Świadomy sen

Również polecam, bardzo dobry film, a wracając do tematu to ostatnio po raz kolejny miałem świadomy sen. Spałem sobie grzecznie ja to zwykle mam w zwyczaju (xd) śniło mi, że przebywałem w lesie, nagle poczułem, że mam pełną świadomość. Chcąc się upewnić pomyślałem:"Wygląda na to, że mam świadomy sen, więc jeżeli zechce mieć pistolet w gaciach to ten pistolet w gaciach mieć będę" i tak też się stało. Gdy już pozbyłem się spluwy z gaci postanowiłem się zabawić. [Ten fragment wypowiedzi został ocenzurowany w trosce o zdrowie psychiczne młodszych użytkowników forum] Po udanej zabawie wyszedłem z domu i wybrałem się na rynek. Popatrzyłem na znajdujący się tam zegar, jego wskazówki wyraźnie pokazywały godzinę 11:30, pomyślałem wtedy że czas wstawać, bo umówiłem się na piwo z kumplem. Z nieba zleciał jakiś sznurek, złapałem go i pociągnąłem... Moje oczy się otworzyły, odruchowo złapałem telefon aby zobaczyć która godzina. Zgadnijcie która była... Zgadza się, 11:30.

Weź :X Ja jak mam świadomy sen to jedyne nad czym moge panować to chodzenie etc... żadnych itemów nie moge przywoływać.

Musisz trenować ;p Ja na początku mogłem jedynie podrapać się po jajach.

Ja pierwsze świadome sny miałem nieświadomie jakieś dwa lata temu. Dzisiaj już jestem nad tym snem w pełni panować (z takimi rzeczami jak nagła zmiana miejsca pobytu - ale z tym czasami są problemy, bo miejsce nie zmienia się całkowicie, oraz zmiana pory dnia/roku, z czym problemów z reguły nie ma), ale z jedną rzeczą non-stop mam problem - na przykład po pochyleniu się mam problemy z powróceniem do równowagi (w sensie uczucie mam takie, jakby zmieniła się grawitacja).

PS: A pierwszy świadomy sen miałem w wieku - uwaga - 7 lat. Wtedy nie wiedziałem, co to jest, myślałem, że torzeczywistość, a i sam sen był dziwny (eksterminowanie terrorystów przy jednoczestym poruszaniu się mebli w jakimś Warszawskim domu- nie wiem, dlaczego akurat taki, ale wtedy do końca nad tym nie panowałem. Jedynym detalem tamtego snu, który pamiętam do dziś, to scena zaraz przed przebudzeniem - sprawdzam godzinę, a na mnie przewraca się szafa i następuje ciemność).

Ja pierwsze świadome sny miałem nieświadomie jakieś dwa lata temu. Dzisiaj już jestem nad tym snem w pełni panować (z takimi rzeczami jak nagła zmiana miejsca pobytu - ale z tym czasami są problemy, bo miejsce nie zmienia się całkowicie, oraz zmiana pory dnia/roku, z czym problemów z reguły nie ma), ale z jedną rzeczą non-stop mam problem - na przykład po pochyleniu się mam problemy z powróceniem do równowagi (w sensie uczucie mam takie, jakby zmieniła się grawitacja).

obejżyj film który podałem wcześniej ^^

uczucie jakbyś spadał z łóżka ? :P

Tak, +/- takie. Tylko, że w rzeczywistości w ogóle się nie ruszałem.

Postaram się sprowokować dziś ten sen, zobaczę, czy się uda, bo nigdy go prowokować nie próbowałem, sam "się aktywował".

PS: Największa wada tego snu to brak poczucia czasu - zegarki same się przestawiają, a pora dnia bez jej regulowania zmienia się kilkakrotnie szybciej niż normalnie.

A ja co prawda świadomych snów jeszcze nie miałem, ale jakoś tak odruchowo pamiętam sny już prawie codziennie i... nie mogę wyjść ze zdumienia, co może się stworzyć w mojej chorej głowie.

