Dziwne zjawiska :o

Nie wiem czy to dziwne czy nie ,ale ktoś już miał podobną sytuację.( Mnie to jedynie śmieszy)

Kiedyś gdy ksiądz był u mnie na "kolendzie" , był włączony telewizor ,no więc ja go jak najszybciej wyłączam bo pleban już sięga po "miotłę". Po modlitwie ksiądz usiadł na krzesło i dokładnie w momencie oparcia się telewizor się włączył sam z siebie( timer -off,).

btw.lubię czytac takie pierdółki.

up Może na pilota usiadł albo co.

No ale przypomniało mi się coś jeszcze. Nie wiem czy to dziwne czy nie ale nie mi to oceniać.

Jak byłem mały z 6-7 lat temu w pewnym sensie bałem się ciemności(zresztą teraz tak troszkę czasem też no ale mniejsza) no i ten strach mnie czasem tak paraliżował, że wstałem i chciałem zawołać mamę żeby mnie uspokoiła czy coś no ale była już noc, wszyscy spali a ja stałem w drzwiach i próbowałem krzyczeć, niestety żadnego dźwięku nie wydawałem otwierałem usta jak najmocniej(czy jak to ująć) no ale tylko taki szept się wydobywał. Miałem tak kilka razy. Było to dziwne, bo nie mogłem nic mówić. Na szczęście już przeszło.

No i jeszcze coś w chwili obecnej z moich głośników wydobywa się muzyka jakby ją nazwać>? średniowieczna, no ale nie gram w nic, wszystko powyłączane : D (to prawda uwierzcie) takie to troszkę dziwne. Pewno jakiś bug z gry został albo co, no ale nic NIC nie jest włączone : P

A ja czytałem o kontrolowaniu snu i samemu prawie mi się to udało to jest tak zwany świadomy sen tz że robisz w nim co chcesz a nie jesteś od niego uzależniony, ciekawa sprawa, no bo jeśli w czasie snu mózg normalnie działa, a na jawie robimy co chemy to niby czemu w śnie nie

Istniała kiedyś strona, na której przeczytałem o Świadomym się (LD) w sumie, nawet założyłem o tym temat, na TYM forum. Tak, faktycznie, jest to ciekawa sprawa, jednak trudna do uzyskaniu - przynajmniej w moim przypadku. Osobiście miałem LD raz w życiu (14 luty 2009 - walentynki). Było to bardzo fajne doświadczenie, jednak nie wiem jak udało mi się to uzyskać. Podobno jest wiele metod wchodzenia w Świadomy sen, jednak mi się żadna nie udała. Jest to trudne. Istnieje też trans, w który bardzo łatwo wejść. Trans to stan w którym twoje ciało śpi, a mózg pracuje 3x mocniej, 3x szybciej, 3x dokładniej. Jest on bardzo łatwy do uzyskania, i podobno niebezpieczny (gówno prawda).

Nu ja kiedys to praktykowalem. Najlepsze jest wychodzenie ze swojego ciala. Bardzo trudno to osiagnac. Mi osobiscie udalo sie to tylko raz w zyciu i juz nie chce tego powtarzac, pamietam jak doszedlem do swoich drzwi i czułem sie tak, jakbym juz mial nie wrocic do ciala. Ale naszczescie brat mnie obudzil.

Jemu chyba nie chodzilo o alko ... ale o jeszcze bardziej inne srodki

Domyślam się Spawn, oj domyślam. :D

A ja często mam tak, ze gdy patrze na zegarek jest godzina taka sama jak minuta... To oznacza, ze ktoś o Tobie myśli. Przynajmniej tak się to przyjęło.

Nie byłoby to dziwne, ale mam tak codziennie wiele razy, patrze na zegarek i jebut: 12:12, 19:19 itp.

Nie wiem czemu, ale mnie to czasem nawet denerwuje, takie dziwne to....

Mnie tez to przesladuje ;p. Tylko, ze ja zawsze mam to np. o 11:11 lub 22:22.

Kiedyś wiadro z wodą spadło mi na głowę, do dziś nie wiem czy to brat, czy też może siły wyższe.

