety, kiedyś robiono gry (wszystko?) tak, jak się chciało. Dzisiaj mamy różnych specjalistów od badania opinii publicznej, piarów, nie piarów i całą bandę innych smutnych urzędasów, którzy, pytając się nudnych idiotów, zabijają wszelką artystyczność w doborze oręża. A wykucie dobrego miecza, to również rodzaj sztuki. Niestety, dzisiaj mamy czasy kiczu dla mas.

Żelastwo jest ograniczone, zawsze wręcz przypisane do pewnych klas, jak było zauważone. Właśnie dlatego uważam, że tworzenie maksymalnie własnych postaci jest przyszłością. Mam dosyć palladynów z młotkiem. Palek z łukiem? Czemu nie? Święty snajper, niosący odpuszczenie grzechów na odległość, za pomocą długich na trzydzieści centymetrów strzał, wypełnionych boską wolą. Wybór oręża dany graczom powinien być maksymalnie dowolny, ale również realistyczny, to jest bez ninja z claymorami. Generalnie, wszystko może służyć za broń, a w świecie fantasy, gdzie do wszystkiego można wlać magiczną moc, dającą pewne nadnaturalne właściwości zarówno klindze, jak i posiadaczowi - ograniczeń powinno być najmniej. Chętnie zobaczyłbym np wielkie, bogato zdobione tuby z magicznej rudy i dał je co silniejszym magom, aby mogli z nich strzelać magicznymi rakietami. Po co się ograniczać? Skoro możemy się zapędzać, to wrzucajmy tyle - ile wyobraźnia da! Szkoda, że twórcy gier tego nie widzą i nawet co oryginalniejsze bronie, są zrobione w staroświecki sposób. WoW jest świetnym przykładem, dawno nie widziałem naprawdę ładnej broni, projekty są dla niewymagających osób. Wielkie miecze, wszystko ma kolce i się pali. Czasami lepszy jest minimalizm i zwykły, prosty miecz obusieczny, najwyżej z jakąś ładną wstążką, z wypisanymi na niej runami, przywiązaną do rękojeści.

Sposoby walki również należą do filmowego kiczu - w żadnej grze nie widziałem jeszcze poprawnego użycia długiego kija w walce, tak samo jak większości broni kasteto/kataro-podobnych. Nie jestem specjalistą, ale logika nakazuje walczyć tym inaczej, szczególnie, jeżeli jesteśmy jakimś tam wojownikiem z nadludzkimi możliwościami. Tymczasem, postacie wykonują ładnie wyglądające piruety, ale nie wyglądają tak, jakby miały kogoś zranić. Dobrą rzeczą by też było, gdyby dla naszej postaci była możliwość ustalenia jak walczy daną bronią, tak, żeby dwóch wojowników dzierżących takiego samego półtoraka walczyło nim dwoma różnymi szkołami. I to niekoniecznie tymi z dalekiego wschodu. Oni mieli dobre metody na walki swoją bronią, w europie były dobre metody na walki bronią europejską. Sai walczy się inaczej, niż klasycznym sztyletem. Tylko wprowadzenie tego do gier - to pewnie za dużo, dla twórców nastawionych na casualowość.

Przyczepić się jeszcze można do najbardziej epickich przedmiotów w grach (głównie kieruję się wowem, ale chyba każda inna produkcja ma tendencję do tego). Epicki znaczy epicki, posiadający jakąś szczególnie potężną zdolność, a nie +50 do siły. Fioletowe bronie powinny być tak dokoszone, jak tylko się da, nie chodzi mi o jakieś biedne: 20% szans na rzucenie fireballa, tylko o parę skilli, albo wręcz broń będącą jakby klasą, pozwalającą na wykonywanie niedostępnych przy zwykłym orężu ataków.

No ale, nasze potężne procesory ssą zżerane przez grafikę, a nie mechanikę. Szkoda.

