Przecież kiedy nauczyciel będzie nam coś tłumaczył na podstawie przykładu wziętego z podręcznika to już łamie prawo. Bo to nielegalne jest.
Całkowicie błędna interpretacja. Idąc tym tokiem myślenia można obalić wszystkie prace licencjackie, magisterskie, referaty etc. bo przecież były pisane na podstawie książek. Można zamknąć biblioteki, bo przecież nie kupujemy tak książek, a nielegalnie i za darmo poznajemy treść za, którą powinniśmy zapłacić. Nie popadajmy w panikę, tak na pewno nie będzie.
Dalsza część Waszych komentarzy mnie załamuje, przecież w tym proteście nie chodzi o to, by bronić piractwo ( bardzo mnie urzekł cytat moderatora -> "Jeżeli chroni się złodziei i atakuje prawo, które ma ich wytropić, to to jest hipokryzja!" na forum, które wcale nie neguje sprzedaży wirtualnych przedmiotów, czy sparwy prywatnych serwerów, co tez jest złodziejstwem. Crracked wychodzi na to, że Ty również jesteś hipokrytą ), ale o to by bronić się przed największymi korporacjami, które teraz same będą mogły nakładać wielkość grzywny w przypadku "kradzieży własności intelektualnej". Na którymś z blogów popierających dokument przeczytałem, że to znacznie ograniczy ilość chińskich podróbek lekarstw, szkoda tylko że niektórych nie stać na oryginalny produkt. Jesteśmy najgłupszym narodem w Europie, pracujemy prawie za darmo, a ceny towarów nie odbiegają od EU, w dodatku spłacamy długi krajów, w których mimo kryzysu poziom życia jest zdecydowanie lepszy niż u nas.
No i tutaj ciekawy artykuł: http://pclab.pl/news48509.html