W związku z powstającym, nowym MMO 2D chciałbym żebyście podpowiedzieli co byście chciali zobaczyć w mmo. Chodzi mi między innymi o rzeczy których nie ma w innych mmo a chcielibyście w coś takiego zagrać Czekam na propozycje. Chętnie podyskutuje.
Propozycje innowacji w MMO
Napewno dobre, otwarte PvP.
System PK w praktycznie każdym miejscu i spory loot.
Coś ala tibia, ale nie aż tak hardkorowe bo sie sporo osób zrazi.
hmm...zobaczmy.
Otwarty świat.
System ekonomiczny jak w Uncharted Waters, jednak obejmujący handel nie tylko między-morski w portach, ale również między miastami do który dostajemy się drogą lądową, aby gracz chcący być handlarzem bądź rzemieślnikiem nie musiał być fanem rejsów.
System walki na poziomie Vindicutsa
Otwarte pvp z opcją włącz/wyłącz jeśli nie atakowałeś nikogo od x godzin
Serwery Hardcore - jeśli zginiesz twoja postać zostaje usunięta (patrz: Dofus)
Full lot, uwzględniający mobki (np. jeśli bandyta ma w rękach sztylet, to niech zawsze go dropi)
Niszczone zbroje, jak w Kabodzie, jednak nie w celach erotycznych, ale jako system ostrzegawczy i klimatyczny, z zmianą wyglądu co utracone 10% wytrzymałości.
Fabuła zrealizowana niczym w Mabinogi
W miarę optymalny styl graficzny (Ala vindictus, uncharted waters, niby to nie mangowe, ale jednak czasami niekoniecznie poważne (patrz: możliwości edytora postaci w vindicutsie)
Brak klas postaci
Rozbudowany edytor wyglądu
Najważniejsze posady dla narodów w rękach graczy, coś ala system króla serwera w flyffie, czy rang społecznych.
Zmiany w otoczeniu niby w sandboxie.
Questy z kilkoma możliwym zakończeniami wątku, nie polegające tylko na "zabij, przynieś"
Moby na mapie zmieniające się w zalerzności od zmiany ekosystemu i klimatu przez graczy.
mmo z takimi innowacjami nigdy nie będzie, no, może Darkness and light trafi pod któryś punkt.
Ja chciałbym zobaczyć sandboxa (bo ich nigdy za wiele).
Postapokaliptik.
Ciężki, brutalny świat, gdzie liczy się siła i pieniądze.
PvP + PK - to co Warcraft wymienił idealnie będzie pasować.
Świat podzielony na rejony, nad którymi frakcje mogą przejmować kontrolę. Sposób przejmowania? Stawiania w wybranych punktach specjalnych budynków. Oczywiście zabiera to czas i może zostać przerwane przez napad wrogiej frakcji.
Realistyczne podejście do podróży. Niech nie będzie tak, że cały świat zwiedza się w 2-3h, a jednocześnie by do ważnych punktów nie było więcej niż 10 min piechotką.
Postarać się by ekonomia opierała się o graczy, a nie o NPC-ów. Możliwość stawiania sklepów w ośrodkach (bo o miastach w post trudno mówić), dzięki czemu frakcja władająca danym regionem zbiera podatek. Jak wysoki? Zależnie od nich. Logiczne jest, że jeśli stworzyli największe siedlisko w grze (bo każdy gracz będzie mógł stworzyć swój własny dom), to większość graczy będzie u nich kupować i sprzedawać, a więc tax może być relatywnie wyższy niż w miejscu gdzie stoją 3 domy na krzyż.
Promieniowanie - czynnik wpływający na kształtowanie się ekosystemu i społeczności. Wystawienie na niego przez długi czas może powodować mutacje. Możliwość ochrony przed nią w postaci odpowiedniej izolacji domu, czy strojów. Dobre miejsce do schowania cennych surowców.
System pomocników - takim pomocnikiem byłby NPC, którego zdobywalibyśmy dzięki questom. Co by robili tacy pomocnicy? Byli sprzedawcami naszych przedmiotów, służyli jako gońcy, górnicy, budowlańcy, gwardziści naszych własności itd. i robili inne nudne rzeczy w czasie gdy my robimy coś bardziej konstruktywnego.
Teraz trochę mniej realizmu.
Na temat mutacji. Mutacje ogólnie nie są ani dobre ani złe. Bo oczywiście mogą dodać coś co nas ulepsza (np. zwiększają masę mięśniową, czy czynią z naszego mózgu komputer), jednak mogą wprowadzić naszą postać w stan "berzerk" gdzie atakujemy wszystkich na około bez udziału gracza. Przez co raczej nie bedziemy miłymi gośćmi w miastach, jak rownież nie bedzie to miłym zaskoczeniem gdy nasza postać rzuci się samoistnie na grupę potworów, których chcieliśmy uniknąć. Mutacje można bedzie podzielić na kilka poziomów i w zależności od nich nasze atrybuty będą wyższe, ale również szansa na szał będzie rosnąć.
