Wilkołaki sezon 14 (gra)

Maqes, błazny głosu nie mają.

No witam. Widzę, że ledwo start, a niektórzy już są napaleni na mordowanie :)

Nvminer straszna gaduła, już lepiej obciąć mu język niż głowę.

Uhhh, ludzie, zachowujecie się jak typowe wiejskie wsiury, a to trzeba na spokojnie, z zimną głową. Jak dla mnie Nvminer robi dużo zamieszania, ale nie znaczy to ze jest kudlaty, z mojego jednak doswiadczenia ludki ktore krzycza najwczesniej sa zazwyczaj futrzaste, wiec przyjzalbym sie Nonsensowi i Maquesowi. Ale poczekajmy aż wszyscy chociaż sie przywitaja. Byłbym zapomniał! Witam wszytkich po tylu latach, znów ta sama śmierdzaca wioska :D

Ale dlaczego pominołeś odrazu Nvminera i podejrzenia rzuciłeś na mnie i Maqesa? Jak sam mówisz którzy krzyczą najwczesniej są wilkołakami, a on jako pierwszy rzucił oskarżenia i gada najwięcej.

Moja lista podejrzanych rośnie...

Młody bard spogląda na to wszystko zza baru i myśli o swojej miłości, którą zamierza opowiewać w sonetach typu włoskiego, a której Bla'ath na imię.

Młody bard spogląda na to wszystko  zza baru i myśli o swojej miłości, którą zamierza opowiewać w sonetach typu włoskiego, a której Bla'ath na imię.

Bardzie masz tu 5 monet i zaśpiewaj mi coś o tej twojej Bla'ath

Gdy deszcz z nieba spadnie;

Gdy liść dotknie ziemi;

Gdy dłoń inną spotka;

Ja wyjdę z podziemi!

Wkroczę na taras,

Co niebiańskiej wybranki;

Przynależeć będzie doń;

I krzyknę!

Milości ma, co mnie nie opuści;

Choć skrawek swej sukni daj,

Co bym go pieścił i na lirze grał.

Ach, Bla'atchi moja Pani,

Będziemy najebani...

Będziemy najebani,

a ja na lirze grał!

Ach, Bla'atchi moja Pani,

Będziemy najebani...

Będziemy najebani,

a ja na lirze grał!

Czasu jest aż nad to, ino decyzję podjąć dopiero jutro musimy. Witam wszystkich towarzyszy niedoli. Jak już ktoś wspomniał tylko dyskusja może wskazać kudłacza, tylko na jej podstawie można kogoś oskarżyć. Wiadomym jest że początek nie będzie łatwy, bo ktoś przecie musi zacząć, niemniej jednak oddawanie głosu tak szybko jest albo wielką odwagą, albo wielką głupotą...

Który kretyn zatrzasnął mnie w wychodku?! Otwieraj pajacu!

Ale dlaczego pominołeś odrazu Nvminera i podejrzenia rzuciłeś na mnie i Maqesa? Jak sam mówisz którzy krzyczą najwczesniej są wilkołakami, a on jako pierwszy rzucił oskarżenia i gada najwięcej.

Ja tylko snuje domysly i patrze na reakcje :D Nie pominolem Nvminera, wspomnialem o nim, a wiele razy bylo tez tak ze piwrwszy glsujacy byl wiesniakiem i robil nie potrebne zamieszanie, zazwyczaj nic to nie dawalo tylko pierwszego dnia plonal glupi wiesniak, zamiast wilka. O nikim tez nie napisalem ze jest kudlaty, po prostu pasujecie do mojej ukladanki.

Choć do górnika nie płonę zaufaniem,

to moim zdaniem rozsadnym jest twierdzenie,

że Mighta potrzebne całopalenie.

Nie chodzi o niepotrzebne zamieszanie, a o fakt, że bez rzucania oskarżeń nie dotrzemy do niczego. Można naturalnie pisać o niczym przez całą grę i jedynie patrzeć jak kolejno odchodzą nasi bracia, ale żeby wygrać musimy się zmobilizować i oskarżać się jednocześnie patrząc na reakcje. A nuż ktoś się sypnie, może w jego postach będzie się dało coś wyczuć albo wręcz będzie starał się zakopać oskarżenia dookoła swojej osoby. Wszystko to jest jakaś wskazówka, coś co pozwala nam zbliżyć się do pozbycia się tej plagi raz na zawsze!

Ahh kolejna splugawiona wioska... Całe szczęście, że widzę znajome twarze które nie raz pomogły w walce z bestiami. Trzeba się napić i powspominać stare dobre czasy.

Już otwieram Ci drzwi z tego wychodka, Rivellen. Mówiłem temu leniwemu cieśli żeby naprawił zamek, ale widocznie nic z tym nie zrobił.

Więc ostatnio wybrałem się do lasu po trochę flintu i drewna, a ponieważ las jest dosyć spory, bo ma prawie 8 hektarów, pod koniec zrobiło się dość ciemno i zimno i upiornie bałem się.

Ale mówię sobie- hej, jeszcze nazbieram trochę drewna, zbiorę to i wracam do karczmy na czekoladowe piwo! i w tym całym podnieceniu zapomniałem gdzie położyłem siekerę, miałem przeczucie że siekerę zostawiłem koło posesji tego podejrzanego @Aetha

No i idę w pełnym napięciu w kierunku tej posesji rozglądając się na lewo i prawo czy nie ma tam mojej siekery i nagle BAM ktoś mnie ogłuszył, teraz się ocknąłem i mówię wam to, żebyście uważali w tamtych rejonach, naszczęście nie zostałem zgrabiony ani zgwałcony, pozostał tylko ból głowy po uderzeniu czymś ciężkim.

Fascynująca opowieść Maqes. Potem się pewnie obudziłeś, co nie?

Fascynująca opowieść Maqes. Potem się pewnie obudziłeś, co nie?

No tak, jak byłem ogłuszony to się obudziłem.

Nie chodzi o niepotrzebne zamieszanie, a o fakt, że bez rzucania oskarżeń nie dotrzemy do niczego. Można naturalnie pisać o niczym przez całą grę i jedynie patrzeć jak kolejno odchodzą nasi bracia, ale żeby wygrać musimy się zmobilizować i oskarżać się jednocześnie patrząc na reakcje. A nuż ktoś się sypnie, może w jego postach będzie się dało coś wyczuć albo wręcz będzie starał się zakopać oskarżenia dookoła swojej osoby. Wszystko to jest jakaś wskazówka, coś co pozwala nam zbliżyć się do pozbycia się tej plagi raz na zawsze!

Poczekajmy aż się wszyscy wypowiedzą. Problemem zawsze były osoby afkujące. Lepiej spalić afkera (czyli osobnika, który nie wnosi nic do gry;) niż dobrą osobę, a jak wiadomo zdarzało się w przeszłości posłać na stos np. jasnowidza nic na tym nie zyskując. 5 osób póki co milczy, no, ale mają 24 godziny na odzew.