Wyjazd na GamesCOM 2011

Witam! Jest ktoś może chętny do wyjazdu na GamesCOM 2011 (http://www.gamescom-cologne.com/) ?

Mam w planach się wybrać jednak nie ukrywam, że nie uśmiecha mi się jechać takiego kawału drogi samochodem samemu. Dodatkowo w parę osób zawsze raźniej. Ceny biletów itp możecie odszukać na stronie. Co do cen parkingu i dodatkowych kosztów to jeszcze nie udało mi się tego ustalić. Raczej będę brał namiot i spał w jakimś ustronnym miejscu za kolonią :P Wyjazd ze Szczecina, ze swojej strony mogę zapewnić odbiór z dworca w Szczecinie.

Data imprezy: 18.-21.08.2011

0o, no to będziesz robił relacje "live" z Kolonii, bo parę fajny MMORPG ma być tam pokazanych.

Co do wyjazdu, niestety odpadam:)

No niestety do Koloni kawał drogi jest. Co do relacji live to mam nadzieję, że dojdzie do skutku i będzie mi dane paradować po targach z naszym portalowym tshirtem ^_^

ale rozumiem, że jechałbyś tam w charakterze osoby prywatnej, a nie dziennikarza/redaktora/whatever? Ja jeszcze pomyślę, chciałbym jechać, ale nie wiem czy środki i okoliczności mi pozwolą.

Tez chrtnie bym pojechał.

Ale tak samo jak UP niewiem co ze srodkami bedzie na wyjazd ;)

ale rozumiem, że jechałbyś tam w charakterze osoby prywatnej, a nie dziennikarza/redaktora/whatever? Ja jeszcze pomyślę, chciałbym jechać, ale nie wiem czy środki i okoliczności mi pozwolą.

Będzie to wyjazd prywatny wraz z dobrym sprzętem do cykania fotek i kręcenia filmików. Na plakietkę press niestety chyba jesteśmy jeszcze "za krótcy".

Ja jestem ze szczecina xD Ale ja chyba sie wstydze bo mam 14 lat xD

Ja jestem ze szczecina xD Ale ja chyba sie wstydze bo mam 14 lat xD

To najwcześniej razem pojedziemy na GamesCOM w 2015-2016r ;)

Gdybym wiedział z pół roku wcześniej na pewno bym pojechał. Za rok, jak najbardziej tak. Chyba zrobiłeś to na spontana ,czyż nie?

Gdybym wiedział z pół roku wcześniej na pewno bym pojechał. Za rok, jak najbardziej tak. Chyba zrobiłeś to na spontana ,czyż nie?

Bez przesady, jeszcze jest trochę czasu. Jak ktoś ma serio chęć, czas i forse to jeszcze nic straconego. Co do spontana to faktycznie mogłem już planować wcześniej, ale jakoś z braku czasu o tym nie pomyślałem.

Teraz pracuję ,a chce sobie kupić jakieś autko. Za rok na 100% bo za granicą to byłem tylko raz, 1 km od granicy Polski na Słowacji po alko :)

Będzie to wyjazd prywatny wraz z dobrym sprzętem do cykania fotek i kręcenia filmików. Na plakietkę press niestety chyba jesteśmy jeszcze "za krótcy".

Właśnie na łamach gamezilli pojawił się artykuł o GamesComie, wariantach noclegu itp. i wbrew pozorom chyba nie trzeba być szychą w dziennikarskim światku, żeby się o darmową, prasową akredytację starać.

Poczytaj - http://www.gamezilla.pl/content/chcesz-pojechac-na-gamescom-radzimy-jak-to-zrobic i daj znać. Piszą, że można zgłaszać się nawet z publikacją w gazetce szkolnej, więc ty problemu nie powinieneś mieć. Ja mam kilka publikacji w różnych czeluściach internetu, więc też bym coś może wykombinował. Spróbować chyba zawsze można, bo nic nie tracimy, a jak w razie wypali, to zaoszczędzimy z 20-30 euro na biletach wstępu, będziemy mogli obejrzeć wszystko dzień wcześniej tylko w gronie dziennikarzy, bez tłumu, itd. itd. Wszystko jest zresztą w artykule.

