skoro grasz miesiąc i nie wiesz kompletnie NIC o tej grze, to po kiego się wypowiadasz ? do tego głosząc herezje. : o
W swoim poście nie napisałem że nic nie wiem.TO ty to wysnułeś jakoś z d*py.
skoro grasz miesiąc i nie wiesz kompletnie NIC o tej grze, to po kiego się wypowiadasz ? do tego głosząc herezje. : o
W swoim poście nie napisałem że nic nie wiem.TO ty to wysnułeś jakoś z d*py.
To tak : Temat jest do kłopotliwych ''czempionów''.
Obecnie mam rozegranych 412 gier normalnych i chyba 18 rankingowych (1418elo). Więc ja troszku wiem o tej grze. Obecnie najbardziej upierdliwym champem w grze jest chyba ten zasrany kassadin.
Nie podoba mi się on z wyglądu, skilli a na dodatek jest OP(kontruje chyba każdego magic carry). Obecnie zastanawiam się nad kupnem Vayne- Nocnej łowczyni. Słyszałem, że wymaga niesamowitej zręczności i skilla. Zobaczymy w praktyce. Za ok. tydzień już ją będę mieć bo troszku se po nolajfie
Z tego co widziałem z spotlight to Będzie jak z Xinem: Najpierw OP, pózniej mega nerf
Mi dobrze się gra Malzaharem (nie wiem czy tak się pisze) TF ale ciężko nim.A najłatwiejsi championi to Master Yi , Ashe , Ryze.
A Ezreal ( tez nie wiem jak się pisze) na early i mid game niezłe mi szło ale w late tragedia .
z racji że zrobił się niezły syf w temacie o "wyborze bohatera" stwierdziłem że flame wypada przenieść gdzie indziej.
Tak więc: kto jest najtrudniejszym, a kto najłatwiejszym bohaterem?
Z pewnością większość czempionów jest tak samo trudna w obsłudze, jednak są tacy którzy posiadają specyficzne cechy, co sprawia że ich opanowania jest już nie tak proste.
Z najprostszych typuję osobiście:
Master Yi - nieco papierkowy jednak prosty w obsłudze jak i budowie oraz świetny w pojedynkach, należy wyłącznie pamiętać że do rozpoczynania teamfightów jest tank.
Ashe - podobnie jak Yi, jednak dzięki pasywowi z sowy dostaje boost do farmy. Całkiem przyzwoity zasięg pozwala trzymać się pleców tanka a slow pomaga w zgarnięciu pierwszej krwi oraz ucieczkach. Do tego bardzo przyzwoity stun, pozwalający zmienić przebieg wielu teamfightów a w krytycznej sytuacji i uciec od wroga. Osobiście mój main.
Ciężcy w obsłudze:
Karthuss - Od 20 poziomu wymaga jungli a wcześniej nieco myślenia. Slow pomaga mu uciec jak i zwiększa zadawane obrażenia, ale nie wolno zapomnieć, że nieumarłemu się nie śpieszy i jest jednym z najwolniejszy czempionów w grze. Do tego ulti, które przez wielu uważane jest za noobskie przy głębszej praktyce wymaga pieruńskich przygotowań. Gracz mający Karthussa jest zobowiązany analizować build przeciwników aby dobrać odpowiedni poziom penetracji magicznej.
Ezreal - Teoretycznie dobry champion polegający na spamie Q, w praktyce wymaga niemałych zdolności aby wyciągnąć coś więcej przy słabiej farmie jaką młody mag posiada.