Bog, bogowie, religie, jaszczury, itp

Jak można wierzyć w takie głupoty jak koń na wrotkach ehhh. Przez chwilę myślałem, że do nas dołączysz i poznasz prawdę absolutną o ludzkiej egzystencji na Ziemii, jednak okazuje się, że będziesz tylko niewolnikiem Mistrza jaszczuro-ludzi, szkoda.
 Nic nie mow, bo polowy to ogladam namietnie!-Dzz'

Matkoo ! ty skończony debilu !

warn_ico.png
Nie mam pojecia, czy to kolejna zabawa w ironie, czy juz post calkiem serio, ale jedno jest pewne: jest to OT, a prosilem, aby wrocic do tematu przewodniego. Warn za OT i warn za obraze innego usera (mowie, nie chce mi sie w dochodzenie bawic).-Dzz

Caly czas meczycie wora, ze nie ma dowodow na istnienie Boga. No to teraz cwaniaczki udowodnijcie mi, ze Bog nie istnieje. Dawajcie swoje dowody ;) Jestem ciekaw co wymyslicie.

A co do duchow to jest jedno wielkie gowno. Jeszcze nigdy nie spotkalem osoby, ktora miala bezposredni kontakt lub widziala duchy. Ludzi wymyslili ten idiotyzm dla kasy i rozglosu. Zaraz ktos wyjedzie, ze to jest sprzeczne z moja religia... Osobiscie uwazam ze wyznajac katolicyzm i tak nie wszystko wiemy, gdyz wiekszosc waznych faktow jest ukrywana przez kosciol. Pewnie nigdy nie beda ujawnione, jednak ja bede wierzyl, gdyz tak zostalem wychowany i chce wierzyc. Nie dlatego, ze boje sie smierci, ale uwazam, ze jesli nie byloby nic po smierci to to cale zycie jest bezsensu i nawet jesli to nie bog to stworzyl to po co to wszystko, jesli gowno nam to da i jedynie robaki beda mialy z nas porzytek.

Do tego wielu z Was smieje sie z naszej wiary. A ja sie pytam co Wam do tego. Ja szanuje wasze poglady i tego samego oczekuje od Was.

Caly czas meczycie wora, ze nie ma dowodow na istnienie Boga. No to teraz cwaniaczki udowodnijcie mi, ze Bog nie istnieje. Dawajcie swoje dowody Jestem ciekaw co wymyslicie.A co do duchow to jest jedno wielkie gowno.

Skoro po czesci wierzysz ze Bog istnieje to czemu w duchy nie ? Udowodnij ze duchow nie ma B)

Przeciez jasno napisalem dlaczego nie wierze w duchy. Sam zadnego nie widzialem i nigdy nie spotkalem osoby, ktora kiedykolwiek zobaczyla jakas zjawe.

Caly czas meczycie wora, ze nie ma dowodow na istnienie Boga. No to teraz cwaniaczki udowodnijcie mi, ze Bog nie istnieje. Dawajcie swoje dowody Jestem ciekaw co wymyslicie.A co do duchow to jest jedno wielkie gowno. Jeszcze nigdy nie spotkalem osoby, ktora miala bezposredni kontakt lub widziala duchy. Ludzi wymyslili ten idiotyzm dla kasy i rozglosu. Zaraz ktos wyjedzie, ze to jest sprzeczne z moja religia... Osobiscie uwazam ze wyznajac katolicyzm i tak nie wszystko wiemy, gdyz wiekszosc waznych faktow jest ukrywana przez kosciol. Pewnie nigdy nie beda ujawnione, jednak ja bede wierzyl, gdyz tak zostalem wychowany i chce wierzyc. Nie dlatego, ze boje sie smierci, ale uwazam, ze jesli nie byloby nic po smierci to to cale zycie jest bezsensu i nawet jesli to nie bog to stworzyl to po co to wszystko, jesli gowno nam to da i jedynie robaki beda mialy z nas porzytek.Do tego wielu z Was smieje sie z naszej wiary. A ja sie pytam co Wam do tego. Ja szanuje wasze poglady i tego samego oczekuje od Was.

Udowodnij, że Gwiezdne Wojny to nie film oparty na prawdziwej historii.