Problem może być z tym, że ty sam jako takim skrybą nie jesteś, ale nie powinno być z tym kłopotu. Podesłać im wystarczy jeden tekst, więc nie będą sprawdzać frekwencji, a i do ewentualnego poziomu przyczepić się nie powinni.

Ja z chęcią bym pojechał :) Jeszcze tylko muszę zobaczyć czy z czasem się wyrobię :)

Będzie to wyjazd prywatny wraz z dobrym sprzętem do cykania fotek i kręcenia filmików. Na plakietkę press niestety chyba jesteśmy jeszcze "za krótcy".
nie przesadzaj, o akredytacje dzienikarskie na GC starają sie znacznie mniejsze portale o grach. Na moje oko masz z 80% szans na otrzymanie akredytacji jak i zapewne część twojej redakcji, zgłoszenie wysłać nie zaskodzi ;) O ile dobrze pamietam admin mniejszego polskiego portalu o grach MMO otrzymał w tamtym roku akredytacje.

No i na czym sprawa stoi? Z chęcią bym się wybrał na te targi :)

Dobra, z racji chwili wolnego czasu postanowiłem się tym trochę zająć bo czas mija, a planować wypadałoby na zapas. Po pierwsze, koszta jazdy samochodem. Licząc, że w trasie spali ci 7L/100km i przyjmując, że do Kolonii ze Szczecina mamy 730 km i uda nam się ominąć punkty poboru opłat, tak jak radzi viamichellin, to spali ci 7,3x7L=51,1L. Cena za ON oscyluje w granicach 5 złotych (z tego co się orientowałem, w Niemczech bardzo podobnie), więc w jedną stronę trzeba liczyć +/- 260 zł. W dwie 520 zł, a zakładając, że zabierzemy się w czwórkę (najlepsza opcja), to trzeba liczyć 130 zł od łebka. CHYBA, że coś źle policzyłem, bo wydaje mi się trochę mało. Doliczyć trzeba ewentualne koszty związane z parkingami itp., więc dla bezpieczeństwa, 200 złotych za koszta podróży, całościowo, choć kilkanaście złotych na 100% się zwróci.

Alternatywą jest ewentualnie autokar, za który wybulilibyśmy około 3 stów w dwie strony na głowę.

Następną kwestią są bilety wstępu. W najlepszym wypadku ja i chmarus dostaniemy akredytację i darmowy wstęp na imprezę wraz ze wszystkimi dodatkami. Nie wiem co z pozostałą dwójką i co z dniem dla prasy, podczas którego ludzie bez akredytacji nie mają wstępu. W akredytacji chodzi mniej więcej o to, że dziennikarze, redaktorzy, itp. dostają darmowy wstęp na całą imprezę, dostęp do pierwszego dnia dla prasy - zwiedzania hal tylko w gronie dziennikarzy, bez tłumu, itd. O akredytację podobno nie trudno i można startować nawet z publikacją w gazetce szkolnej, jednak COŚ pisać trzeba, na tematy growe rzecz jasna. Niemniej jednak, w razie czego bilety wstępu to 10 euro za wstęp w czwartek i piątek, oraz 13,50 euro za wstęp w sobotę i niedzielę. Łącznie około 92 złotych - łał, sporo. Istnieją jakieś zniżki dla młodzieży szkolnej, studentów, itp., ale szczegółów nie znam, jednak w najlepszym wypadku cena może spaść do 60 złotych od łebka.

Kolejna sprawa to kwestia noclegu. Można skusić się na oficjalne pole namiotowe gamescomu - to czym góruje nad konkurencją, to na pewno atmosfera imprezowni każdej nocy, choć trzeba liczyć się z niemałymi kosztami. Jedna noc za pole namiotowe to koszt rzędu 30 euro, zaś za wszystkie 4 nocy trzeba wybulić 105 euro - kolejno 120 i 420 złotych to nie najlepsza inwestycja. Lepszą alternatywą na gamescomowym polu namiotowym wydają się noclegi na polówce w ośmioosobowych namiotach, ale to wciąż koszty pokroju 36 złotych za noc.