Magii - brak. Ewentualne moce psychiczne dla osób wystawionych na działanie promieniowania.
on mówi o 2d, a wy tu gadacie o takich rzeczach.... Niech bossy będą 3x większe od normalnych mobków;] xD
Hmm... Ciekawe. Czekam na dalsze propozycje.
Hmm... Może ktoś powiedziałby coś na temat fabuły?
on mówi o 2d, a wy tu gadacie o takich rzeczach.... Niech bossy będą 3x większe od normalnych mobków;] xD
Tibia jest 2d. Haven and Hearth jest 2d. Żaden z nas (no może za wyjątkiem 2-3 punktów u Raviego) nie powiedział niczego, czego się nie da zrobić w 2d.
Hmm... Może ktoś powiedziałby coś na temat fabuły?
Dawno, dawno temu był sobie pewien szalony naukowiec, któremu marzyła się władza nad światem, ale funduszy na to jak zwykle brak pomimo aż nadmiaru projektów i planów. Lecz nagle pojawiła się wiedźma, która "od tak bezinteresownie" przekazała część technik magicznych, dzięki czemu ów naukowiec mógł połączyć magię z nauką, tworząc z siebie coś, co nazwał Władcą Demonów. Po tym wiedźma zniknęła. Zebrawszy ochotników, którzy zgodzili się zostać jego sługami w zamian za potężną moc, stawszy się demonami. Władca Demonów odpalił kilka(dziesiąt) atomówek niszcząc świat i pragnąc stworzyć nowy świat na jego zgliszczach. Potrzebne było tylko kilkaset lat oczekiwania, aż promieniowanie osłabnie, dlatego wraz ze swoimi demonami zapadł w hibernację.
Kilkaset lat później Władca Demonów i jego demony obudzili się ze snu kontynuując dzieło przejęcia władzy nad światem. Wśród nich pojawia się gracz. Na samym początku dostaje misję od samego Władcy Demonów by zniszczyć małą wioskę należącą do Kościoła (czyli autorytalnej frakcji ludzi, która służy swojej "bogini", którą jest... wspomniana wcześniej wiedźma, która również pragnie przejąć władzę nad planetą). Gracz ma wybór - zniszczyć wioskę oraz zabrać cały majątek - lojalnie służyć Władcy Demonów, czy ocalić wioskę i dołączyć do Kościoła. Jeśli się jednak wioskę zniszczy, istnieje możliwość dołączenia do trzeciej frakcji - demonów, którzy postanowili przejąć władzę nad światem, ale bez Władcy Demonów - a potem ów łup zachować dla siebie.
--------------------------------------------
W tego typu fabule są zawarte następujące cechy:
- świat postapokaliptyczny
- 3 frakcje, każda na swój sposób "zła" (co pozwoli zachować pewien balans, bo gracze lubią "złe" frakcje)
- PvP między 3 frakcjami, co umożliwi bardziej dynamiczną zmianę mapy politycznej świata (wymaga PvP z czymś co można przejmować)
- połączenie wysoko rozwinięcej techniki (sci-fi) z magią
- demony mogą mieć różne "postacie", co daje fabularną podstawę do dobrej "customizacji"
- dobrze tłumaczy, dlaczego gracze są czymś potężniejszym od zwykłych NPC
EDIT:
Małe sugestie:
- jeśli chcesz sukces to nie rób full loota, najlepiej jeśli już musi być loot to niech leci wszystko poza sprzętem (czyli itemy do craftu, śmieci, złoto tak, ale miecz już nie).
- najlepiej nie rób gry "klatkowanej" jak Tibia czy Margonem, tylko bardziej dynamiczne pozwalające na dowolne poruszanie się.
- zrób dynamiczną walkę, w której wynik bardziej zależy od umiejętności niż od sprzętu/levela.
- ostatnio non-target jest modny, możnaby tym reklamować i zbudować na tej podstawie fajny system walki
- dawaj exp za wszystko - za pvp, handel, craft, zbieractwo, zabijanie itd.
- pomimo frakcji w moim pomyśle można dać bardzo dużo elementów sandboksowych, takich jak władza nad ośrodkami
- dobrym pomysłem byłoby tworzenie questów (choćby przynieś-podaj-pozamiataj) i lochów przez graczy - nieograniczony content (jednakże nagrody w expie to już gra musiałaby wyceniać). Nagrody fundowane byłyby przez "wystawiaczy" questów. Trzebaby też dać motywację do tworzenia - na przykład gdy się nie wypleni zmutowanych króliczków wokół wioski, to w końcu zaczną mury podżerać.
- wodzowie frakcyjni mogą być GMami
Dziękuje wszystkim za podpowiedzi. Postaram się teraz to wszystko posklejać i biorę się do roboty
EDIT: Możecie dalej pisać.
