
Widze że nowe pokolenie ateistów nadchodzi, ale oke to mogę przyjąć. Ale czy k**wa musicie sie wp***dalać z tym WSZĘDZIE?!
Gościu założył temat o głodnych dzieciach w afryce i zaraz dzieci kurwiki w oczach i "o, napisze że jestem ateistą, bede fajny" Swoją drogą nie rozumie idei tematu, gościu pisze o tym że nie ma Boga, bo dzieci w afryce głodują. Sie założe że 50% z was to j**ani pozerzy, którzy szukają miejsca w którym mogliby zaistnieć. Skoro zaczęliście pisać na temat wiary, to teraz pogląd czysto myślowy:
Czy jest jakaś wiara która chce czynić zło? (nie mówie o jakichś sektach) No właśnie, nie ma.
Gdy ktoś chce to wspomaga afryke, gdy nie to nie i nie wiem o co wielkie napinki. Zaraz pojawi się temat "jestem chory, Boga nie ma", bo jest moda na nie wierzenie. Bogowie może istnieją, a może nie. Dlaczego więc i tak w nich nie wierzyć? Jeśli to wszystko prawda, to po śmierci trafisz w przyjemne miejsce, a jeśli nie, to przecież nic nie tracisz. Co do 2012 to może nie będzie armagedon, ale ludzie zaczynają się... cofać w rozwoju.
Swoją drogą... Wierze, jestem patriotą, mam 17 lat i mam ostatnio tych tematów powyżej dziurek w nosie. Zaryzykuje nawet stwierdzenie że w dziale mega spam (karczma) mogę się bardziej wykazać niż w innych na forum...
btw http://www.sadistic.pl/grupowe-mordobicie-vt50979.htm
To mnie przeraża, zwłaszcza komentarze...