Dobra, z racji chwili wolnego czasu postanowiłem się tym trochę zająć bo czas mija, a planować wypadałoby na zapas. Po pierwsze, koszta jazdy samochodem. Licząc, że w trasie spali ci 7L/100km i przyjmując, że do Kolonii ze Szczecina mamy 730 km i uda nam się ominąć punkty poboru opłat, tak jak radzi viamichellin, to spali ci 7,3x7L=51,1L. Cena za ON oscyluje w granicach 5 złotych (z tego co się orientowałem, w Niemczech bardzo podobnie), więc w jedną stronę trzeba liczyć +/- 260 zł. W dwie 520 zł, a zakładając, że zabierzemy się w czwórkę (najlepsza opcja), to trzeba liczyć 130 zł od łebka. CHYBA, że coś źle policzyłem, bo wydaje mi się trochę mało. Doliczyć trzeba ewentualne koszty związane z parkingami itp., więc dla bezpieczeństwa, 200 złotych za koszta podróży, całościowo, choć kilkanaście złotych na 100% się zwróci.
Alternatywą jest ewentualnie autokar, za który wybulilibyśmy około 3 stów w dwie strony na głowę.
Następną kwestią są bilety wstępu. W najlepszym wypadku ja i chmarus dostaniemy akredytację i darmowy wstęp na imprezę wraz ze wszystkimi dodatkami. Nie wiem co z pozostałą dwójką i co z dniem dla prasy, podczas którego ludzie bez akredytacji nie mają wstępu. W akredytacji chodzi mniej więcej o to, że dziennikarze, redaktorzy, itp. dostają darmowy wstęp na całą imprezę, dostęp do pierwszego dnia dla prasy - zwiedzania hal tylko w gronie dziennikarzy, bez tłumu, itd. O akredytację podobno nie trudno i można startować nawet z publikacją w gazetce szkolnej, jednak COŚ pisać trzeba, na tematy growe rzecz jasna. Niemniej jednak, w razie czego bilety wstępu to 10 euro za wstęp w czwartek i piątek, oraz 13,50 euro za wstęp w sobotę i niedzielę. Łącznie około 92 złotych - łał, sporo. Istnieją jakieś zniżki dla młodzieży szkolnej, studentów, itp., ale szczegółów nie znam, jednak w najlepszym wypadku cena może spaść do 60 złotych od łebka.
Kolejna sprawa to kwestia noclegu. Można skusić się na oficjalne pole namiotowe gamescomu - to czym góruje nad konkurencją, to na pewno atmosfera imprezowni każdej nocy, choć trzeba liczyć się z niemałymi kosztami. Jedna noc za pole namiotowe to koszt rzędu 30 euro, zaś za wszystkie 4 nocy trzeba wybulić 105 euro - kolejno 120 i 420 złotych to nie najlepsza inwestycja. Lepszą alternatywą na gamescomowym polu namiotowym wydają się noclegi na polówce w ośmioosobowych namiotach, ale to wciąż koszty pokroju 36 złotych za noc.
Noclegi w hotelach, motelach, hostelach to ceny porównywalne do tych proponowanych na polu namiotowym. Inną ewentualnością wartą uwagi zdaje się, tak jak wspomniał Chmarus, wyjechanie poza Kolonię i spędzenie tam nocy, gdzieś na totalnym uboczu. Ma to co prawda swoje minusy, ale to kwestia oszczędności, a bezpieczeństwa itp. Rzekłbym, że kwestia gustu.
Kolejna, ostatnia sprawa obejmuje gastronomie i pochodne, czyli "co włożyć do ust przez 4 dni na obczyźnie". Cen żywności dokładnych nie znam, ale mogę powiedzieć, że tanio, w przeliczeniu euro-PLN, nie jest. Naprawdę nie mam pojęcia o kosztach, ale strzelę, że 150 to minimum, żeby zjeść coś więcej, niż suche kajzerki.
Podsumowując moje zupełnie ogólnikowe obliczenia - w najlepszym, możliwym wypadku taki wypad to koszty rzędu 350-400 złotych, zaś w możliwie najgorszym około 900 plnów.