Tak na poważnie to żadne z nas nie jest w stanie przewidzieć kiedy co się wydarzy...I raczej to spekulacje i tkliwość naszych myśli nad autentycznością różnych aspektów naszego życia które towarzyszą nam od dawien dawna, czy to religia,człowieczeństwo,istota ducha etc.
I czy koniec nadejdzie za tysiąc, rok, dzień tego nie wie nikt, chyba że jesteś kosmitą z wiedzą patronów wszechświata.
W dużym stopniu to co się dzieje na Ziemi zależy od nas ludzi (jeśli już nie wszystko)... i to jak będziemy się prowadzić będzie odzwierciedleniem naszej egzystencji, bo szaleńców na tym świecie nie brakuje.
I w dużej mierze to oni będą mieli główny wpływ na stabilność narodów wobec wszystkich i wszystkiego.
A kiedy najadą, nalecą, nas kosmici, albo znajdziemy się na trajektorii kolizyjnej z planetoidą* itp, to już tylko i wyłącznie pozostawmy ślepemu losowi.
*rozwinięcie
Tak dla czystej ciekawości z tego co się orientuje to skala obserwowanego nieba wszechświata z ziemi to zaledwie ponad 0,5%** Z czego połowa jest obserwowana przez N.A.S.A.
A reszta?!? . . . i właśnie w tych ślepych strefach codziennie są odkrywane nowe cuda.(( tu w dużym stopniu przez wolnych strzelców którzy robią to dla własnego zainteresowania, hobby itp.))
Cuda te potem są śledzone, opisywane, dostają imiona i takie tam pierdoły.
Astronomowie z całego świata będąc świadomi tego zagrożenia utworzyli globalny projekt mający na celu przewidywanie toru lotów komet oraz asteroid i określenie prawdopodobieństwa ich zderzenia z Ziemią... wybaczcie nie pamiętam roku założenia....
Takowych asteroid które są w trajektorii do kolizji z Ziemią jest kilka jeśli nie kilkanaście, a najbliższa celu jest RQ... coś tam.... nie pamiętam....
Maria Sansatario albo Sansanturio , jedna z autorów badań nad tą Asteroidą powiedziała, że „Konsekwencje tego złożonego, dynamicznego procesu to nie tylko względnie duża szansa na zderzenie, ale również bardziej realistyczna możliwość skierowania asteroidy na inną trajektorię. Można będzie tego dokonać przed 2080 rokiem.” Dodała również, że "jeśli ten obiekt zostałby odkryty po 2080 roku, to zmiana jego trajektorii wymagałaby technologii jaką na razie nie dysponujemy.”
To daje światło ile szczęścia trzeba, żeby na taki obiekt trafić, i go zidentyfikować jako zagrożenie dla naszej planety.
A to tylko jedna z kilku "zauważonych", a kolejne miliony krążą we wszechświecie... ale jeśli ktoś się interesuje takimi rzeczami to odsyłam do lektury i innych tego typu żródeł...
Lepsze to niż gdybanie głupot jednych i drugich w tym wątku ...nikomu nie umniejszając wkładu w swoje wypowiedzi, bo to dobra zabawa.
Yanglegend ... ja już skończyłem. .. czekam teraz tylko na Sargurasa IX Peace.
** poprawiając się do uwagi "Grafi0" (( przedobrzyłem tak coś czułem ))