Piractwo, wasza opinia

Ostatnio często poruszany temat. Jestem ciekaw jak sobie radzicie z wysokimi cenami gier, muzyki i filmów. Niech każdy szczerze się wypowie.

Będę szczery:

Z ręką na sercu mogę szczerze powiedzieć ,że gier nie pobieram. Mam kilka oryginałów, obecnie tylko dwie darmowe gry (DDO i Frets on Fire). Na gry przeznaczam najmniejszy wydatek, staram się kupować grę ,która ma rozbudowany multiplayer. By mi się szybko nie znudziła.

Co do filmów, ściągam aczkolwiek nie te najnowsze. Staram się chodzić do kina, wg mnie o niebo lepiej ogląda się w kinie i nie szkoda mi tych 12-19 zł. Mam kilka pobranych. Są to tylko starsze produkcje. Najnowszy ,który mam jest z roku 1994 z trzema wyjątkami. Ostatnio pobrałem Full Metal Jacket, Ostatni Batalnion (jedyny z nowszych 2001) i Tenacions D. Ściągam zawsze te ,które były w TV ,a nie miałem czasu je obejrzeć. I pytanko czy pobieranie filmów ,które były już w TV jest piractwem.

Nie mam wieży, to jest mój najmniejszy problem więc muzykę przesłuchuje na wrzucie, youtube. Mam bodajże 3 CD oryginalne.

Muzykę ściągam na okrągło, bo większość z tego co słucham jest niedostępna w Polsce.

Do tej pory ściągnąłem dwie gry - Fallouta 3 i CoDa6. Z braku kasy. Skoro nie mogę ich kupić, to twórcy tak czy siak wychodzą na zero, a ja na plus.

Filmu w życiu nie ściągnąłem, bo obcuje z nimi ostatnio tylko w kinie. Kino jest spox, szkoda że tak mało ludzi tam chodzi :)

Ja pobieram gierki w wersji demo/trial, aby dowiedzieć się jak ta gierka którą chce kupić wygląda i z czym to się je. Pogram sobie w to demo, jak mi się spodoba to idę do sklepu i dokonuje zakupy pełnej wersji gry. Oczywiście nie jestem jakimś maniakiem i nie kupuje wszystkiego, najczęściej są to gry rpg lub jakieś przygodówki. Filmy zazwyczaj oglądam w kinie często na pokazie premierowym. Obecnie mam zakupionych kilka filmów na blu-ray i dosyć sporo na dvd. Jeżeli zaś o muzykę chodzi to mam paru wykonawców których płyty staram się zawsze kupić, a pozostałych słucham w necie.

Ostatnio rzadko mam okazję spotkać dema gier, które mnie interesują. Albo oferują nieciekawy fragment gry, albo są po prostu kiepsko przygotowane.

I pytanko czy pobieranie filmów ,które były już w TV jest piractwem.

Powiem ci tak Udostępnianie to jest piractwo czyli wrzucanie plików na torrenty czy DC ++

ale ściąganie z nich nie jest. Czyli rozpowszechnianie materiału jest piractwem a ściąganie nie

@Topic

ja tak samo jak crracked wydaje na gry z dobrym Multi czyli CS i GW bo na gre z abonamentem chyba nigdy nie wydam :D przeważnie gram tylko w MMO. Filmy to oglądam w TV szczególnie jak jest dobry film a mnie nie ma to teraz jest opcja nagrywania co umila sprawe. Do kina to tylko i wyłącznie z kumplami i dziewczyną :P a co do muzy to mam 5 płyt orginalnych Eminema :P więc jako fan jego mnie interesuje tylko taka muza :D

Kolejne 10% za interpunkcję. Weź się za to! - Slod

Wstyd się przyznać ale ja ściągam wszystko jak leci. Nie mam poszanowania i tyle :P Muzyke ulubionych zespołów/wykonawców kupuje ale to tylko i wyłącznie w celach kolekcjonerskich (mp3 dla wygody i tak jest na kompie), po prostu lubie mieć półkę wypełnioną oryginalnymi opakowaniam z hologramem.

Jezeli chodzi o muzyke to sciagam z neta , nie widze zadnego sensu by kupywac plyte jezeli nie mam wierzy.