Dziękuje wszystkim za podpowiedzi. Postaram się teraz to wszystko posklejać i biorę się do roboty EDIT: Możecie dalej pisać.
A ty tą grę robisz sam?jak coś to w jakimś programie czy sam to jakoś wymiatasz xD?
Zespół liczy narazie 3 osoby. To wystarcza jak narazie. Gdy gra będzie ukończona ogłosimy nabór na mistrzów gry i moderatorów forum.
Hmm... A jakieś rasy? Klasy?
-Odgrywanie postaci
-Jedno zycie. Umieranie= umieranie i tyle.
-Ograniczony craft.
-Przedmioty wystepujace w liczbie JEDEN. Czyli, dla przykladu, jakis miecz wyciagniety z tylka smoka, niech bedzie jedynym w grze. Niech on sam stanie sie legendarnym.
-Realistyczna grafika, bez mieczy na dziesiec metrow, szerokich jak niemiecka autostrada. Bez grzyw na oko, bez sterczacych niczym gory piersi kobiet.
-BARDZO ograniczona ilosc npc. Gracze powinni kreowac swiat. To gracz powinien byc krolem (i tutaj caly sens jednego zycia. Mozna bawic sie w spiski, obalenie wladcy, itp.)
-Ciekawa fabula, bo to co dostarczaja nam tytuly rodem z Azji, to przepisywanie ciagle tego samego. Roznica jest taka, ze zmieniaja si etroche nazwy, ale papka taka sama.
-Brak respawnujacych sie potworkow. Ogolnie, sama gra powinna byc ich praktycznie pozbawiona. Smiesznie wygladaja te grupku mobow, chodzace po mapie w ogranicoznych sektorach i do tego respawnujace sie na naszych oczach. oO, smiech
-Aha, bym zapomnial. Smierc= smierc rowniez dla jakis wiekszych poczwar. Czyli ze nie mozna robic 10000 razy jakiejs instancji i tyle samo razy zabijac jakiegos bosa.
-Odgrywanie postaci-Jedno zycie. Umieranie= umieranie i tyle.-Ograniczony craft.-Przedmioty wystepujace w liczbie JEDEN. Czyli, dla przykladu, jakis miecz wyciagniety z tylka smoka, niech bedzie jedynym w grze. Niech on sam stanie sie legendarnym.-Realistyczna grafika, bez mieczy na dziesiec metrow, szerokich jak niemiecka autostrada. Bez grzyw na oko, bez sterczacych niczym gory piersi kobiet.-BARDZO ograniczona ilosc npc. Gracze powinni kreowac swiat. To gracz powinien byc krolem (i tutaj caly sens jednego zycia. Mozna bawic sie w spiski, obalenie wladcy, itp.)-Ciekawa fabula, bo to co dostarczaja nam tytuly rodem z Azji, to przepisywanie ciagle tego samego. Roznica jest taka, ze zmieniaja si etroche nazwy, ale papka taka sama.-Brak respawnujacych sie potworkow. Ogolnie, sama gra powinna byc ich praktycznie pozbawiona. Smiesznie wygladaja te grupku mobow, chodzace po mapie w ogranicoznych sektorach i do tego respawnujace sie na naszych oczach. oO, smiech-Aha, bym zapomnial. Smierc= smierc rowniez dla jakis wiekszych poczwar. Czyli ze nie mozna robic 10000 razy jakiejs instancji i tyle samo razy zabijac jakiegos bosa.
Hmm... To jak ty byś chciał expić jeśli wybiłbyś grupe moobów a na kolejną byś nie poszedł bo ktoś ją wybił przed tobą?
^ No wlasnie chodzi o to, aby nie expic, bo to troche zalosne. Chciales innowacji, to masz :F.
Nie ma mmo bez expienia Takie zycie
Nie ma RPG z expieniem.
Nie ma RPG z expieniem.
Te dwie rzeczy nie wykluczają się.
Chciałabym zobaczyć taki MMORPG, w którym po zagraniu godzinnej sesji z doskoku ze znajomymi, miałabym uczucie przeczytania jednego rozdziału z dobrej książki.
Oczywiście to też zależy jaki gatunek nas interesuje i jakie zadanie gra ma spełniać.
@up
Na to niestety nie ma wpływu twórca tylko gracze.
A ja bym chciał sposób skillowania taki jak w Tibii. Czyli walisz z miecza i rośnie ci umiejętność z tym związana, w związku z czym lepiej uderzasz z miecza. I nieograniczony plecak miejscami tylko tym ile możemy unieść (w sensie, że jeśli plecak waży 100kg to uniesiemy go jeśli będziemy w stanie). A z takich całkiem wymyślonych sposobów to uzbrajanie swojego wierzchowca (o ile są). Albo jeśli przechodzimy obok jakiegoś wzgórza to może wyjść jakiś kamienny golem wychodząc wprost ze skały.