Kiedyś wiadro z wodą spadło mi na głowę, do dziś nie wiem czy to brat, czy też może siły wyższe.

A ja myślałem, że kowadło... : (

Domyślam się Spawn, oj domyślam. A ja często mam tak, ze gdy patrze na zegarek jest godzina taka sama jak minuta... To oznacza, ze ktoś o Tobie myśli. Przynajmniej tak się to przyjęło.Nie byłoby to dziwne, ale mam tak codziennie wiele razy, patrze na zegarek i jebut: 12:12, 19:19 itp.Nie wiem czemu, ale mnie to czasem nawet denerwuje, takie dziwne to....

Też mam tak, i to bardzo, bardzo często... :x

Mój ojciec powiedział, żebym zagrał w totka :>

Kiedyś miałem tak, że śniło mi się, że ktoś mnie goni i się śmieję (takim strasznym śmiechem). Nagle się budzę i słyszę ten śmiech. Kurde jak się bałem!

Albo

Miałem podobną sytuację jak Yell. Tylko, że miałem koszmar, obudziłem się i nie mogłem się ruszyć (Paraliż?). Na szczęście po paru minutach ( Może 2/3 ale dla mnie było to dłuuugo) mogłem się ruszyć.

Raz miałem też tak, że oglądałem jakiś horror na kompie (xD) i nagle prąd wyłączyli. Niby nic ale w filmie w tym samym momencie wyszło coś ( Potwór czy coś podobnego) i tam się ciemno zrobiło....

Jak byłem mały z 6-7 lat temu w pewnym sensie bałem się ciemności(zresztą teraz tak troszkę czasem też no ale mniejsza) no i ten strach mnie czasem tak paraliżował, że wstałem i chciałem zawołać mamę żeby mnie uspokoiła czy coś no ale była już noc, wszyscy spali a ja stałem w drzwiach i próbowałem krzyczeć, niestety żadnego dźwięku nie wydawałem otwierałem usta jak najmocniej(czy jak to ująć) no ale tylko taki szept się wydobywał. Miałem tak kilka razy. Było to dziwne, bo nie mogłem nic mówić. Na szczęście już przeszło.
Miałem podobną sytuację jak Yell. Tylko, że miałem koszmar, obudziłem się i nie mogłem się ruszyć (Paraliż?). Na szczęście po paru minutach ( Może 2/3 ale dla mnie było to dłuuugo) mogłem się ruszyć.Raz miałem też tak, że oglądałem jakiś horror na kompie (xD) i nagle prąd wyłączyli. Niby nic ale w filmie w tym samym momencie wyszło coś ( Potwór czy coś podobnego) i tam się ciemno zrobiło....

Obie te sytuacje są jak najbardziej normalne. Gdy budzisz się po koszmarze i jesteś przerażony, normalnym jest paraliż czy brak możliwości wydania głosu. To wszystko jest spowodowane tym ogromnym strachem. Taką sytuacje miałem w życiu 2 razy i nie chcę mieć nigdy więcej.

Co do LD to słyszałem o tym dużo, właśnie w tym poprzednim temacie. Nigdy takiego snu nie miałem i pewnie mieć nie będę, bo nie mam zamiaru czegokolwiek robić w tym kierunku, żeby mieć takie sny.

Yell ja tak miałem z tym krzykiem ale jak spałem coś mnie chyba goniło ja chciałem wołać pomocy ale jakoś tylko gębę otwierałem, nienawidziłem tych snów.

Co do świadomych snów to ja chyba jeszcze raz tylko spróbuje, raz miałem tak że usnąłem i normalnie ruszałem rękami jak bym nie spał, patrzyłem na nie nieźle rozmazane były ale jak spojrzałem dalej to się obudziłem. Wydaję mi się że to był początek takiego snu bo czytałem że tak właśnie jest, najpierw wszystko jest rozmazane, musisz skupić się na jednym przedmiocie żeby się ustabilizowało.