Ostatnio na przykład spotkałem kumpla i kumpelę ze starych lat, na dzielni doszło do strzelaniny, w której zginął Lil Wayne, którego później chciałem schować w piwnicy, a moja matka zamknęła mi drzwi przed nosem gdy uciekałem przed jakąś ekipą. To tak w skrócie =x

A mi się dzisiaj fajny "survival horror" śnił xD

A te świadome sny to fajna zabawa, ale często mam tak że bez najmniejszego powodu tracę równowage i chwile trwa zanim moge się normalnie podnieść :D

Ja miałem raczej świadomy sen on był taki:

W moim domu robiliśmy zdjęcia aparatem super wypasionym taki jakiego sobie wyobraziłem. Nagle pojawiła się zjawa!

powiedziała że za 3 dni Przybędzie fala zombie i ja i mój brat będziemy bronić się przed nimi... A więc nie chciałem czekać te 3 dni więc "przewinąłem czas" i tak oto byłem ukryty w szafie zamknięty na mnóstwo zamków( szafa była z tytanu)W końcu chciałem broń AK47 i miałem ją już w rękach. Wylazłem z szafy i zacząłem rozwalać zombie(super frajda mówię wam). Gdy dom był już pusty zawołałem brata. Siedział on na krześle z USP cały we śluzie po zombie. Wyszliśmy na dwór na rynek grójecki a tam na zegarze siedziały huntery rodem z L4D. Znowu trzeba było się namęczyć ale się udało. Na dworcu PKS mojego brata dosłownie zeżarł zombie.Popłakałem się, ale szedłem dalej. Wtedy pojawiła się ta sama zjawa. dała mi jedno życzenie, więc poprosiłem o moc spełniania życzeń. Zgodziła się. Zażyczyłem sobie, żeby zombie zniknęli a mój brat zmartwychwstał. Tak się stało. Wtedy strzeliłem sobie w łeb i się obudziłem. Rano nie miałem sił, a miałem iść do szkoły na sprawdzian.

Czy to był świadomy sen?

PS.: Ze sprawdzianu dostałem 4+. Yeah!

Ahh , pamiętam swoje doznania z OOBE ;d.

Byłem tym zafascynowany , że zacząłem tego próbować przez 4 razy nic się nie udawało .

Za 5 razem , zamknąłem oczy , włączyłem strasznie wolną muzykę ( aż ciary przechodziły w takiej ciszy ;d.) I tak leżę , odprężyłem się na maksa , no i nic się nie dzieje... W myśli sobie mówię ( po 15 minutach ) to nie działa , czas skończyć , no ale jakoś było mi dobrze i jeszcze nie skończyłem.

Dosłownie za 2-3 minuty stało się coś dziwnego , przez zamknięte oczy tak jakby unosiłem się (duchem) zobaczyłem żyrandol i dostałem szału , tak się przestraszyłem , że się ze strachem poderwałem xd , wszystkie zmysły i strach były tak pobudzone , że szok.

Poszedłem do siostry do pokoju i strach był tak wzbudzony , że jak się na mnie spojrzała - z przerażeniem się na nią wydarłem , żeby się nie patrzyła , bo się boję jej głowy ;< , to była masakra , potem nie mogłem usnąć...

Zrobiłem kłębuszek z siebie i nie mogłem spać xd.

Ale podobno właśnie takie są pierwsze objawy tego ( strach, panika ) wiedziałem o tym , ale się tym nie przejąłem i dałem się opanować urojonym "strachom" wytworzonym przez mózg ;d.

POLECAM TO WSZYSTKIM xD.