635087bigthumbnail.jpg

Z warsztatu kowala

"Czarnoksięska moc przemieniła mój oręż w gumową zabawkę"

-Bohater z Neverwinter

1. - Tylko miecze ci w głowie? Wykułbyś coś nowego!

- Za inny oręż nie chcą mi płacić...

Bardzo często gram w MMORPG’i i zastanawiam się, która broń będzie najlepsza. Wybór broni niejednokrotnie wiązał się z wyborem klasy bądź rasy. Wielu z nas ma swoje ulubione typy, schematy, które pomagają w wyborze odpowiedniego bohatera. Oczywiście bardzo lubię klasyczne miecze bądź łuki, ale czy musi to być standard, od którego nie można odstąpić? Czy oręż naszego herosa przeszedł ewolucję? Na te pytania spróbuję odpowiedzieć w niniejszym artykule.

Doskonale wiemy, że twórcy gier chętnie korzystają ze sprawdzonych koncepcji. Tyczy się to nie tylko ekwipunku, ale też systemu zadań, wyglądu potworów czy kreacji świata. Zwykle podobieństwa wynikające z takiego porządku rzeczy, przysłaniane są inną grafiką bądź różnymi nazwami (np. ofensywny mag w grze to Wizard, Sorcerer, Warlock). Coraz rzadziej doświadczamy zupełnie nowych, rewolucyjnych pomysłów i z całą pewnością nie wynika to z „wymyślenia wszystkiego”, co było możliwe. Jako wielki fan systemu D&D wiem, że możliwości bojowe bohatera nie ograniczają się do kilku oklepanych broni, lecz mogłyby być rozwinięte i dopracowane do poziomu wcześniej wspomnianej gry fabularnej.Uważam, że kwestia uzbrojenia nie może odchodzić do lamusa, lecz wręcz przeciwnie – powinna być równie ważnym, co inne – wyznacznikiem klimatu danego tytułu.

bron1.jpg

2. - Widać, żeś syn młynarza, krzepę masz, ale bijesz tym mieczem jak cepem.

- Ej, broń to broń. Biję bronią!

Na przestrzeni lat ekwipunek gracza fantasy MMORPG – praktycznie się nie zmienił. Nasi wojownicy to ciężko opancerzone klocki, które w dłoniach dzierżą młoty/miecze/topory, a magowie to ubrani w kolorowe szmatki posiadacze magicznych lasek, które wraz ze zdobywanymi poziomami zmieniają swój design na bardziej futurystyczny – oprawiony w miliony światełek. Przyznacie, że z takim schematem spotykamy się w 90% gier MMORPG, co więcej to właśnie nim jesteśmy zazwyczaj ograniczani. Czemu mój mag nie może trzymać w dłoni bicza zakończonego sztyletem, albo czemu mój zabójca nie może dokonać morderstwa przy pomocy ostrzopalca (ang. Fingerblade). Oczywiście rozumiem, że nie można poderżnąć komuś gardła przy pomocy młota, ale jest wiele broni zdolnych do takich czynów, a nie tylko sztylety i sztylety i… sztylety…

W starszych grach RPG – Baldurs Gate czy Icewind Dale – spotykaliśmy więcej ciekawych broni, a to jakiś woj z morgenstern’em, a to wieśniak z cepem bojowym, a to niziołki z szurikenami. W obecnych czasach niewiele mamy do wyboru, a jeszcze mniej przysługuje nam przez wzgląd na ograniczenia rasowe/klasowe. Oczywiście istnieją rygory, które dodają specyficznego smaczku, jak na przykład brak możliwości używania przez rasy niskiego wzrostu broni dwuręcznych, gdyż dla nich jednoręczny miecz człowieka byłby typowym dwurakiem. Skalowanie wielkości broni wraz z wielkością modelu jest idiotyzmem. Uwierzcie mi, ale istnieje o wiele więcej broni niż te prezentowane w grach.

