Nadal tak twierdze. A co go obchodzi opinia innych ludzi. Ludzie, przejmujacy sie tym, co mysla o nich inni, sa wiezniami swojego zycia. To nie ma sensu. Jak ktos chce miec swiety spokoj, to niech wybierze najprostrze rozwiazanie, a tym wlasnie jest policja. Przemoc jest dla prymitywow takich, jak ci goscie, ktorzy uparli sie, aby poobijac slabszego. Bo jakim idiota trza byc, aby we czterech bic slabszego od siebie. Toc to szczyt frajerstwa i strachu przed samym soba. Z takimi nie ma co sie cackac, sa wystarczajaca uposledzeni umyslowo. Policja niech sie z nimi bawi, a nie czlowiek na poziomie (nie twierdze, ze policja nie jest na poziomie! To ich zawod i tyle, chca czy nie, musza babrac sie w gownie :/ ).
Co robić dalej
Ja pier**lę... - pomyślałem jak przeczytałem ten temat.
Wyobrażam sobie autora tego tematu jako ofermę i niedorajdę, bladego, chudego, dziwnie wyglądającego dzieciaka i tak pewnie jest.
Nie dziw się chłopie, że ci dokuczają jak tak wyglądasz i zachowujesz się jak dziwoląg co wychodzi raz na rok z domu to proste że przyciągasz tych tyranów jak magnes.
Nie byłem i nie jestem nigdy z tych co znęcają się nad innymi ale wiem, że właśnie tacy interesują się takimi dziwolągami bo jest beka. To tak samo jakby zobaczyli yeti i chcieli zobaczyć jak reaguje na ich zaczepki, czy ich od razu zje lub pogada z nimi o polityce.
Jesteś dla nich dziwny bo wszyscy do ciebie przychodzą, wiedz że ludzie rozmawiają a nie tylko piszą w internecie i takie sąsiadki plotkują o tobie, o twoich rodzicach że trzymają ciebie jak w więzieniu a te sąsiadki to nikt inny jak rodzice tej bandy co ciebie dręczy.
Mało tego czy oni siedzą na dworze 24/7 że nie ma dnia i nocy byś nie mógł przejść? Może to ochrona twojego osiedla a ty po prostu masz coś z głową i tego nie przyjmujesz do świadomości?
Widzę, że wszystkie powyższe porady też są od dzieci w podobnym do ciebie wieku, jak dla mnie masz 9-12 lat.
Policja cię wyśmieje, u nas w kraju musi dojść do tragedii by zareagowali - zazwyczaj jest za późno i tylko kładą kwiaty na grobie.
Nie reaguj na ich zaczepki, najlepiej ignoruj ale gdy ktoś cię uderzy to oddaj mocno w jaja lub w brzuch/mostek i odejdź/odbiegnij - uciekać nie trzeba bo uderzając w te czułe miejsca na pewno się zgarbią lub odpuszczą na dobre.
Moją radą jest to co ci napisałem, ale że nie potrafisz tego odczytać, to ci pomogę:
Przede wszystkim musisz zacząć funkcjonować jak normalny człowiek - chodzić do normalnej szkoły, wychodzić do sklepu. To właśnie tam zyskasz nowych kolegów (zawsze znajdzie się w klasie ktoś podobny do ciebie i chętny do znajomości), których zawsze będziesz mógł poprosić o pomoc. Dobrym pomysłem jest się na coś zapisać poleciłbym piłkę nożną, koszykówkę (o ile jesteś wysoki) lub sztuki walki - wszędzie tam zrobią z ciebie mężczyznę, a jak za ostro to zostań harcerzem - chodzi o kontakty z ludźmi. Sąsiadeczki zaczną rozmawiać i "banda" też o tym usłyszy. Już zmarnowałeś szansę u "bandy" zrobienia pierwszego wrażenia bo mówisz, że zaczepiali ciebie i bili a tego już raczej nie naprawisz w inny sposób jak pobicie ich - a nie oni ciebie jak było dotąd.
Czy na twoim podwórku/osiedlu nie ma nikogo innego prócz nich z kim mógłbyś zawrzeć znajomość? Temat na zaczęcie rozmowy już masz - gry mmo, które są bardzo popularne wśród młodych i na pewno ten ktoś gra już w CSa lub Metina xD
Jak nie możesz pokonać wroga to zostań jego przyjacielem lub bądź neutralny, spróbuj dojść do nich od "tyłu" czyli przez innych, poznaj jego kolegę, a kolega kolegi kolegę poznaje i tak to się kręci. W końcu dowiesz się trochę o tym dlaczego ciebie nie akceptują, czy to ze względu na wygląd, zachowanie czy np. śmierdzisz
Jeśli wszystko zawiedzie to oznacza że masz ciężki przypadek aspołeczności a wiedz, że tacy ludzie zazwyczaj lądują w psychiatryku. Walcz z tym. Pamiętaj zawsze możesz być "cichy" ale nigdy nie odwracaj się od ludzi i popracuj nad wyglądem, zgol "dziewiczego wąsika" jak masz, opal się na balkonie, rób pompki i brzuszki w domu - to wystarczy by nabrać męskiej postawy.