Ja raz z kolegami o około 23 widziałem w starym kościółku tak około 40 metrów w lesie dwa czerwone światełka przemieszczające się, wszyscy to widzieliśmy więc się nie przewidziałem, w sumie to na początku była kapliczka dla żołnierzy, może jakiś duch? W każdym razie już tam nie chodzę.

Yell, nikt Ci nie odp. z tym balonem, Kliknij tu to się czegoś dowiesz, a z tego co słyszałem to 90% przypadków widzenia "ufo" to właśnie te balony.... Podobno mogą bardzo szybko się poruszać

Z tego co sobie przypominam, to miałem jedną taką sytuacje ze światełkiem, było, popatrzyłem i nagle znikło, nie za wysoko, jakieś 20m nad ziemią...

Najlepsze jest to, że kiedyś mieszkałem na wsi, co w tym dziwnego? Wszystko rosło ogromne! Ziemniaki, buraki, ogromne jabłka (pychota) itd. Pewnego razu wybrałem się z rodzinką na grzyby do naszego lasku. Po drodze (na ścieżce) zauważyliśmy coś dziwnego pod liśćmi, okazało się, że to grzyby (czerwone kozaki)!

Ale jak już wcześniej wspomniałem, wszystko rosło tam ogromne, więc i te kozaki było ogromne! Łepek miały jak połowa tego, zdziwiliśmy się, bo tak duże urosły? Było to nawet blisko ulicy. Ale to nie tylko te grzyby, wszystko było tak duże :P. Po wyjechaniu i dostaniu kompa, przypomniałem sobie o tym i zacząłem szukać, okazało się, że kiedyś spadły na tą wieś jakieś bomby, ale to było bardzo dawno (jak sobie przypominam, to znaleźliśmy tam kiedyś niewypał xd) może coś zostało po nich w ziemi Oo?!

Co do tych snów, to po 1. sny można kontrolować, tylko trzeba wiedzieć jak... To nasz mózg, to my nim rządzimy :P. po 2. naukowcy, nigdy nie odkryją jak nasz mózg w pełni funkcjonuje, martwy mózg nie przetwarza informacji. Badają żywych, ale to i tak nic nie daje, by zdobyć informacje, musieliby podczepić się pod te najgłębsze "nitki" w naszym mózgu, co spowodowałoby zrobienie z badanego "warzywka" lub jego śmierć.. Nie wiem, może NASA porywa ludzi i ich tak bada??? Tak wiem, mam porytą psyche xd.

Taka ciekawostka, wiecie że człowiek swoim okiem potrafi zobaczyć organizmy żyjące na jakimś przedmiocie? Wystarczy odpowiednio dobrze i długo skupić się na jednym przedmiocie (nie mrugając oczyma). Na początku wyostrza się dany obiekt, potem traci się kolory, potem jest tzw. stan "transu" nic nie słyszysz i jesteś skupiony tylko i wyłącznie na tym punkcie, (zazwyczaj tutaj ludzie przestają, bo ktoś ich "wybudza") a potem jest właśnie zauważenie że coś się na tym punkcie porusza, po chwili jest tego coraz więcej i więcej, aż w końcu dostrzega się całość (widok jest... hmm.. jakby to opisać, przynajmniej dziwny, bo np. jeśli jest to krzesło, to wiesz, że potem na tym usiądziesz xd). Oczywiście to są tylko i wyłącznie moje badania nad naszym okiem ^^. Możecie w to wierzyć lub nie, ale ja na pewno nie zaprzestane badań xd.

Często mam sny prorocze i Deja vu. mam też często głupie realistyczne sny. Np. Jestem wojakiem biegnę przez Wietnam i dostaje kilka kul w klatę... po czym przestraszony się budzę. Często idę też przez biały pokój aż tu nagle zaczynam spadać po pewnym czasie się budzę.