Bedac w sklepie z muza i tak nie zobaczylem nic z tego co slucham -.- Co do filmow to sciagam z serwera DC++ , moja siec ma tam udostepnione okolo 6TB.Gier single nie kupuje ,ani nie mam zwyczaju sciagac z neta. Wiekszosc ,ktore mam to jakies przegrywane od kolegow. Jakies 4-5 orginalek, jezeli cos juz mam sprawdzic to rowniez z DC++ , chodz prawie nic nie chodzi na moim sprzecie :D Wole obejrzec film w domu poniewaz moge zatrzymac kiedy chce ,nikt mi nie przeszkadza . Kino w moim miescie to shit ^^ jakies starocia daja przewaznie i ucinaja momenty filmow . Np. w H.P Czara Ognia ucieli dobre 15minut ...

Nie czuje wstydu z tego powodu choć zapewne zle robie xD

Dziekuje za uwage.

Ja ściągam gierki ale tylko strzelanki które są za krótkie według mnie typu Call of Duty 4 i 5. Natomiast RPG i MMO staram się kupować. Mam serie Gothic,2 części Guild Wars około 30 gier z serii Extra Klasyka z gram.pl i wiele innych. Ściągnąłem risena i ciesze się że go nie kupiłem bo syf totalny. No i obraziłem blizzarda ściągając World of Warcraft za co możecie mnie besztać jak chcecie bo sam się za to nie lubię.

Od gier z abonamentem trzymam się z daleka bo mnie na nie nie stać będę kupował jak zacznę na siebie zarabiać.

Heh ciekawe czy ktoś będzie grał jeszcze w Age of Conan :(

Ooo...kiedyś ściągałem gry, filmy itp. na okrągło jest mi z tego powodu naprawdę żal, ale cóż nie zarabiam na siebie więc mam ograniczony budżet. Ostatnio się poprawiłem i kupuję tylko oryginały (prócz muzyki mp3, większości nie ma na półkach) Teraz już nie mam żadnych piratów na kompie i dobrze mi z tym :)

Kiedyś ściągałem dużo gier, głównie z torrentów. Od pewnego momentu, jednak zaprzestałem to robić. I bardzo się z tego cieszę, bo wiem, że jestem fair wobec wydawców/ twórców gier. Nie rozumiem trochę ludzi, którzy uważają się za wielkich fanów np. gry, a jednocześnie ściągają ją z neta, okradając wydawców. Pomyślcie sobie tak, ze gdyby większość myślała tak jak wy(czyli była pijawkami) nie byłoby w ogóle gier, bo firmy tworzące je nie miałyby na to kasy i byłby to nieopłacalne. Co do muzyki no słucham na yt/ wrzucie, ale staram się to ograniczyć. Jak dla mnie jedynym piractwem, które można wytłumaczyć to Anime, ponieważ ciężko jest to dostać w Polsce. A więc innego sposobu jak oglądanie w necie nie ma.

No i obraziłem blizzarda ściągając World of Warcraft za co możecie mnie besztać jak chcecie bo sam się za to nie lubie.

Niby za co? World of Warcraft jest darmowy - płaci się tylko za klucz/abonament. Można go legalnie ściągnąć z dowolnej strony.

Nigdy niczego nielegalnie nie ściągałam, ale od czasu do czasu posłucham jakichś utworów na YouTubie/wrzucie.

Ja przyznaje,że parę gier ściągnąłem.Naprawdę nie mogę wydać 120 zł na niezłą grę jak ją upatrzę,często czekam jak stanieje,albo jak będą jakieś święta/urodziny żeby dostać jako prezent,ale niektóre się ściągnie i tyle.Ale jednak wole popatrzeć na pudełko z grą i na pusty portfel,jednak gracz bez gry jak człowiek bez chleba :rolleyes: ,a grać musi.

Nie szanuje innych, jestem podłym sk***ysynem - 3 oryginalne gry, 50+ oryginalnych miuzików

Od paru dobrych lat PRAWIE nie pirace. Na dysku mam nielegalnie:

PS lightroom (w szkole wymagali...bez tego bym oblal. Super)

Pakiet office

Dlaczego staram sie nie piracic? Bo doceniam prace tworcow. Stawiam sie w ich sytuacji. Wy tez tak zrobcie: Czy chcielibyscie, aby ktos was okradal z potencjalnych zyskow? Ja bym tak nie chcial.