Ty myślisz że jak go bije i się znęcają zostaną jego kolegami nawet jak będzie chodził do szkoły widać że nawet nie czytałeś skoro mówił że jest niski a ty mówisz na koszykówkę o ile jesteś wysoki. Ja też mam indywidualne i mi nikt nic nie robi, a po za tym mówisz by zaczął chodzić tam albo tam a kiedy ma tam on po nocy chodzić lub ochronę wynająć by mógł tam dojść.
Ja pier**lę... - pomyślałem jak przeczytałem ten temat.Wyobrażam sobie autora tego tematu jako ofermę i niedorajdę, bladego, chudego, dziwnie wyglądającego dzieciaka i tak pewnie jest.Nie dziw się chłopie, że ci dokuczają jak tak wyglądasz i zachowujesz się jak dziwoląg co wychodzi raz na rok z domu to proste że przyciągasz tych tyranów jak magnes.Nie byłem i nie jestem nigdy z tych co znęcają się nad innymi ale wiem, że właśnie tacy interesują się takimi dziwolągami bo jest beka. To tak samo jakby zobaczyli yeti i chcieli zobaczyć jak reaguje na ich zaczepki, czy ich od razu zje lub pogada z nimi o polityce.Jesteś dla nich dziwny bo wszyscy do ciebie przychodzą, wiedz że ludzie rozmawiają a nie tylko piszą w internecie i takie sąsiadki plotkują o tobie, o twoich rodzicach że trzymają ciebie jak w więzieniu a te sąsiadki to nikt inny jak rodzice tej bandy co ciebie dręczy.Mało tego czy oni siedzą na dworze 24/7 że nie ma dnia i nocy byś nie mógł przejść? Może to ochrona twojego osiedla a ty po prostu masz coś z głową i tego nie przyjmujesz do świadomości?Widzę, że wszystkie powyższe porady też są od dzieci w podobnym do ciebie wieku, jak dla mnie masz 9-12 lat.Policja cię wyśmieje, u nas w kraju musi dojść do tragedii by zareagowali - zazwyczaj jest za późno i tylko kładą kwiaty na grobie.Nie reaguj na ich zaczepki, najlepiej ignoruj ale gdy ktoś cię uderzy to oddaj mocno w jaja lub w brzuch/mostek i odejdź/odbiegnij - uciekać nie trzeba bo uderzając w te czułe miejsca na pewno się zgarbią lub odpuszczą na dobre.Moją radą jest to co ci napisałem, ale że nie potrafisz tego odczytać, to ci pomogę:Przede wszystkim musisz zacząć funkcjonować jak normalny człowiek - chodzić do normalnej szkoły, wychodzić do sklepu. To właśnie tam zyskasz nowych kolegów (zawsze znajdzie się w klasie ktoś podobny do ciebie i chętny do znajomości), których zawsze będziesz mógł poprosić o pomoc. Dobrym pomysłem jest się na coś zapisać poleciłbym piłkę nożną, koszykówkę (o ile jesteś wysoki) lub sztuki walki - wszędzie tam zrobią z ciebie mężczyznę, a jak za ostro to zostań harcerzem - chodzi o kontakty z ludźmi. Sąsiadeczki zaczną rozmawiać i "banda" też o tym usłyszy. Już zmarnowałeś szansę u "bandy" zrobienia pierwszego wrażenia bo mówisz, że zaczepiali ciebie i bili a tego już raczej nie naprawisz w inny sposób jak pobicie ich - a nie oni ciebie jak było dotąd. Czy na twoim podwórku/osiedlu nie ma nikogo innego prócz nich z kim mógłbyś zawrzeć znajomość? Temat na zaczęcie rozmowy już masz - gry mmo, które są bardzo popularne wśród młodych i na pewno ten ktoś gra już w CSa lub Metina xDJak nie możesz pokonać wroga to zostań jego przyjacielem lub bądź neutralny, spróbuj dojść do nich od "tyłu" czyli przez innych, poznaj jego kolegę, a kolega kolegi kolegę poznaje i tak to się kręci. W końcu dowiesz się trochę o tym dlaczego ciebie nie akceptują, czy to ze względu na wygląd, zachowanie czy np. śmierdziszJeśli wszystko zawiedzie to oznacza że masz ciężki przypadek aspołeczności a wiedz, że tacy ludzie zazwyczaj lądują w psychiatryku. Walcz z tym. Pamiętaj zawsze możesz być "cichy" ale nigdy nie odwracaj się od ludzi i popracuj nad wyglądem, zgol "dziewiczego wąsika" jak masz, opal się na balkonie, rób pompki i brzuszki w domu - to wystarczy by nabrać męskiej postawy.