Często mam sny prorocze i Deja vu. mam też często głupie realistyczne sny. Np. Jestem wojakiem biegnę przez Wietnam i dostaje kilka kul w klatę... po czym przestraszony się budzę. Często idę też przez biały pokój aż tu nagle zaczynam spadać po pewnym czasie się budzę.

a ja myślałem że mam zryte xD

Taka ciekawostka, wiecie że człowiek swoim okiem potrafi zobaczyć organizmy żyjące na jakimś przedmiocie? Wystarczy odpowiednio dobrze i długo skupić się na jednym przedmiocie (nie mrugając oczyma). Na początku wyostrza się dany obiekt, potem traci się kolory, potem jest tzw. stan "transu" nic nie słyszysz i jesteś skupiony tylko i wyłącznie na tym punkcie, (zazwyczaj tutaj ludzie przestają, bo ktoś ich "wybudza") a potem jest właśnie zauważenie że coś się na tym punkcie porusza, po chwili jest tego coraz więcej i więcej, aż w końcu dostrzega się całość (widok jest... hmm.. jakby to opisać, przynajmniej dziwny, bo np. jeśli jest to krzesło, to wiesz, że potem na tym usiądziesz xd). Oczywiście to są tylko i wyłącznie moje badania nad naszym okiem ^^. Możecie w to wierzyć lub nie, ale ja na pewno nie zaprzestane badań xd.

Ja czasem widzę mały obraz jak z pod mikroskopu poruszający się przez krótką chwilę w pionie lub poziomie ,a le prawdopodobnie to jest jakaś wada wzroku a nie Super wzrok :)

Ja raz wracając do domu, chwiejnym krokiem wyszedłem zza winkla z puszką piwa w dłoni, a tam 4 policjantów z dwoma owczarkami sobie siedzi, podszedłem do ich ławek wywaliłem do połowy pełną puszkę piwa do kosza i jak nigdy nic odszedłem tym samym chwiejnym krokiem i nawet słowem się nie odezwali, może oni byli w większym szoku aniżeli ja ;)

Historia nie do końca w kanonie pozostałych, ale uwierzcie, to było bardzo dziwne zjawisko :D

Ja czasem widzę mały obraz jak z pod mikroskopu poruszający się przez krótką chwilę w pionie lub poziomie ,a le prawdopodobnie to jest jakaś wada wzroku a nie Super wzrok

Mam identyczne zjawisko. Czasem lubię się na to "patrzeć"

Jeszcze coś z dzieciństwa miałem.

Jak byłem jeszcze berbeciem tak z 5 lat to lunatykowałem, nic dziwnego, no ale wyszedłem z pokoju, bo chciałem z kibla skorzystać no a on był jakieś 2m obok schodów. Trudno się nie domyślić co się stało : P (nie nie spadłem) w ostatniej chwili (podobno 1 nogę miałem w powietrzu i zaraz miałem spaść) złapał mnie ojciec. Całą tą historie znam od niego : ]

Jeszcze jedno. Miałem kiedyś mały model samolotu na gumkę, położyłem go na parapecie a następnego dnia był on po 2 części pokoju na biurku. Troszkę mnie to zdziwiło, ale się tym nie przejmowałem. Myślałem, że lunatykowałem czy coś, albo, że zdawało mi się, że zostawiłem go na parapecie, ale tego do dziś nie wiem.

@Co do Cree

rozwaliło mnie to z policjantami ; DD

Mi bardzo często jak wracam w nocy z łazienki wydaję mi się że ktoś za mną stoi. Ale to takie dziwne już chyba nie jest. Ciekawe jak to jest że nie którzy ludzie albo nawet wielu czuje na sobie czyiś wzrok choć nie wie gdzie ten ktoś jest i kto to jest, ogólnie chodzi mi o różnego rodzaju przeczucia itd.

Mi bardzo często jak wracam w nocy z łazienki wydaję mi się że ktoś za mną stoi. Ale to takie dziwne już chyba nie jest. Ciekawe jak to jest że nie którzy ludzie albo nawet wielu czuje na sobie czyiś wzrok choć nie wie gdzie ten ktoś jest i kto to jest, ogólnie chodzi mi o różnego rodzaju przeczucia itd.

To akurat proste do wytłumaczenia.

Jest ciemno-obawiasz się, sprawdzasz czy ktoś za tobą nie chodzi. Kiedyś sie bałem chodzić do pywnicy xD