Wilkdstar to gra typowo PvE (tak, tak jest PvP, ale to zawsze PvE zawsze była największym elementem tej gry).
Niestety tak jak na początku jest fajnie, tak na endgame (raidy) już nie jest różowo.
1. Kiedy ejszcze raidowałem - brak balansu. Zmiane który były wpowadzane były po rpostu kosmiczne, tak jakby ludzie je przepychający nie znali podstaw matematyki, niestety. Gracz notorycznie wytykali błędy w rozomuwaniu i liczbach.
2. Bugi - całkiem skoro klas miało zbugowane umiejętności/traity i napraw niestety zero. Biorąc pdo uwage kolejne punkty - bolało bardzo
3. Dungeony nie były super trudne, nie były super łatwe. Dało się spokojnie przejść. Raidy natomiast... mechaniki tak naprawdę nie są trudne. Są wręcz proste. Nie mniej większość walk to DPS checki, i większośc walk ma różnego rodzaju one-hit death. Łącząc to z brakiem combat resów dostajemy walki z timerem, w którzych błąd 2-3 osób na początku walki (przypominam - najmniejsze raidy to 20 osó
to praktycznie pewny wipe.
Gra miało byc "hardkorowa" i rzeczywiście była. Ale w niezbyt dobrym znaczeniu. Niestety w praktyce sporo czasu zywczajnie sie marnuje i nudzi czekajac aż reszta ludzi dobiegnie na start bossa z ostatniego wipe. Gdyby naprzykład wprowadzili combat resy za jakąś niebotyczną cene w manie/energi - byłoby fajniej. Nie traciło by sie aż tyle czasu, wiećej by sie grało, a poziom trudności by nie spadł (mana/energia dla healerów to jadna z wazniejszych rzeczy, nie da sie leczyc w nieskończonność na 100%, przy takim combat resie taki healer byłby wyłączony z walki znacznie, znacznie szybciej)
Nie mniej - system walki w moim odczuciu był świezy. Przyjemnie się grało nie mając za zadanie jedynie spamować jednego przycisku (no chyba, że grasz esperem...), trzyba było celować, bardzo dużo ruchu, ciekawe mechaniki bossów.
Na pewno warto spróbować, nie mniej jeśli nie poprawili wspomnianych rzeczy - raczej bym sie nie nastawiał na dobre raidowanie.