Oni mi nie dokuczają dlatego , że wyglądam jak to napisałeś ''dziwoląg'' kiedyś nawet się z nimi kumplowałem, ale coś się ta znajomość rozpadła i zaczeli mi dokuczać.Tak jakby się mścili jutro wyjdę i się zobaczy, co to będzie.
Ja pier**lę... - pomyślałem jak przeczytałem ten temat.Wyobrażam sobie autora tego tematu jako ofermę i niedorajdę, bladego, chudego, dziwnie wyglądającego dzieciaka i tak pewnie jest.Nie dziw się chłopie, że ci dokuczają jak tak wyglądasz i zachowujesz się jak dziwoląg co wychodzi raz na rok z domu to proste że przyciągasz tych tyranów jak magnes.Nie byłem i nie jestem nigdy z tych co znęcają się nad innymi ale wiem, że właśnie tacy interesują się takimi dziwolągami bo jest beka. To tak samo jakby zobaczyli yeti i chcieli zobaczyć jak reaguje na ich zaczepki, czy ich od razu zje lub pogada z nimi o polityce.Jesteś dla nich dziwny bo wszyscy do ciebie przychodzą, wiedz że ludzie rozmawiają a nie tylko piszą w internecie i takie sąsiadki plotkują o tobie, o twoich rodzicach że trzymają ciebie jak w więzieniu a te sąsiadki to nikt inny jak rodzice tej bandy co ciebie dręczy.Mało tego czy oni siedzą na dworze 24/7 że nie ma dnia i nocy byś nie mógł przejść? Może to ochrona twojego osiedla a ty po prostu masz coś z głową i tego nie przyjmujesz do świadomości?Widzę, że wszystkie powyższe porady też są od dzieci w podobnym do ciebie wieku, jak dla mnie masz 9-12 lat.Policja cię wyśmieje, u nas w kraju musi dojść do tragedii by zareagowali - zazwyczaj jest za późno i tylko kładą kwiaty na grobie.Nie reaguj na ich zaczepki, najlepiej ignoruj ale gdy ktoś cię uderzy to oddaj mocno w jaja lub w brzuch/mostek i odejdź/odbiegnij - uciekać nie trzeba bo uderzając w te czułe miejsca na pewno się zgarbią lub odpuszczą na dobre.Moją radą jest to co ci napisałem, ale że nie potrafisz tego odczytać, to ci pomogę:Przede wszystkim musisz zacząć funkcjonować jak normalny człowiek - chodzić do normalnej szkoły, wychodzić do sklepu. To właśnie tam zyskasz nowych kolegów (zawsze znajdzie się w klasie ktoś podobny do ciebie i chętny do znajomości), których zawsze będziesz mógł poprosić o pomoc. Dobrym pomysłem jest się na coś zapisać poleciłbym piłkę nożną, koszykówkę (o ile jesteś wysoki) lub sztuki walki - wszędzie tam zrobią z ciebie mężczyznę, a jak za ostro to zostań harcerzem - chodzi o kontakty z ludźmi. Sąsiadeczki zaczną rozmawiać i "banda" też o tym usłyszy. Już zmarnowałeś szansę u "bandy" zrobienia pierwszego wrażenia bo mówisz, że zaczepiali ciebie i bili a tego już raczej nie naprawisz w inny sposób jak pobicie ich - a nie oni ciebie jak było dotąd. Czy na twoim podwórku/osiedlu nie ma nikogo innego prócz nich z kim mógłbyś zawrzeć znajomość? Temat na zaczęcie rozmowy już masz - gry mmo, które są bardzo popularne wśród młodych i na pewno ten ktoś gra już w CSa lub Metina xDJak nie możesz pokonać wroga to zostań jego przyjacielem lub bądź neutralny, spróbuj dojść do nich od "tyłu" czyli przez innych, poznaj jego kolegę, a kolega kolegi kolegę poznaje i tak to się kręci. W końcu dowiesz się trochę o tym dlaczego ciebie nie akceptują, czy to ze względu na wygląd, zachowanie czy np. śmierdziszJeśli wszystko zawiedzie to oznacza że masz ciężki przypadek aspołeczności a wiedz, że tacy ludzie zazwyczaj lądują w psychiatryku. Walcz z tym. Pamiętaj zawsze możesz być "cichy" ale nigdy nie odwracaj się od ludzi i popracuj nad wyglądem, zgol "dziewiczego wąsika" jak masz, opal się na balkonie, rób pompki i brzuszki w domu - to wystarczy by nabrać męskiej postawy.