Gdyby tego narzekania było mało, jednym z najbardziej denerwujących spraw dotyczących ekwipunku naszego bohatera w obecnych czasach jest styl walki owym orężem. Otóż twórcy gier bardzo pobłażliwie podchodzą do tego tematu i ich zdaniem walka dwuręcznym młotem wygląda identycznie jak mieczem, dlatego nie zdziwcie się, gdy płasko zakończony młot zada tyle samo obrażeń podczas pchnięcia, co ostry miecz. Zdaję sobie sprawę, że odwzorowanie realizmu nie jest możliwe ze względu na trudności czysto techniczne, ale są kwestie, które ranią dotkliwie nawet laika w temacie walk i pojedynków.Na szczęście na polu beznadziejnych bitew, znajdziemy tytuły oprawione w naprawdę ciekawe idee. Taką grą jest niewątpliwie 9dragons, w której rzeczywiście widzimy i czujemy, że nasz „protagonista” poprzez zdobywanie doświadczenia – uczy się coraz to bardziej śmiercionośnych kombinacji. Mimo, że nie jest to system bez wad – pozostaje on jednym z najbardziej innowacyjnych i dobrze zaprojektowanych zamysłów.

bron2.jpg

3. - Zadanie wykonane! O to twoja Laska Przeznaczenia +5.

- Wolę jakąś szablę...

- Jesteś czarodziejem - nie masz wyboru.

Twórcom nie brakuje pomysłów na modele broni, potwierdzili to autorzy Guild Wars 2, World of Warcraft czy Aion’a (a także wielu innych gier), gdzie uzbrojenie wykonane jest naprawdę porządnie, a broń nie tylko jest miła dla oka, ale przy okazji wygląda bardzo praktycznie. Dlaczego producenci nie odejdą od schematu ograniczeń klasowych i ekwipunku dla nich dostępnego? Bez zastanowienia mogę odpowiedzieć na to pytanie – chodzi o przyzwyczajenia, które buduje się w graczach. Mało wymagający gracz, lubiący klimaty fantasy, doskonale wie, że jego paladyn będzie toczył boje z tarczą i mieczem w rękach. Sprawdzony stereotyp, na który stawiają producenci związany jest z brakiem ryzyka, które niesie za sobą wprowadzenie innowacyjnych pomysłów. Szkoda tylko, że zbiory zbrojmistrzów w światach fantasy nie są uzupełniane w nowe, ciekawe bronie, bo kto z nas nie chciałby zobaczyć, jak nasz wojownik przedziera się przez kolejne szeregi wrogów ze szczypcowym drągiem, który oprócz rozpychania wrogów, mógłby od czasu do czasu zacisnąć się na czyjejś wątłej szyi. Chciałbym zobaczyć także śmiałka toczącego bój przy użyciu olbrzymiego ogona skorpiona lub barbarzyńcę z dwiema kamami połączonymi łańcuchem. Owy wizjonerski styl walki wprowadziłby świeży powiew do szarej strefy gier MMORPG, w której oprócz grafiki, naprawdę niewiele się zmienia. Pomysłów na nowy rynsztunek jest wiele i nie trzeba ich szukać daleko, ponieważ podane przeze mnie koncepty broni występują w podręcznikach D&D.

Na zawarte we wstępie pytanie dotyczące ewolucji rynsztunku naszego bohatera – odpowiadam stanowcze – NIE! Nie przeszedł on ewolucji, a wręcz przeciwnie, nieco cofnął się w porównaniu do pierwowzorów, z których czerpał pomysły. Szkoda, że niektóre motywy stały się wzorcem w grach fantasy MMORPG i stanowią obecnie nieprzepuszczalną barierę dla świeżych, unikalnych konceptów. Być może ktoś w niedalekiej przyszłości stwierdzi „ej, trzeba wprowadzić nowe uzbrojenie, bo te stare zaczyna się już nudzić naszym kochanym graczom”, ale póki co musimy nacieszyć się starym, dobrym mieczem wsadzonym po samą rękojeść w ciało naszego przeciwnika.

bron3.jpg

by Nimval