Ja znalazłem jeszcze inny scenariusz końca świata. Jest to wypalenie się słońca. Jak szacują naukowcy za ok. 5 mld lat w jądrze Słońca zacznie brakować wodorowego paliwa, podtrzymującego słoneczny żar i zacznie się ono kurczyć. Jednocześnie będzie wydzielało energię do pozostałych warstw słonecznego globu, który ulegnie podgrzaniu i wejdzie w fazę rozszerzania. Minie zaledwie następny milion lat, a nasze Słońce stanie się czerwonym olbrzymem. Będzie tak wielkie, że sięgnie orbity Ziemi, niszcząc wszelkie życie na naszej planecie.
To sie nazywa supernova ... potem nastepuje implozja ktora wytwarza czarna dziure. Ponoc najbardziej zagadkowe zjawisko.