Przeciez jasno napisalem dlaczego nie wierze w duchy. Sam zadnego nie widzialem i nigdy nie spotkalem osoby, ktora kiedykolwiek zobaczyla jakas zjawe.

Gdybys zobaczyl i napisal to drugi tak samo by nie wierzyl tak jak ty. :P

Udowodnij, że Gwiezdne Wojny to nie film oparty na prawdziwej historii.

No teraz to robisz z siebie kompletnego wariata. A byly wojny galaktyczne raczej nie, wiec przestan trollowac.

warn_ico.png
Warn za DP.- Dzz
aly czas meczycie wora, ze nie ma dowodow na istnienie Boga. No to teraz cwaniaczki udowodnijcie mi, ze Bog nie istnieje. Dawajcie swoje dowody Jestem ciekaw co wymyslicie.

A ty daj dowod na istnienie? Ale serio, nie rob tego tutaj. Jak mowilem: chcecie gadac o Bogu, prosze bardzo, ale zrobcie nowy topic. Moze byc ciekawie.

A co do duchow to jest jedno wielkie gowno. Jeszcze nigdy nie spotkalem osoby, ktora miala bezposredni kontakt lub widziala duchy. Ludzi wymyslili ten idiotyzm dla kasy i rozglosu. Zaraz ktos wyjedzie, ze to jest sprzeczne z moja religia... Osobiscie uwazam ze wyznajac katolicyzm i tak nie wszystko wiemy, gdyz wiekszosc waznych faktow jest ukrywana przez kosciol. Pewnie nigdy nie beda ujawnione, jednak ja bede wierzyl, gdyz tak zostalem wychowany i chce wierzyc. Nie dlatego, ze boje sie smierci, ale uwazam, ze jesli nie byloby nic po smierci to to cale zycie jest bezsensu i nawet jesli to nie bog to stworzyl to po co to wszystko, jesli gowno nam to da i jedynie robaki beda mialy z nas porzytek.

Sorry, ale tak samo mozna powiedziec o kosciele. Wymyslone dla kasy i rozglosu, nikt nie widzial Boga, wiec nie istnieje, itp. Nie poruszam tu zagadnien religijnych, ale tylko chce pokazac, ze twoje dowody na to, ze duchy nie istnieja, s atak samo smieszne, jak dowody na to, ze Bognie istnieje albo ze istnieje.

Do tego wielu z Was smieje sie z naszej wiary. A ja sie pytam co Wam do tego. Ja szanuje wasze poglady i tego samego oczekuje od Was.

Nie? Szanujesz czyje spoglady? A tekst o tym, ze wiara w duchy to jedno wielkie gowno? Tolerancja wybiorcza, to brak tolerancji.

Yanglegend

Nadal nie podałeś konkretych dowodów na nie istnienie Boga, więc nie mów, że go nie ma. A tak jak ty, to możemy sobie pisać w nieskończoność...

Co do Dzz,

to, że napisałem, że duchy to dla mnie pic na wodę, nie znaczy, że nie toleruję ani nie szanuję ludzi, którzy w nie wierzą.

Poza tym, nie napisałem, że Bóg istnieje, tylko że wierzę, że Bóg istnieje, a to jest pewna różnica.

Raven:

A ty nie podales dowodow na to, ze duchy nie istnieja, ani na to, ze Bog istnieje, wiec o co ci chodzi?

Udowodnij, że Gwiezdne Wojny to nie film oparty na prawdziwej historii.

matko Yang weż wyjdż z tego forum bo aż szkoda nerwów żeby cię powyzywać

Szczepanie, Yang tylko podkreslij w subtelny sposob to, co ja napisalem w swoich 2 ostatnich postach. Przeczytaj je, a zrozumiesz.

Yang, zacznij pisac jasno, bez zartow i "ukrytego" sensu.

oo sry zwracam honor :P

A ty daj dowod na istnienie? Ale serio, nie rob tego tutaj. Jak mowilem: chcecie gadac o Bogu, prosze bardzo, ale zrobcie nowy topic. Moze byc ciekawie.

To wytnij posty o Bogu i zrób z nich nowy temat, wszyscy będą zadowoleni.

Nadal nie podałeś konkretych dowodów na nie istnienie Boga, więc nie mów, że go nie ma. A tak jak ty, to możemy sobie pisać w nieskończoność...