Do tego taki epiractwo ma zly wplyw na caly rynek. Nie ma w nim absolutnie zadnych plusow. Wielu ludzi pisze o tym, ze piractwo buduje rynek gier (bede mowil o grach, bo w tym jestem mocniejszy, niz w filmie, czy muzyce), ale to jest gowno prawda. Mozecie rzucic mi jakimis "korzysciami" plynacymi z piractwa, dla rynku gier pc, a ja wam udowodnie, ze to sa brednie.

Powiem ci tak Udostępnianie to jest piractwo czyli wrzucanie plików na torrenty czy DC ++ale ściąganie z nich nie jest. Czyli rozpowszechnianie materiału jest piractwem a ściąganie nie

Ktos ukradnie czesci samochodowe, jest zlodziejem i zlamal prawo. Ja od tego zlodzieja odkupie te czesci, wiec moje kupno jest legalne?

Dzz ale sobie porównanie znalazłeś , godne smugglera . Przypominam ci o istnieniu w Kodeksie karnym paragrafów o paserstwie zarówno umyślnym jak i nieumyślnym , tak więc zakupienie części przez Ciebie jest przestępstwem w przeciwieństwie do ściągania . Ja mam mase oryginałow , czasami ściągam też giery i flimy . Ogólnie mi to loto , chcociaż jak widze pomysły typu Dragon Age za 160pln to opcja pobierz torrent sama przychodzi do głowy ..........

Ja tam ściągam wszystko z góry do dołu jak leci. Na moim komputerze nie znajduje sie żaden oryginalny plik z wyjątkiem gier blizzarda które zakupiłem aby móc grać przez battle.net. Nie widze sensu w kupowaniu gry i traceniu kasy skoro można mieć to za darmo i nie poniesie sie za to żadnych konsekwencji. No, ale skoro sumienie podpowiada wam stracić kase która mogła by zostać wam w kieszeni bo tak "trzeba" i tak jest legalnie to tak róbcie.

Antiwirusa też opłacacie czy używacie darmówki?

Opłacam antywirusa ;p Licencja jest na 6 komputerów ale jakoś ujdzie. Co do opłacalności posiadania legalnego oprogramowania to różnie bywa. Dwóch moich sąsiadów miało wizytę policji, zostały sprawdzone ich komputery co za tym idzie stracili wszystkie płyty oraz zapłacili karę w wysokości ok 10 tysięcy jeden i 15 tys. drugi.

Ja jestem w sumie wobec piractwa obojętny. Dla mnie jest ono normalnym zjawiskiem, ja sam jakiś tam film raz na jakiś czas ściągnę, obejrzę i wyrzucę (to jest całkowicie legalne, bo takie pliki można trzymać na dysku przez 24 godziny). Ostatnia gra, którą kiedyś ściągałem to Spore (160 złoty?!? Bez przesady...).

W domu prowodyrem ściągania jest mama, która nałogowo ściąga piosenka. Kiedyś ściągałem filmy, ale teraz zadowalam się tym co leci w TV. Gry? okazyjnie, właśnie przypomniałem sobie Bombową zatokę, kumplowi ściągnąłem Extreme Trucker'a... Jednak najwięcej dostało by sie chyba za Windowsa, czyż nie?

@Dzz - mówisz że nie widzisz korzyści z piractwa. No ale taka osoba co sobie ściągnie grę, spodoba mu się ona i ja kupi nie dźwiga rynku? No albo powiedzmy że ktoś nie ściągnie tego filmu, ale prawdopodobnie również nei pójdzie do kina, bo nie chce zmarnować tych 30 zł (nie wiem ile kosztują bilety bo w kinie byłem 2 razy, na wycieczkach kilka lat temu). I co? Ani nie obejrzał filmu ani nie wsparł twórców...

A ja z neta ściągam tylko gry sieciowe i muzykę. Jeśli chodzi o gry w pudełku to kupuje je przez internet.