Noclegi w hotelach, motelach, hostelach to ceny porównywalne do tych proponowanych na polu namiotowym. Inną ewentualnością wartą uwagi zdaje się, tak jak wspomniał Chmarus, wyjechanie poza Kolonię i spędzenie tam nocy, gdzieś na totalnym uboczu. Ma to co prawda swoje minusy, ale to kwestia oszczędności, a bezpieczeństwa itp. Rzekłbym, że kwestia gustu.

Kolejna, ostatnia sprawa obejmuje gastronomie i pochodne, czyli "co włożyć do ust przez 4 dni na obczyźnie". Cen żywności dokładnych nie znam, ale mogę powiedzieć, że tanio, w przeliczeniu euro-PLN, nie jest. Naprawdę nie mam pojęcia o kosztach, ale strzelę, że 150 to minimum, żeby zjeść coś więcej, niż suche kajzerki.

Podsumowując moje zupełnie ogólnikowe obliczenia - w najlepszym, możliwym wypadku taki wypad to koszty rzędu 350-400 złotych, zaś w możliwie najgorszym około 900 plnów.

Dobra, z racji chwili wolnego czasu postanowiłem się tym trochę zająć bo czas mija, a planować wypadałoby na zapas. Po pierwsze, koszta jazdy samochodem. Licząc, że w trasie spali ci 7L/100km i przyjmując, że do Kolonii ze Szczecina mamy 730 km i uda nam się ominąć punkty poboru opłat, tak jak radzi viamichellin, to spali ci 7,3x7L=51,1L. Cena za ON oscyluje w granicach 5 złotych (z tego co się orientowałem, w Niemczech bardzo podobnie), więc w jedną stronę trzeba liczyć +/- 260 zł. W dwie 520 zł, a zakładając, że zabierzemy się w czwórkę (najlepsza opcja), to trzeba liczyć 130 zł od łebka. CHYBA, że coś źle policzyłem, bo wydaje mi się trochę mało. Doliczyć trzeba ewentualne koszty związane z parkingami itp., więc dla bezpieczeństwa, 200 złotych za koszta podróży, całościowo, choć kilkanaście złotych na 100% się zwróci.Alternatywą jest ewentualnie autokar, za który wybulilibyśmy około 3 stów w dwie strony na głowę.Następną kwestią są bilety wstępu. W najlepszym wypadku ja i chmarus dostaniemy akredytację i darmowy wstęp na imprezę wraz ze wszystkimi dodatkami. Nie wiem co z pozostałą dwójką i co z dniem dla prasy, podczas którego ludzie bez akredytacji nie mają wstępu. W akredytacji chodzi mniej więcej o to, że dziennikarze, redaktorzy, itp. dostają darmowy wstęp na całą imprezę, dostęp do pierwszego dnia dla prasy - zwiedzania hal tylko w gronie dziennikarzy, bez tłumu, itd. O akredytację podobno nie trudno i można startować nawet z publikacją w gazetce szkolnej, jednak COŚ pisać trzeba, na tematy growe rzecz jasna. Niemniej jednak, w razie czego bilety wstępu to 10 euro za wstęp w czwartek i piątek, oraz 13,50 euro za wstęp w sobotę i niedzielę. Łącznie około 92 złotych - łał, sporo. Istnieją jakieś zniżki dla młodzieży szkolnej, studentów, itp., ale szczegółów nie znam, jednak w najlepszym wypadku cena może spaść do 60 złotych od łebka.Kolejna sprawa to kwestia noclegu. Można skusić się na oficjalne pole namiotowe gamescomu - to czym góruje nad konkurencją, to na pewno atmosfera imprezowni każdej nocy, choć trzeba liczyć się z niemałymi kosztami. Jedna noc za pole namiotowe to koszt rzędu 30 euro, zaś za wszystkie 4 nocy trzeba wybulić 105 euro - kolejno 120 i 420 złotych to nie najlepsza inwestycja. Lepszą alternatywą na gamescomowym polu namiotowym wydają się noclegi na polówce w ośmioosobowych namiotach, ale to wciąż koszty pokroju 36 złotych za noc.Noclegi w hotelach, motelach, hostelach to ceny porównywalne do tych proponowanych na polu namiotowym. Inną ewentualnością wartą uwagi zdaje się, tak jak wspomniał Chmarus, wyjechanie poza Kolonię i spędzenie tam nocy, gdzieś na totalnym uboczu. Ma to co prawda swoje minusy, ale to kwestia oszczędności, a bezpieczeństwa itp. Rzekłbym, że kwestia gustu.Kolejna, ostatnia sprawa obejmuje gastronomie i pochodne, czyli "co włożyć do ust przez 4 dni na obczyźnie". Cen żywności dokładnych nie znam, ale mogę powiedzieć, że tanio, w przeliczeniu euro-PLN, nie jest. Naprawdę nie mam pojęcia o kosztach, ale strzelę, że 150 to minimum, żeby zjeść coś więcej, niż suche kajzerki.Podsumowując moje zupełnie ogólnikowe obliczenia - w najlepszym, możliwym wypadku taki wypad to koszty rzędu 350-400 złotych, zaś w możliwie najgorszym około 900 plnów.