Ekstra doznanie xd

Ahh , pamiętam swoje doznania z OOBE ;d.Byłem tym zafascynowany , że zacząłem tego próbować przez 4 razy nic się nie udawało .Za 5 razem , zamknąłem oczy , włączyłem strasznie wolną muzykę ( aż ciary przechodziły w takiej ciszy ;d.) I tak leżę , odprężyłem się na maksa , no i nic się nie dzieje... W myśli sobie mówię ( po 15 minutach ) to nie działa , czas skończyć , no ale jakoś było mi dobrze i jeszcze nie skończyłem.Dosłownie za 2-3 minuty stało się coś dziwnego , przez zamknięte oczy tak jakby unosiłem się (duchem) zobaczyłem żyrandol i dostałem szału , tak się przestraszyłem , że się ze strachem poderwałem xd , wszystkie zmysły i strach były tak pobudzone , że szok.Poszedłem do siostry do pokoju i strach był tak wzbudzony , że jak się na mnie spojrzała - z przerażeniem się na nią wydarłem , żeby się nie patrzyła , bo się boję jej głowy ;< , to była masakra , potem nie mogłem usnąć...Zrobiłem kłębuszek z siebie i nie mogłem spać xd.Ale podobno właśnie takie są pierwsze objawy tego ( strach, panika ) wiedziałem o tym , ale się tym nie przejąłem i dałem się opanować urojonym "strachom" wytworzonym przez mózg ;d.POLECAM TO WSZYSTKIM xD.Ekstra doznanie xd

To nie jest świadomy sen, jest tez coś takiego jak wychodzenie z własnego ciała podczas snu, tak jak sam napisałeś "duchem" do realnego świata, ale nie można wtedy wdawać się w interakcje z niczym. Jak przypomne sobie nazwe to edytne (jednak moim skromnym zdaniem to zwykły wymysł, i jest to jedynie zwykły sen)

Ps. Ten fragment z hunterami z wcześniejszego postu rox :D

Edit: To się nazywa OOBE (out of body experience).

Niewiem, czy to możliwe to zrealizowania jak świadomy sen :D

Nie udzielałem się tutaj jeszcze, mimo, że ze świadomym snem jakieś tam doświadczenia mam. Nie zrobiłem tego z czystego lenistwa, tak więc uzupełniam zaległości. Według mnie by uzyskać LD trzeba po prostu chcieć. Pamiętam jak przed snem, wmawiałem sobie, że bardzo tego chcę, że śniąc będę wiedział, że to fikcja, którą mogę kontrolować.. zajęło to trochę czasu, ale udało się! Co prawda raz, bo mam słomiany zapał, ale było to naprawdę fajne doświadczenie. Praktykowałem też trans - do czasu gdy nie dostałem podczas niego ataku astmy, wtedy coś we mnie pękło.

Dzisiaj mi sie cos niezlego przytrafilo to niebyl sen lecz naprawde :) po collegu (liceum) poszedlem z kumpelami cos zajarac zielonego i przez to gowno spalem ponad 23 godziny od drogiej wnocy do 9 wieczorem. Budze sie niewiem na jakim swiecie zyje ktora godzina i jaki dzien oby wiecej takiego czegos wiecej nieprzezyl...

i sie tak zastanawiam dlaczego mi sie to przytrafilo i z jakiego podowu niegdy wrzyciu takiego czegos niemialem :D

Wiem, że kilka tematów o tej tematyce już było, lecz jako, że wszystkie są zamknięte lub wymarłe, a temat ciekawy - zakładam nowy wątek.

O LD słyszałem już dłuższą chwilę temu, jednak ówcześnie całą procedurę uznałem jako czary, a ze względu na mój brak cierpliwości nawet nie podszedłem do prób "wykonania" świadomego snu. O zjawisku przypomniał mi demot wczorajszej lub przedwczorajszej partii, przejrzałem komentarze, pogmerałem po kilku forach i... ld zainteresowało mnie bardziej niż kiedykolwiek. Jako, że same próby nie wymagają zbytniej gimnastyki trenować zacznę w najbliższym czasie.

A jakie jest wasze zdanie na ten temat? Ktoś z was "przeżył" świadomy sen? Opinie, relacje, wrażenia?