Średnia na semestr

Ja myślę, że Azraelowi chodziło o to, że się ogólnie przyjęło (tak wiem, możecie po mnie jechać), że niby w 5 klasie podstawówki i 2 gimnazjum jest "trudno", bo jest to tak: w 4 klasie masz powtórkę z trzeciej, w szóstej masz powtórkę z całej podstawówki, a w piątej "uczysz się wszystkiego nowego", i ta sama sytuacja w drugiej gim.

Też nie lubię humanistycznych przedmiotów, ale dałem ten przykład, ponieważ ten idiota z mojej klasy miał to napisane w temacie lekcji i jeszcze nie umiał, ogólnie to miałem na celu "rozśmieszyć" was, no ale cóż, joke failed :)

A dzisiaj to i tak liczą się znajomości, nawet jak jest się nerdem 6.0 w III gimnazjum, potem najlepszy ogólniak w mieście, dobre studia, a i tak pod urzędem pracy można stać.

Nie wiem jaką mam dokładnie, ale nie przekracza prawdopodobnie średniej 3,00- jak będę miał możliwość to się z wami podzielę.

Nie należę do tych mądrych, mój kolega z klasy nie uczy się nigdy, a ma ze wszystkiego 5.

Ja myślę, że Azraelowi chodziło o to, że się ogólnie przyjęło (tak wiem, możecie po mnie jechać), że niby w 5 klasie podstawówki i 2 gimnazjum jest "trudno", bo jest to tak: w 4 klasie masz powtórkę z trzeciej, w szóstej masz powtórkę z całej podstawówki, a w piątej "uczysz się wszystkiego nowego", i ta sama sytuacja w drugiej gim.Też nie lubię humanistycznych przedmiotów, ale dałem ten przykład, ponieważ ten idiota z mojej klasy miał to napisane w temacie lekcji i jeszcze nie umiał, ogólnie to miałem na celu "rozśmieszyć" was, no ale cóż, joke failed A dzisiaj to i tak liczą się znajomości, nawet jak jest się nerdem 6.0 w III gimnazjum, potem najlepszy ogólniak w mieście, dobre studia, a i tak pod urzędem pracy można stać.

Jeżeli chodzi o prace to trzeba powiedzieć, że sam papierek jest nic nie wart, wartością są umiejętności. Jeżeli ktoś przebimba na studiach (nawet na czwórkach), a nie uczy się sam z siebie nowych rzeczy z danej dziedziny - sam sie nie doskonali, nie specjalizuje sie w czyms to i tak bedzie mial problem z pracą. Co i raz się słyszy o magistrach informatykach, którzy nie potrafią programować dobrze w żadnym języku, bo byli przekonani, ze to czego ich ucza na wyzszych studiach informatycznych to wszystko czego potrzeba do znalezienia bardzo dobrze platnej roboty.

Ucze się tego co chce, nie pier**l*nej, bezsensownej chemii, czy innej fizyki. Teraz chodze do technikum turystycznego, i na ch*j mi te przedmioty? Powinienem mieć więcej zajęć zawodowych, bo do czego mi ku*wa potrzebna bedzie fizyka w turystyce?

Najlepiej od podstawówki uczyć jedynie machania łopatą, przecież to też zawód.

Nie trzeba się uczyć by mieć jako taką średnia, przedmioty nierozszerzone są banalne, wystarczy słuchać.

Ale jeżeli ktoś nie chodzi, bądź ma lepsze zajęcia na lekcji niż słuchać nauczyciela to potem ryczy, że siedzi 5 rok w jednej klasie.

Coś od 3,8 do 4,0 :D 1 gimnazjum

Na ten semestr mam 3.3 średnią ;D Na dole piszcie swoje średnie ;) Jak obliczyć średnią ? Dodajemy wszystkie przedmioty np. mam ich 15 i z każdego mam 3 to wszystkie dodaje i mam 45 i dzielimy na 15 wychodzi nam średnia 3.0 ;)