Trzy słowa

Kolejna głupia gierka dla forum. Każda kolejna osoba ma za zadanie dopisywać kolejne trzy słowa do ciągu utworzonych już wyrazów tak, by całość składała się na prawdopodobnie... zupełnie idiotyczne, acz spójne i logiczne ?zdanie?.

Legenda:

Przykład

Przykład

A: Dawno dawno temu...

B: Dawno dawno temu... za siedmioma górami

C: Dawno dawno temu... za siedmioma górami... książę złapał zająca...

A: Dawno dawno temu...

B: Dawno dawno temu... wczoraj padał deszcz

A: Dawno dawno temu...

B: Za siedmioma górami...

Ze względu na wielce prawdopodobną masakrę, interpunkcja nie jest wymagana.

Zacznę:

Gosia zgubiła złotówkę...

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa...który miał pod nosem wąsa

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...Zjadajace ptasie paczki...

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...Zjadajace ptasie paczki...Bijac przy tym flaszki

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...Zjadajace ptasie paczki...Bijac przy tym flaszki ... które miały ptaszki...

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...Zjadajace ptasie paczki...Bijac przy tym flaszki ... które miały ptaszki... i szamały fistaszki

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...Zjadajace ptasie paczki...Bijac przy tym flaszki ... które miały ptaszki... i szamały fistaszki... z kolorowej paczki

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...Zjadajace ptasie paczki...Bijac przy tym flaszki ... które miały ptaszki... i szamały fistaszki... z kolorowej paczki.. nie grzeczne kaczki...

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...Zjadajace ptasie paczki...Bijac przy tym flaszki ... które miały ptaszki... i szamały fistaszki... z kolorowej paczki.. nie grzeczne kaczki... miały atak padaczki...

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...Zjadajace ptasie paczki...Bijac przy tym flaszki ... które miały ptaszki... i szamały fistaszki... z kolorowej paczki.. nie grzeczne kaczki... miały atak padaczki...i napady sraczki...

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...Zjadajace ptasie paczki...Bijac przy tym flaszki ... które miały ptaszki... i szamały fistaszki... z kolorowej paczki.. nie grzeczne kaczki... miały atak padaczki...i napady sraczki... a także białaczki

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...Zjadajace ptasie paczki...Bijac przy tym flaszki ... które miały ptaszki... i szamały fistaszki... z kolorowej paczki.. nie grzeczne kaczki... miały atak padaczki...i napady sraczki... a także białaczk... tudzież nie jadły kolacji

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...Zjadajace ptasie paczki...Bijac przy tym flaszki ... które miały ptaszki... i szamały fistaszki... z kolorowej paczki.. nie grzeczne kaczki... miały atak padaczki...i napady sraczki... a także białaczk... tudzież nie jadły kolacji

Wrocmy do Gosi, bo ona prosi ( z klimatem nicponie :))

Gosia zgubiła złotówkę...bo więcej nie miała...i się rozebrała...Nagle spotkała alfonsa... Który miał na imię Józef...który miał gablotę...tam były kaczki...Zjadajace ptasie paczki...Bijac przy tym flaszki ... które miały ptaszki... i szamały fistaszki... z kolorowej paczki.. nie grzeczne kaczki... miały atak padaczki...i napady sraczki... a także białaczk... tudzież nie jadły kolacji

Wrocmy do Gosi, bo ona prosi ( z klimatem nicponie :)) o paczkę fajek...