Brawo! Brawo, Brawo. Specjalnie założyłes konto żeby to napisać?
Zgadzam sie z tym panem w 100%. Ale jedno mnie martwi. Masz strasznie zjechaną psychikę. Dlaczego się ich boisz? Co Cię tak przestraszyło? Twojego kolege pobili?
Tak za nic? Jakoś nie moge w to uwierzyc. Wszyscy chcemy Ci tu jakoś pomóc, ale nie ma za bardzo jak. Dlaczego nie powiesz nic rodzicom? Aż tak bardzo Cie olewają? To nie sa rodzice.
współczuje Ci tu bardzo, bo też mam w szkole takich kozaków, ale nie potrafią podejsć już nawet na krok i zagadać, bo się po prostu boją.(bo pokazałem już nie jednemu co potrafię, chociaż był wyższy i silniejszy) Zrób coś, żeby nabrali do Ciebie respektu.
Znajdz dziewczyne, podbij jakiemuś oko, i skończy się ośmieszanie. Chyba że wyglądasz jak małpa. Przestań bać się rodziców! Ile ty masz lat? Przechodzisz burzę hormonów? Postaw się!
Pokaż że już masz wyrobione zdanie o świecie, i powiedz co myślisz o ich postawie. Niech w końcu się tą sprawą zainteresują.
@UP nie zauważyłem, już pisałem swój post, kiedy ty pisałeś swój.
@DOWN
Ale ty jesteś śmiesznyyy! żeby ten ,,nórz" był ,,nożem" bo inaczej sam się pokaleczy.
zadzgaj tych skurwieli norzem
Widzisz , teraz mamy z Ciebie beke . Nie wiem jak inni ale mnie to troche smieszy .
Co Ty bys Nei zrobil bez internetu ?
idz sie powies bo itak nic z ciebie juz nie bendzie lamusie
no to jest nastepne wyjscie z tej sytuacji
Powiesic sie , ale tak zdesperowany chyba nie jestes ;p
nie chce być wścibski Nei, ale czemu nie chodzisz do szkoły ?
O! Widze cos sie dzieje na forum.
Koneser, nawet jesli wyglada jak dziwolag, nawet jesli lubi siedziec w domu czy np. robic na drutach, to co z tego, skoro to jego zycie? Niech zyje tak, jak lubi, to indywidualna sprawa. A to, ze paru idiotow nie potrafi zaakceptowac jego sposobu zycia, to zle nie swiadczy o nim, a o nich. Tolerancja!
Jedną z przyczyn poprzez, które boję się lub nie chce się bić z ta bandą, to to , że kiedyś miałem wypadek (wspomniałem o tym kiedyś w dziale ''Przedstaw się'') i jakbym wdał się w wiekszą bójke (jakby było ich z 3/4), to wystarczyło, by jak walneli, by mnie mocniej w głowe, to już bym trafił do szpitala.Mam płytke w głowie, która mnie w jakiś sposób chroni, a, gdybym jej nie miał, to już jakbym się przewrócił, to doszłoby do krwotoku, czy krwiaka nie pamietam jak to lekarz mówił.Ja normalnie mogę funkcjonować mam tylko parę blizn na głowie. Oraz nie jestem żadnym dziwolągiem jak to niektórzy napisali.
Ten temat bardziej mi pasuje do rozmowy w toku niż tutaj.
Z tego co piszesz wnioskuje że jeszcze nie jesteś facetem, a te zaczepki trwają już od dłuższego czasu przez co są bardzo małe szanse na poprawę sytuacji. Jak ich mijasz weź głęboki oddech, napnij klate, podnieś głowę i "alle luja i do przodu", a jak któryś cie zaczepi lub zacznie śmiać powinieneś to zignorować (jak zobaczą że ciebie już to nie rusza to znajdą sobie inną ofiarę), albo zripostować ( bez różnicy czym ważne byś coś w końcu zaczął robić ), a jak któregoś obrazisz i będzie się chciał bić to się z nim bij, bo i tak cie to nie ominie. Jak będziesz miał szczęście to im zaimponujesz (słyszałem że tak samo jest w więzieniu jak raz dostaniesz to dostajesz cały czas), a jak wmieszasz w to policję, albo rodziców to sprawa się tylko pogorszy. Ostatecznie możesz iść do jakiegoś psychologa
po radę.