Dla mnie konkretnym dowodem na to, że wiara chrześcijańska to zbiór powieści fantasy jest teoria ewolucji. Ogólnie badania biologiczne/geologiczne wykluczają biblijne wytłumaczenie stworzenia Ziemi i życia na niej. Są naukowe dowody na to jak powstała nasza planeta, jak życie wyszło z oceanów na ląd, a potem wzbiło się w powietrze. Nie mam co do tych teorii obiekcji i przyjmuję je za prawdę.

A z tego już prosta dedukcja:

życie wyszło z oceanów i ewoluowało, obecna Ziemia kształtowała się miliony lat -> człowieka i Ziemii nie stworzył Bóg w 7 dni -> Boga nie ma

Boże jak ja nie lubie takich tematów...

I to jest dowód na istnienie Boga :D

Skoro po czesci wierzysz ze Bog istnieje to czemu w duchy nie ? Udowodnij ze duchow nie ma

Cholera, ja też wierzę w Boga, ale dlaczego w pakiecie z tym mam wierzyć w duchy?

Co wy macie z tym że jak ktoś wierzy w Boga to musi wierzyć w duchy?

Po drugie z tematu o duchach zrobiliście wielką walkę religii. Szkoda że najbardziej na kościół najeżdżają ludzie co nie skończyli gimnazjum.

Teraz moda na bycie ateistą, bo wszyscy w komentarzach na różnych stronach piszą że są ateistami.

Róbcie co chcecie, ale to że sobie nie wierzycie nie znaczy że macie najeżdżać na inne religie.

Wiara na tym polega. Gdyby były dowody że Bóg na pewno istnieje to to by nie była już WIARA, bo jedne z pojęć wiary to

"Stanowisko, pogląd, w danym momencie, nie znajdujące jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości."

Ja nie najeżdżam na pseudo-ateistów (pewnie 3/4 "ateistów" z tego forum nie wie nawet co znaczy teb termin), nie najeżdżam też na tych co wierzą w duchy. A wiara w duchy jest dla mnie kompletną głupotą. A jeżeli już ktoś na tym forum jest ateistą, jest pełnoletni, i ma wiedzę na te tematy jak religia, ateizm to szacunek dla niego.

PS. Nazywajcie mnie katolem, ciemniakiem itp. wiem że to jest dla wielu trendi i wtedy niektórzy czują swoją wyższość (bo przecież oni w takie ciemnoty nie wierzą, są osobami światłymi)

Ok, temat otwarty, mozna gadac.

Wiesz, nie chce podwazac naukowych teori, jednak moim zdaniem trudno stwierdzic co dzialo sie miliony/miliardy lat temu jedynie na podstawie spostrzezen i domyslow. Zaraz mi wyskoczysz, ze teraz technologia jest bardzo zaawansowania, jednak kiedy darwin wynalazl teorie ewolucji nie mial dostepu do wspolczesnych nowinek technicznych.

Pozatym nic nie wspominalem o tym, ze Bog stworzyl swiat, gdyz to nawet nie ma najmniejszego zwiazku z tym czy Bog istnieje czy nie. Nawet jesli Bog stworzyl swiat i za kare wyslal Adama i Ewe na ziemie, to oni nieprzyzwyczajeni i nieprzystosowai mogli zostac zjedzeni przez jakiegos potwora(nie wiem co zylo w tamtych czasach) i czlowiek musial powstawac od poczatku.

Istnieje takze teoria, ze Bog stworzyl najpierw Chinczyka i kazal mu zajac sie reszta, jednak ja w to nie werze ;)

Pisze to wszystko nie poto by sie z kims klucic, tylko aby wymienic swoje poglady i spostrzezenia z innymi i przedyskutowac ten odwiecznie nurtujacy nasz problem.