Na jedzenie raczej tak dużo nie pójdzie. Można sobie kupić bułkę, kiełbasę i te 4 dni na takim menu przeżyć :P Co do noclegu jest darmowa alternatywa. Mianowicie serwis Couchsufing. Ogłaszają się tam ludzie z całego świata, że mogą Cię na kilka dni za darmochę przekimać (kilka razy już tak podróżowałem, jest na prawdę spoko). Także zorientuję się w tym temacie.

Co do transportu, to nie ma jakiegoś pociągu czy coś takiego? Może się znajdą jakieś tanie linie lotnicze? Ja np. za lot samolotem do Mediolanu zapłaciłem 30 złotych! :D W drugą stronę zapłaciłem jakieś 80 złotych :) Też się w temacie zorientuję.

Akredytacja by była fajna, jak coś to postarajcie się załatwić dla całej 4 :)

Pociągi są, ale drogie, raczej droższe od busów. Co do tanich linii lotniczych - być może jakieś okazje są, ale zupełnie się nie orientuję, bo pierwszą podniebną przejażdżkę mam jeszcze przed sobą (;D), toteż nawet nie wiem jak szukać.

Do kosztów jedzenia doliczyłem także inne "atrakcje" typu wypady na miasto już po gamescomach - raport na gamezilli podaje, że jest tam największe zagęszczenie browarów w europie czy coś takiego - słowem, awsum ;D

Co do akredytacji - ja będę miał odpowiedź pewnie w poniedziałek, a potem zostaje kwestia czasu i jak szybko moje dane niemcy przetworzą. Niewykluczone natomiast, że jako administrator serwisu o takiej populacji, chmarus mógłby coś wykombinować i dla pozostałej dwójki.

#edit,

couchsurfing to rzeczywiście jakieś, nie najgorsze rozwiązanie.

To jest mój pomysł, jeżeli by to wypaliło: hotele i noclegownie to marny pomysł, wszystko w promieniu 7km jest cholernie drogie, więc są dwie opcje: bierzemy namiot albo śpimy w wozie (może być problem jak ktoś pierdnie, ale poza tym wyjdzie najtaniej). Co do wyżywienia to myślę że do 50€ wystarczy na jeden/dwa ciepłe posiłki dziennie (śniadanko możemy zrobić sami).

W drodze tam i z powrotem możemy wstąpić do ujka Sztefka, mieszka on praktycznie po drodze, a ciepłe domowe żarcie działa pobudzająco :-P

Kosztorys: droga - około 810zł / ilość osób (2 osoby + kierowca i tanio wychodzi).

zakwatetowanie na 5dni - około 5€ na łeba

żarcie na miejscu - około 50€ na łeb

przy kursie 1€=4zł i 3 osoby

=500zł na łeb

To jest wstępnie mój plan i chyba ta cena będzie maksymalna.

Tak, mój plan pojechania z kolegami wziął w łeb.

No to w końcu jedziemy czy nie ? Guru dał w niułsie, że nasz szef wszystkich szefów jedzie :) Masz akredytacje ? :)