Jak pisali inni... zacznij coś robić. Coś żeby im zaimponować. Możesz umówic się z jakimś kolegą na scenke i kolega "pobić" zgasić, czy coś. Jak nie zaczniesz nic robić będzie tylko gorzej. Sądzę, że na każdym osiedlu znajdzie się taka ekipa, która myśli, że dokuczanie mniejszym, słabszym(bez obrazy) jest faaajne.
Widziałem sytuacje - drechu siedzi naaa przystanku. Rozwalony jak by siedział na maśle. Przechodzą kolesie...hoo, widać, że nie zatrzymają się przed niczym. Tak powiem : DRES+. Jak mu drechu z plusem dogadał : Co się Kur*wa patrzysz? Jakiś masz kur*wa problem?! Dres- zgasił się kompletnie. Więc jeżeli masz doczynienia z młodzieżą 15-16 lat to to jeszcze nie jest koniec świata.
Twój 2 post w tym temacie wskazywał, że są więksi itp. Co to ma co rzeczy?! Oni myślą że jestes mokry wafel. Pisałem już, że nawet jak Cię z bara chcą ściągnąć to zaprzyj się. Nie oceniaj się po sile. Musisz mieć ducha walki, że tak powiem. Karate, Muay Tay to wcale nie jest zły pomysl.
Wybacz ale dręczył mnie ten żart... Możesz pakować, najlepiej nogi, żeby szybciej sp***rzać. Sorry. (uuu Auto cenzura )
Możesz wyskoczyć z tekstem : masz dziadu hunta!
Jutro gdzieś pójdę i się zobaczy, co to będzie .No, bo z jednej strony, to, ile można tak dokuczać
poczekamy zobaczymy.
@kamikadze112 Biegać to ja biegam ma się te siłe w nogach
O, widzę coś dla mnie. Przeczytałem kilka komentów, zachciało mi się rzygać. Chyba jedynie Dzz, pitterek12 i dragoner napisali coś mądrego.
Byłem w podobnej sytuacji. Na 100% nie próbuj im odpowiadać na zaczepki słowne. To tak jak z małym dzieckiem, powiesz mu "nie rób tego", podsyci go jeszcze bardziej. U mnie było mniej więcej tak: mam własnych znajomych, którzy mnie cenią, zaczepki tamtych miałem głęboko gdzieś, powoli skutkowało. Po prostu jakby nie istnieli. Co do bójek odradzam, tym bardziej, jeśli jesteś słabszy. Nie wiem, spróbuj zagiąć ich jakimś inteligentnym tekstem, może zadziała (możesz nawet coś w stylu paradoksu pinokia ;P). Pogadaj ze znajomymi z rodzicami, ale niech to zostanie między wami, na pewno postarają ci się pomóc. Oni są słabi, prawdopodobnie nieudacznicy, może mają jakieś kłopoty w rodzinie i chcą się dowartościować. Nie ulegaj im, pokaż, że potrafisz się postawić i nie mam tu na myśli od razu bójki.
Powiem ci jedno ... na temat tego wszystkiego co ci już powiedzieli ci "starsi i młodsi" ...
Jeśli to ma jakiś sens ... to nie warto patrzeć na innych ... przestań zwracać uwagę na siebie ... jesteś normalnym w swoim mniemaniu ... to ci którzy cie zaczepiają są jacyś inni ... dojdzie w końcu do tego, że któregoś dnia ... powiesz sobie mam dość ... i zrobisz naprawdę coś głupiego ... porozmawiaj z rodzicami o problemie, koledzy bardzo tobie bliscy ci pomogą ... nie zostawaj sam z tym problemem ... Dziadkowie których szanujesz i uważasz jak każdy młody człowiek z problemami ... piedestał równowagi ... nie mścij się to do niczego nie doprowadzi ... każdy następny dzień będzie... tym lepszym to nie maszyny tylko ludzie ....
"Wotuje" i proszę by zamknąć ten Temat Mądry Moderatorze ...
Sens i kwity innych użytkowników do niczego nie doprowadzą ... to nie bajka.
@UP No proszę, wszystko ładnie i krótko opisane i ja się do tego podpinam, nie zwracaj na nich uwagi i pogadaj z kimś ci bliskim.
nikt nie odpowiedział mi na pytanie ;/ ale gdybyś chodził normalnie do szkoły problemu by nie było ; ]