Cholera, ja też wierzę w Boga, ale dlaczego w pakiecie z tym mam wierzyć w duchy?Co wy macie z tym że jak ktoś wierzy w Boga to musi wierzyć w duchy?Po drugie z tematu o duchach zrobiliście wielką walkę religii. Szkoda że najbardziej na kościół najeżdżają ludzie co nie skończyli gimnazjum.Teraz moda na bycie ateistą, bo wszyscy w komentarzach na różnych stronach piszą że są ateistami.Róbcie co chcecie, ale to że sobie nie wierzycie nie znaczy że macie najeżdżać na inne religie.Wiara na tym polega. Gdyby były dowody że Bóg na pewno istnieje to to by nie była już WIARA, bo jedne z pojęć wiary to "Stanowisko, pogląd, w danym momencie, nie znajdujące jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości."Ja nie najeżdżam na pseudo-ateistów (pewnie 3/4 "ateistów" z tego forum nie wie nawet co znaczy teb termin), nie najeżdżam też na tych co wierzą w duchy. A wiara w duchy jest dla mnie kompletną głupotą. A jeżeli już ktoś na tym forum jest ateistą, jest pełnoletni, i ma wiedzę na te tematy jak religia, ateizm to szacunek dla niego.PS. Nazywajcie mnie katolem, ciemniakiem itp. wiem że to jest dla wielu trendi i wtedy niektórzy czują swoją wyższość (bo przecież oni w takie ciemnoty nie wierzą, są osobami światłymi)

I kolejny pacjent.

Wiara w Boga idzie w parze z wiarą w duchy bo obie te rzeczy są wymyślone. Tak więc dziwne, że wierzysz w Boga, a w duchy nie.

To, że wszyscy przestają wierzyć i zostają ateistami to nie jest nowa moda. Po prostu społeczeństwo mądrzeje (tak, mi też ciężko w to uwierzyć). Ludzie zaczynają wierzyć w to co widzą. Technologia idzie w górę tak samo jak nauka, więc ludzie zaczynają nie wierzyć w takie historie.

Co ma do rzeczy to, że nie skończyli gimnazjum? Bo co z wiekiem najdzie im chęć na wiarę? Bo nie wiem?

Piszesz, że nie najeżdżasz na ateistów. Sam sobie przeczysz, bo później piszesz, że 3/4 ateistów z tego forum nie wie co to znaczy. No heloł...

Aquendan, ciesze sie, ze jest na tym forum osoba, ktorej poglady sa zblizone do moich.

I kolejny pacjent.Wiara w Boga idzie w parze z wiarą w duchy bo obie te rzeczy są wymyślone. Tak więc dziwne, że wierzysz w Boga, a w duchy nie.To, że wszyscy przestają wierzyć i zostają ateistami to nie jest nowa moda. Po prostu społeczeństwo mądrzeje (tak mi też ciężko w to uwierzyć).Co ma do rzeczy to, że nie skończyli gimnazjum? Bo co z wiekiem najdzie im chęć na wiarę? Bo nie wiem?Piszesz, że nie najeżdżasz na ateistów. Sam sobie przeczysz, bo później piszesz, że 3/4 ateistów z tego forum nie wie co to znaczy. No heloł...

Naprawdę jest mi Ciebie szkoda. Nie zrozumiałeś widzę nawet 10% mojej wypowiedzi, widzisz w niej co chcesz.

Nie ma żadnych dowodów na istnienie Boga, true. Ale nie ma też żadnych dowodów na to że Bóg nie istnieje, więc ludzie raczej nie mądrzeją, a głupieją.

Czemu napisałem o takich co nie skończyli gimnazjum? Bo w Twoim wieku tak naprawdę nie wie się o świecie nic, i wierzysz temu co wyczytałeś o ateizmie/religii w internecie, widziałeś w telewizji. A w tych źródłach nigdy nie przeczytamy normalnych, mądrych rzeczy na te tematy. Polecam rozmowę z kimś starszym, mądrzejszym (niekoniecznie katolikiem!)

Ja sam nie jestem dużo starszy, wiem może tylko troszkę więcej niż ty. Jednak na szczęście wyrosłem z najgorszego okresu w życiu człowieka, czyli gimnazjum.

I nie słucham/czytam argumentów TYLKO po jednej stronie. ZAWSZE analizuję obie strony i rozmawiam na te tematy, nie raz trudne.

I nie najechałem w poprzednim poście na prawdziwych ateistów, tylko takich pseudo jak Ty.

RaVeN to ja się cieszę tym bardziej.

Nie chcę nikogo przekonać do swoich racji, nie chcę się nikomu też przypodobać. Wyrażam swoją opinię do której mam pełne prawo.